Grupa B na mundialu 2026: Szwajcaria zagra o pierwsze miejsce z gospodarzami i Bośnią.
Czerwiec rozgrzewa emocje, a piłkarski świat nieuchronnie zbliża się do startu Mistrzostw Świata 2026, które tym razem rozegrają się na terenie Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku. Już teraz spoglądamy na grupę B, gdzie gospodarz, Kanada, liczy na historyczny awans, mierząc się z wymagającymi rywalami.
Grupa B MŚ 2026: Konstelacja Zaskoczeń i Faworytów
Grupa B, z Kanadą w centrum uwagi jako jeden z gospodarzy, wydaje się być tykającą bombą emocji, choć na pierwszy rzut oka brakuje w niej globalnego giganta. Obok reprezentacji Kraju Klonowego, o awans powalczą Bośnia i Hercegowina, Katar oraz Szwajcaria. Wszyscy ci gracze mają swoje mocne i słabe strony, a presja, zwłaszcza na Kanadyjczykach grających u siebie, będzie ogromna. Szwajcaria, z najwyższym rankingiem FIFA w zestawieniu (30. miejsce Kanady!), wydaje się być głównym kandydatem do wygrania grupy, ale historia uczy, że na mundialach wszystko jest możliwe. Czy gospodarze wreszcie przełamią klątwę pierwszych rund, czy może "Wojownicy" z Europy Środkowej namieszają w szykach faworyzowanym?
Kanada: Czy to wreszcie ich czas? Gwiazdy na wyciągnięcie ręki
Kanada na poprzednich dwóch mundialach zbierała bolesne lekcje, notując komplet sześciu porażek. Jednak obecne pokolenie, wolne od cienia upokarzającej klęski 8:1 z Hondurasu z 2014 roku, ma inną mentalność. Choć cztery lata temu w Katarze odpadli bez punktu, mierząc się z Belgią, Chorwacją i Marokiem, teraz to oni są głównym aktorem w tej grupie. Automat do gry zapewniony jako gospodarz, oznacza brak presji eliminacyjnej, ale jednocześnie ogromne oczekiwania publiczności.
"W Katarze cztery lata temu byliśmy w koszmarnie trudnej grupie z Belgią, Chorwacją i Marokiem, ale w tej edycji Les Rouges są na pierwszym planie Grupy B."
Kwintesencją tej nowej fali jest Alphonso Davies. Obok Jonathana Davida z Juventusu, to on jest absolutnym liderem tej formacji nastawionej na wysoki pressing. Bayernowski heros, świeżo po swoim siódmym tytule mistrza Bundesligi, ma być tym, który wniesie magię na boisko. Oczekujmy, że prawoskrzydłowy Kanadyjczyków będzie pojawiał się wszędzie, próbując pociągnąć grę w każdym możliwym aspekcie, napędzany przez pełne pasji trybuny.
Bośnia i Hercegowina: Smoki z Europy z legendą w ataku
Bośnia i Hercegowina to historyczna niespodzianka baraży UEFA, eliminując po drodze Walię i Włochy, by zagwarantować sobie udział w turnieju po raz drugi. "Smoki" pod wodzą Sergeja Barbareza radzą sobie ostatnio bardzo solidnie, a ich jedyny wcześniejszy występ w 2014 roku zakończył się grupowym odpadnięciem tej, jak wówczas nazywano, "złotej generacji". Główna siła rażenia nadal pochodzi z niemieckiej Bundesligi – Ermedin Demirović i Haris Tabaković zdobyli łącznie 25 goli w ostatnim sezonie ligowym.
Mimo to, centrum wciąż grają weterani. Gwiazdą pozostaje Edin Dzeko. Choć zbliża się do czterdziestki, a jego sezon w Schalke 04 był naznaczony kontuzjami (zaledwie 11 występów w Regionalliga, mimo 9 udziałów bramkowych), pozostaje on punktem centralnym ataku. Dzeko, jeden z zaledwie dwóch graczy w kadrze, którzy pamiętają Brazylię 2014, będzie musiał udowodnić, że doświadczenie starzejącego się mistrza nadal może wystarczyć na światowej scenie.
