Anglia zmierzy się z Chorwacją w historycznych meczach otwarcia mundialu

Rozpoczęcie kampanii Anglii na Mistrzostwach Świata w 2026 roku meczem z Chorwacją w Dallas zapowiada się fascynująco, a historię otwarć Trzech Lwów cechuje mieszanka chwały, wpadek i momentów, które wryły się w pamięć kibiców na dekady.

Pierwsze kroki na mundialu: Od euforii do infamii

Debiut mistrzostw świata to zawsze wielkie wydarzenie, zwłaszcza dla kadry, która aspiruje do światowego tronu. Otwarcie turnieju to chrzest bojowy, który może zdefiniować całą kampanię. Dla Anglii, historia pierwszych meczów to prawdziwy rollercoaster emocji.

Pierwszy raz, kiedy Anglicy stanęli na murawie mundialu, miał miejsce w Brazylii w 1950 roku. Po pominięciu pierwszych trzech edycji, England's first-ever World Cup match remains one of the most significant games in the nation's football history. Choć wielu pamięta katastrofalną porażkę z USA, zwycięstwo 2:0 nad Chile bramkami Stana Mortensena i Wilfa Manniona było historycznym momentem, w którym naprawdę rozpoczęła się angielska saga na mundialu.

Szybko przenieśmy się do Hiszpanii w 1982 roku. To otwarcie eksplodowało od razu: zaledwie 27 sekund po pierwszym gwizdku Bryan Robson posłał piłkę do siatki Francji, strzelając one of the fastest goals in World Cup history. Robson dołożył później drugie trafienie, a podopieczni Rona Greenwooda wygrali efektownie 3:1. To zwycięstwo nadało ton znakomitej fazie grupowej; Anglia wygrała wszystkie trzy mecze po raz pierwszy w historii występów na mistrzostwach.

Kiedy debiut był ulgą, a kiedy skandalem

Po bolesnej porażce w eliminacjach do USA '94, powrót na scenę w 1998 we Francji był pełen napięcia. Wszyscy oczekiwali przełamania. Główka Alana Shearera uspokoiła nerwy, a Paul Scholes przypieczętował zwycięstwo 2:0 nad Tunezją. Jak podaje źródło, It wasn’t a thriller, but it marked the beginning of a new era featuring a generation of players - David Beckham, Michael Owen, Scholes - who would define English football for the next decade. Dla sporej części fanów to było po prostu relief to be back on the biggest stage.

Jednak żaden z tych meczów nie zbliża się do sławy (a raczej niesławy) otwarcia w RPA w 2010 roku. Anglia oczekiwała realnej walki o trofeum, a po wczesnym golu Stevena Gerrarda wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Wtedy nastąpił moment, który zdefiniował całe mistrzostwa dla Anglików: Clint Dempsey's harmless effort slipped through goalkeeper Rob Green's hands and rolled into the net, gifting the United States an equaliser. Ta fatalna pomyłka zdominowała nagłówki na całym świecie i zamieniła rutynowe otwarcie w ogólnonarodową dyskusję. To do dziś jeden z najbardziej szokujących momentów w historii Anglii na mundialu.

Kane i Southgate: Nowa era odporności

Po dekadzie posuchy, otwarcie na rosyjskich mistrzostwach w 2018 roku pod wodzą Garetha Southgate'a przyniosło upragnioną wygraną. Harry Kane, kapitan, zapewnił, że uniknęli kolejnej wpadki, strzelając gola na 2:1 przeciwko Tunezji, tym razem w doliczonym czasie gry. Po tym, jak Kane najpierw dał prowadzenie, a potem zobaczył, jak jego dwukrotnie faulowany w polu karnym nie został nagrodzony rzutem karnym, jego gol w końcówce wywołał dziką radość. To zapoczątkowało kampanię, która skończyła się półfinałem – najlepszym wynikiem od 28 lat. It was the first sign that Gareth Southgate’s young side had resilience to match their talent.

Jeśli szukaliście spektakularnego otwarcia, Katar 2022 dostarczył go w nadmiarze. Anglia rozbiła Iran 6:2. Jude Bellingham otworzył wynik swoim pierwszym golem na mundialu, a Bukayo Saka strzelił dwukrotnie. Do przerwy było już 3:0, a końcowy wynik to największe zwycięstwo otwarcia w historii Anglii na mistrzostwach świata. To natychmiast ustawiło drużynę Southgate'a w gronie poważnych kandydatów.

Czy Chorwacja stanie się kolejnym tłem dla historii?

Mistrzostwa świata to spektakl, w którym mecze otwarcia fundują Anglii punkty zwrotne, oszałamiające wygrane, a nierzadko bolesne rozczarowania i kontrowersje. Teraz, na drodze do pozytywnego startu w Teksasie, stanie Chorwacja – znajomy rywal, który z pewnością ma swoje plany. Historia uczy, że choćby to nie był gol Roberta Robsona czy decydujący trafienie Kane'a, starcia Anglii w pierwszym meczu rzadko kiedy bywają nudne.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.