Barcelona rozważa Muriqiego jako alternatywę dla Alvareza.

Panika w Barcelonie? Robert Lewandowski ma paszport na wylot, a Camp Nou spogląda na zaskakujące alternatywy. Czy "Piraci" z Majorki mogą dostarczyć superstrzelca, o którym nikt nie mówił?

Czy Muriqi to plan B, na jaki stać Barcelonę?

Niepewność wokół przyszłości Roberta Lewandowskiego spędza sen z powiek zarządowi FC Barcelony. Kontrakt kapitana reprezentacji Polski wygasa po tym sezonie, a choć rozmowy trwają, Blaugrana musi mieć przygotowany grunt pod ewentualny scenariusz "zero". Priorytetem od dawna pozostaje Julian Álvarez z Atlético Madryt, uznawany za jeden z czołowych celów napastniczych Dumy Katalonii. Jednakże, jak to często bywa w wielkiej piłce, gdy gwiazda A jest niedostępna, skauting szybko kieruje wzrok na równie intrygujące, choć może mniej efektowne opcje. I tu na scenę wkracza Vedat Muriqi z RCD Mallorca.

Według doniesień medialnych, w tym hiszpańskiego Sport, Kosowianin jest rozważany jako solidna alternatywa dla Argentyńczyka. Co takiego ma 31-letni napastnik, że wzbudza zainteresowanie klubu z ambicjami powrotu na szczyt Europy? Barça docenia jego niesamowitą zdolność do gry tyłem do bramki, dominację w powietrzu – mierzący 193 cm napastnik to prawdziwy taran – oraz, co najważniejsze, aktualną, zabójczą skuteczność.

Warto zaznaczyć, że Barcelona na razie działa subtelnie. Nie było bezpośredniego kontaktu z Mallorcą, ale agenci i pośrednicy, jak donoszą źródła, już zbierali informacje na temat atakującego. To typowe dla Barçy: analiza opcji low-cost zanim rzucą się na droższego Alvareza. A Muriqi wydaje się być opcją inteligentną, choć nieco kontrowersyjną.

Muriqi: Fenomen Pichichi, o którym zapomniała Europa

Jeżeli spojrzymy na tabelę strzelców La Liga, z miejsca docenimy, dlaczego Muriqi stał się gorącym nazwiskiem. Kosowianinではないpo prostu solidny – on jest w gazie! Zajmuje drugie miejsce w wyścigu o Trofeo Pichichi, ustępując minimalnie Kylianowi Mbappé, co jest osiągnięciem, które stawia go w światowej czołówce. Z dorobkiem 21 goli w 30 ligowych występach, Muriqi strzelił aż 16 bramek bez udziału rzutów karnych. To statystyka, która krzyczy: "Jestem efektywny pod bramką rywala".

Co więcej, Muriqi właśnie przeszedł do historii swojego klubu. Po zdobyciu dwóch goli w zwycięskim starciu 3:0 z Rayo Vallecano, kosowski napastnik stał się samodzielnym najlepszym strzelcem RCD Mallorca w historii La Liga, przebijając legendarną barierę 54 goli należącą wcześniej do Samuela Eto'o. To dowód, że ma mentalność lidera i potrafi dźwigać odpowiedzialność za zespół.

Muriqi może nie posiadać tej samej "gwiazdorskiej aury", co Álvarez, ale jest przebiegłym operatorem, który może dać Barcelonie silny punkt odniesienia w ostatniej tercji boiska.

Budżetowe Wunderkind z klauzulą do negocjacji?

Katalończycy zawsze muszą balansować budżet, a tu Muriqi jawi się jako opcja znacznie bardziej przystępna finansowo niż czołowe cele transferowe innych gigantów. Choć jego klauzula wykupu wynosi solidne 40 milionów euro (około 35 milionów funtów), Barcelona wierzy, że uda się wynegocjować niższą kwotę. Kluczem do obniżenia ceny może okazać się sytuacja ligowa Mallorki.

Obecnie Los Piratas zajmują niebezpieczne 15. miejsce w tabeli, zaledwie dwa punkty nad strefą spadkową. Choć pod wodzą nowego trenera, Martina Demichelisa, forma drużyny wyraźnie się poprawiła (trzy zwycięstwa w pięciu meczach), ewentualny spadek do Segunda División drastycznie obniżyłby wartość rynkową ich kluczowych aktywów. Dla Barcelony to sygnał: im bliżej do końca sezonu i większe ryzyko degradacji, tym większa szansa na okazyjny transfer.

Nie można zapominać, że na celowniku Barçy, oprócz Muriqiego, znajduje się również inny napastnik z La Liga – Alexander Sørloth z Atlético Madryt. To pokazuje, że jeśli plan A (Álvarez) zawiedzie, Barcelona ma przygotowaną listę sprawdzonych graczy z hiszpańskiej elity, którzy udowodnili swoją wartość, zamiast ryzykować z egzotycznymi opcjami spoza ligi. Muriqi, mimo swojego wieku i mniejszego medialnego szumu, jest obecnie jednym z najbardziej gorących goleadorów w Hiszpanii. Czy to wystarczy, by przekonać Hansiego Flicka, jeżeli przejmie stery, że ten napastnik to właściwy wybór na post-Lewandowski erę? Czas pokaże, ale na pewno ten kandydat ma predyspozycje, by zostać czarnym koniem letniego okienka.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.