Magazyn piłkarski NewsyBayern Monachium wzmacnia naciski na pozyskanie obrońcy Crystal Palace.

Bayern Monachium wzmacnia naciski na pozyskanie obrońcy Crystal Palace.

Jarosław Kowalski

Wielki dylemat Palace wisi nad Selhurst Park niczym chmura burzowa – przyszłość Marca Guehiego, defensywnego filaru, znów staje się gorącym tematem transferowym. Czy Orły zdecydują się na lukratywną sprzedaż w tym oknie, ryzykując utratę go za darmo, czy może sfinalizuje się saga transferowa, która latem o mało nie doprowadziła do przeprowadzki do Liverpoolu?

Bayern Monachium wzmacnia naciski na pozyskanie obrońcy Crystal Palace.

Bayern Monachium zacieśnia pętlę: Czy boczna brama do Bundesligi stoi otworem?

Cała Europa zdaje się być świadoma, jakie talenty drzemie w kapitanie Crystal Palace. Ostatnie doniesienia wskazują, że europejski gigant, Bayern Monachium, znacząco zintensyfikował swoje działania mające na celu pozyskanie Anglika. Dyrektor sportowy Bawarczyków, Max Eberl, ponoć aktywnie pracuje nad przekonaniem 25-latka do przeprowadzki na Allianz Stadium. To nie są tylko puste słowa; według relacji Floriana Plettenberga, Eberl odbył niedawno „nowe rozmowy telefoniczne”, usiłując torować drogę do transferu, prawdopodobnie już latem.

Warto odnotować, że zainteresowanie Bayernu ma głębokie korzenie. Monachijczycy nie są nowicjuszami w tym wyścigu – wcześniej miały już miejsce spotkania z przedstawicielami Guehiego na Sabener Strasse. To sygnał, że Bawaria traktuje wzmocnienie środka obrony priorytetowo.

Tymczasem inne potęgi nie zasypiają gruszek w kieszeniach. Manchester City, zmagający się z poważnymi kontuzjami personalnymi, zwłaszcza w osi Rúben Dias – Joško Gvardiol, wydaje się być zdesperowany, by sfinalizować transakcję jeszcze w styczniowym okienku transferowym. To rodzi pytanie: czy City zdecyduje się złożyć ofertę na tyle atrakcyjną, by Palace nie mogli odmówić, wyprzedzając tym samym plany transferowe Bayernu, który celuje w przyszły sezon? Wyścig, określany przez analityków jako „otwarty”, staje się emocjonujący, a Liverpool, choć zaliczył bolesną porażkę latem 2025 roku, na pewno wróci do gry po zakończeniu bieżącej kampanii.

Koniec kontraktu za horyzontem: Pieniądze kontra lojalność w obliczu terminu

Kluczowa kwestia, która teraz spędza sen z powiek zarządowi Orłów, to wygasający kontrakt Guehiego w czerwcu. To klasyczna gra o wysoką stawkę: albo klub zainkasuje sowitą kwotę odstępnego w trakcie zimowego okna transferowego, albo po prostu straci swoją defensywną ostoję na zasadzie wolnego transferu za kilka miesięcy. Ryzyko finansowe jest tu ogromne.

Mimo że latem ubiegłego roku transfer do Liverpoolu za około 35 milionów funtów okazał się spektakularnym niewypałem, doszło do farsy w ostatnich godzinach okna transferowego, Marc Guehi zachował się nienagannie. W obliczu transferowego zamieszania, Anglik pozostał absolutnie kluczowym elementem taktyki Oliviera Glasnera w sezonie 2025/2026, notując 33 występy we wszystkich rozgrywkach i zdobywając trzy bramki. To pokazuje jego profesjonalizm na najwyższym poziomie.

Jednak szefowie klubu muszą kalkulować dochody. Glasner niedawno zasugerował, że jeśli wpłynie znacząca oferta przed zamknięciem okna, klub może być zmuszony do postawienia finansów ponad sportowe ambicje. Na ten moment, konkretne zapytania, które wymusiłyby tak radykalną decyzję, nie dotarły do siedziby klubu. Niemniej jednak, widząc presję, jaką wywiera Manchester City z powodu kontuzji Diasa i Gvardiola, sytuacja może zmienić się diametralnie w ciągu najbliższych tygodni. Czy Palace wyciągną swojego asa z rękawa teraz, czy poczekają, aż wygaśnięcie kontraktu sprawi, że wartość rynkowa spadnie do zera? To zagadka, którą rozstrzygnie zimowe okno.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment