Barcelona i Real Sociedad zmierzą się w hicie LaLigi w cieniu chaosu w Madrycie.
Kontrast na Półwyspie Iberyjskim – podczas gdy Real Madryt tonie w kryzysie, FC Barcelona płynie na fali dziewięciu zwycięstw z rzędu! Czy ten rozpęd wystarczy, by przełamać trudnego rywala na wyjeździe? Hansi Flick ma potężny oręż w bramce i na ataku, ale beniaminek z San Sebastián również ma swoje asy w rękawie.
Rywalizacja kontrastów: Duma Katalonii kontra iskra Realu Sociedad
Tydzień w hiszpańskim futbolu dostarczył barwistych emocji, a kontrasty między dwoma gigantami są uderzające. Podczas gdy Królewscy (Real Madrid) przeżywają prawdziwy chaos po zwolnieniu Xabiego Alonsa i bolesnej porażce w Pucharze Króla (Copa del Rey) z Albacete, Barcelona idzie jak burza. Zwycięstwo nad Racingiem Santander było już dziewiątym triumfem z rzędu we wszystkich rozgrywkach dla zespołu Hansiego Flicka. Kolejny triumf, tym razem na terenie Realu Sociedad, oznaczałby osiągnięcie magicznej granicy dziesięciu wygranych.
Choć podopieczni Flicka wygrali we wrześniu z La Real, wizyta na Anoeta w poprzednim sezonie nie była udana. Mimo to, obecna forma Barcelony jest niezaprzeczalna, a zbliżające się starcie to szansa na absolutne umocnienie pozycji lidera LaLiga.
Z drugiej strony mamy Real Sociedad, który usiłuje złapać rytm pod wodzą nowego trenera, Pellegrino Matarazzo. Amerykanin zanotował swoje pierwsze zwycięstwo z Getafe, ale pokonanie Barcelony byłoby absolutnym manifestem jego zdolności trenerskich i sygnałem, że La Real wraca do elity.
Kto rozstrzygnie losy spotkania? Gwiazdy obu drużyn
Kluczem do sukcesu dla każdego z zespołów będzie dyspozycja ich ofensywnych liderów. W Realu Sociedad największym zagrożeniem pozostaje Mikel Oyarzabal. Ten hiszpański międzynarodowiec, wykorzystywany przez Matarazzo jako ruchomy napastnik, ma wszelkie predyspozycje, by wykorzystać przestrzeń za wysoko ustawioną obroną Barcelony.
Mikel Oyarzabal ma być kluczowy dla Realu Sociedad.
Nie możemy ignorować również Braisa Méndeza, który trafił do siatki w ostatnim ligowym meczu. Jest on potencjalnym zagrożeniem obok Take Kubo, japońskiego kreatora gry, notującego średnio 2,1 udanego dryblingu na 90 minut. Dodatkowo, Gonçalo Guedes wnosi pionową dynamikę; Portugalczyk, który niedawno strzelił gola Atlético Madryt, może sprawić Barcie sporo problemów w ostatniej tercji boiska.
Tymczasem Barcelona dysponuje jedną z najbardziej przerażających linii ataków w Europie. La Real musi zachować szczególną ostrożność wobec Lamina Yamala, który błysnął choćby trafieniem przeciwko Racingowi w Copa del Rey. Hansi Flick ma szerokie pole do manewru. Robert Lewandowski, który odpoczywał w pucharze, może wrócić do wyjściowej jedenastki, podobnie jak Raphinha. Taka rotacja prawdopodobnie oznacza, że Marcus Rashford usiądzie na ławce rezerwowych.
W środku pola Flick może postawić na sprawdzone trio, które zapewniło triumf w Superpucharze Hiszpanii przeciwko Realowi Madryt: Frenkie De Jong, Fermín López i Pedri.
A co z defensywą? Warto zwrócić uwagę na fenomenalną formę bramkarza Joana Garcíi. Ten 24-latek po powrocie po kontuzji był absolutnie wybitny w derbach z Espanyolem i powoli buduje sobie reputację jednego z najlepszych golkiperów na świecie. Czy jego forma wystarczy, by powstrzymać rozpędzoną maszynę Barcy?
Potencjalne pułapki i niedostępni na Anoeta
Mimo zwycięskiej passy, Hansi Flick musi uważać na absencje i potencjalne rotacje wymuszone intensywnym kalendarzem. W obozie gospodarzy, Yangel Herrera jest poważnym znakiem zapytania z powodu urazu, a Iñaki Rupérez również może nie być dostępny.
W Barcelonie od dłuższego czasu nie ma kontuzjowanego Gavi, a Andreas Christensen również ma opuścić wyjazd na Anoeta. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę głębię składu, Flick ma mnóstwo opcji, choć pewne zmiany w składzie po ligowym maratonie są wysoce prawdopodobne. Barcelona musi unikać samozadowolenia, bo Matarazzo nie przegrał żadnego spotkania od momentu objęcia Realu Sociedad w grudniu.
Typ na pojedynek: Gdzie leży prawda?
Pellegrino Matarazzo stworzył solidną drużynę, która potrafi sprawiać problemy czołówce. Jednakże, stawienie czoła rozpędzonej Barcelonie, która właśnie zatriumfowała w prestiżowym trofeum (Supercopa), to wyzwanie rangi mistrzowskiej. Siła ofensywna Katalończyków, połączona z ich pewnością siebie, powinna przeważyć szalę. Choć La Real da z siebie wszystko, przewidujemy minimalne zwycięstwo gości. Mój typ to: Real Sociedad 1, Barcelona 2.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.