Francja kontra Maroko: rewanż za półfinał i starcie o półfinał mundialu.

Napięcie na Mundialu 2026 rośnie, gdy po dniu przerwy wracamy do gry, a ćwierćfinały startują z hukiem! Czy Francja obroni swój status faworyta przed rewelacyjnym Marokiem, czy może Afrykański Zając znów zafunduje światu niespodziankę?

Powrót Tytanów: Francja kontra Maroko, czyli powtórka z półfinału o bilet do czwórki

Po krótkim, acz wyczekiwanym dniu bez akcji na boisku, wielki turniej powraca w Foxborough z elektryzującym starciem, które od razu ustawi poprzeczkę wysoko. Mamy powtórkę z półfinału z 2022 roku – tym razem Francja i Maroko zmierzą się o awans do półfinału nowej edycji Mistrzostw Świata. Les Bleus, którzy niedawno uporali się z defensywnym muru Paragwaju (1:0), teraz mierzą się z drużyną, która potrafi zaskoczyć nawet co-gospodarza.

Marokańczycy, pomimo pewnych problemów w meczu z Kanadą (wygrana 3:0), pokazali, że ich impet nie wygasł. Niestety, to zwycięstwo przyszło kosztem, a selekcjoner Mohamed Ouahbi potwierdził złą wiadomość: "Gwiazda ataku, Ismael Saibari, doznał urazu uda, który wykluczy go z ćwierćfinału". To potężny cios dla Lwów Atlasu. Kto wskoczy na jego miejsce? Najprawdopodobniej linię ataku obejmie Soufiane Rahimi z Al-Ain. Ten 30-latek, który w meczu 1/8 finału przeciwko Kanadzie wszedł z ławki, by dołożyć swoje drugie trafienie na turnieju i zanotować asystę w fazie grupowej, ma teraz szansę zabłysnąć jako główny motor napędowy ofensywy.

Francja, jak to ma w zwyczaju, unika fajerwerków, stawiając na skuteczność. Ich przejście przez rundę to dowód na to, że Deschamps wie, jak wygrywać, nawet gdy rywal stosuje "niesmaczne taktyki". Jednak to nie jest czas na ryzykowne manewry. W obozie Trójkolorowych też nie wszystko układa się idealnie. Aurelien Tchouameni, kluczowy pomocnik Realu Madryt, zmaga się z dyskomfortem mięśniowym. Choć Didier Deschamps pewnie nie będzie chciał go ryzykować od pierwszej minuty, brak Tchouameniego w środku pola byłby dla Francuzów sporym osłabieniem defensywnym i kreatywnym.

Angielska Ruletka: Potrójny cios tuż przed starciem z Norwegią

Podczas gdy Francja i Maroko walczą na wschodnim wybrzeżu, uwaga futbolowego świata częściowo skupiona jest na przygotowaniach Anglii do sobotniego starcia z Norwegią. O ile rywal wydaje się na papierze ustępować, to sytuacja w kadrze Wyspiarzy jest daleka od komfortowej, co idealnie odzwierciedla nagłówek: "Anglia wstrząśnięta potrójnym ciosem przed bitwą z Norwegią".

Cóż to oznacza dla Garetha Southgate'a? Najnowsze doniesienia sugerują, że selekcjoner musi łatać dziury w kluczowych pozycjach po spotkaniu, które wymagało od jego zawodników ogromnej determinacji fizycznej i mentalnej. W kontekście taktycznym każda absencja, szczególnie w kluczowych formacjach, może wymusić niekorzystne zmiany w wyjściowej jedenastce, dając Norwegom nieoczekiwany psychologiczny bufor przed meczem. Ciężko będzie utrzymać morale, gdy drużyna musi mierzyć się z wewnętrznymi problemami zdrowotnymi.

Co jeszcze w programie? Przygotowania do piątkowych fajerwerków

Zanim kibice wezmą pełen udział w fazie pucharowej, musimy pamiętać, że po czwartkowym hicie, na tapecie mamy już starcia piątkowe. Na przykład, Hiszpania i Belgia szykują się do swojego ćwierćfinałowego starcia w Inglewood. To kolejny mecz, który zapowiada się na "must-watch", oferujący zderzenie dwóch europejskich potęg, które niewątpliwie będą chciały zdominować środek pola i kontrolować tempo gry. Finały Mistrzostw Świata 2026 wchodzą w fazę, gdzie najmniejszy błąd może kosztować udział w dalszej walce.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.