Katar: Czy Lopetegui odczaruje Pustynię?
Gospodarze ostatniego mundialu zawiedli na własnych śmieciach, gubiąc komplet punktów w grupie A. Teraz, pod wodzą byłego trenera Realu Madryt, Julena Lopeteguiego, "Al-Maroon" celują w historyczne, pierwsze zwycięstwo na finałach, co wcale nie wydaje się łatwe. Ich gra była ostatnio naznaczona mecze przed własną publicznością, a wyjazdy to dla nich spory problem. Seria ostatnich porażek towarzyskich (z Palestyną, Tunezją, Zimbabwe) oraz 24 stracone bramki w 10 ostatnich spotkaniach kwalifikacyjnych budzą poważne obawy przed przygodą w Ameryce Północnej.
Gwiazdą, który ma ten marazm przełamać, jest Akram Afif. Ten 29-letni zawodnik Al-Sadd zanotował fenomenalny sezon klubowy – 15 goli i 12 asyst w 22 meczach Qatar Stars League. Jeżeli Afif potrafi przenieść tę "magię atakującego i od czasu do czasu sztuczek karcianych" (jak to ujmuje źródło) na grunt mundialowy, Katar ma szansę odejść od zera.
Szwajcaria: Czy wreszcie nadszedł czas na przełamanie klątwy?
Szwajcarzy, z imponującym 19. miejscem w rankingu FIFA, regularnie uczestniczą w turniejach (szóste z rzędu MŚ), ale ich historia w fazie pucharowej jest… cóż, sucha. Ostatni raz wygrali mecz pucharowy po II Wojnie Światowej! Mimo to, ich forma mówi co innego. Po sensacyjnym wyeliminowaniu Włoch i dotarciu do ćwierćfinału Euro 2024 (gdzie odpadli dopiero po rzutach karnych z Anglią), drużyna Murata Yakina ma argumenty, by zdominować tę grupę pozbawioną bezdyskusyjnego hegemona. Ostatnie 18 miesięcy to porażki tylko z Hiszpanią i Niemcami – to musi budować pewność siebie.
Brak Xherdana Shaqiriego, specjalisty od wielkich turniejów, jest zauważalny, ale jego rolę przejmuje Granit Xhaka. Świeżo po poprowadzeniu Sunderlandu (tak, Sunderlandu!) do kwalifikacji Ligi Europy w Premier League, Xhaka jest motorem napędowym i potrafi połączyć charyzmę z czystymi umiejętnościami, co jest kluczowe w walce o pierwsze miejsce.
Mecz, który może ustawić grupę: Kanada kontra Katar
Drugi mecz fazy grupowej dla Kanady, starcie z "Al-Maroon", może być tym punktem zwrotnym. Podczas gdy Szwajcarzy będą faworytami, dla gospodarzy zwycięstwo nad słabo dysponowanym i słabo podróżującym Katarem może być bramą do fazy pucharowej. Posiadając przewagę własnego boiska, "Les Rouges" muszą wykorzystać słabości Lopeteguiego i zdobyć cenne punkty, nim zmierzą się z wymagającą Bośnią i Hercegowiną.
Kto wyjdzie z grupy B? Prawdopodobny scenariusz
Światowi regularni bywalcy, Szwajcarzy, z racji swojego ogrania powinni zająć pozycję lidera, wykorzystując swoje doświadczenie i jakość. Kanada, pchana przez publiczność, najprawdopodobniej zdobędzie swoje pierwsze historyczne punkty na mundialu i stoczy zacięty bój z Bośnią i Hercegowiną o drugie miejsce. Z kolei Katar, z chaotycznym przygotowaniem i podejściem obronnym, który nie działa na wyjazdach, może powtórzyć koszmar z 2022 roku i zakończyć turniej bez choćby jednego oczka.
**1. **Szwajcaria (7 punktów) **2. **Kanada (6 punktów) **3. ** Bośnia i Hercegowina (4 punkty) **4. ** Katar (0 punktów)
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.