Hiszpański Rayo Vallecano odwiedza Polskę na starcie z Jagiellonią.

Konfrontacja na polskiej ziemi zapowiada emocje, które mogą zdefiniować losy obu drużyn w europejskich pucharach. Jagiellonia Białystok, aspirująca do awansu, podejmie hiszpańskie Rayo Vallecano w kluczowym starciu fazy ligowej Ligi Konferencji Europy.

Polska Twierdza kontra Zagraniczna Frustracja – Czas Na Przełamanie

Jagiellonia Białystok, plasująca się obecnie na dziewiątym miejscu w tabeli fazy ligowej, ma tyle samo punktów co trzy drużyny z czołowej ósemki, dającej bezpośredni awans do 1/8 finału. To oznacza, że każdy punkt jest na wagę złota. Polacy rozpoczęli europejską przygodę od nieznaczonego zwycięstwa nad Hamrun Spartans, a następnie zanotowali dwa remisy (1:1 ze Strasbourgiem i Shkendiją).

Powrót do Polski i ligowe zwycięstwo 1:0 nad KuPS, zapewnione dzięki trafieniu Afimico Pululu, dało kibicom nadzieję. Jednak najnowsza forma zespołu trenera Adriana Siemieńca budzi pewne obawy. Seria bez zwycięstwa, obejmująca remis 0:0 z Zagłębiem Lubin oraz porażki z GKS Katowice i Bruk-Bet Termalicą Niecieczą w rozgrywkach krajowych, musi zostać przerwana. Na szczęście dla Jagiellonii, czeka ich powrót na Stadion Miejski, gdzie w ostatnich siedmiu starciach triumfowali aż sześciokrotnie (przegrali tylko raz). Co więcej, warto odnotować imponujący fakt: gospodarze są jedną z pięciu drużyn, które jeszcze nie straciły bramki na własnym boisku w fazie ligowej. To solidny fundament defensywny, którym będą chcieli zaimponować Hiszpanom.

Rayo Vallecano: Europese Oczekiwania Kontra Liga Prawdziwa

Dla Rayo Vallecano, dla którego to pierwsza kampania europejska od czasów ćwierćfinału Pucharu UEFA w sezonie 2000/01, dotychczasowe wyniki w fazie ligowej należy uznać za przyzwoite. "Los Franjirrojos" uniknęli porażki w pierwszych trzech meczach grupowych, notując zwycięstwa u siebie nad Shkendiją i Lechem Poznań oraz remis 2:2 z Hackenem.

Niestety, niepokonana seria została brutalnie przerwana w ostatnim starciu ze Slovanem Bratysława, mimo że Fran Perez dał Los Vallecanos prowadzenie. Jak donosi źródło, "Slovan Bratysława strzelił dwa gole w trzech sekundach drugiej połowy, skazując drużynę Íñigo Péreza na minimalną porażkę". To potknięcie sprawiło, że Rayo ma punkt straty do czołowej ósemki, a przed nimi mecze z Jagiellonią i Dritą.

Podróż do Polski odbywa się na fali ligowej niemocy wyjazdowej. Rayo przegrało ostatnio 1:0 z Espanyolem, co oznacza, że w pięciu ostatnich meczach regulaminowych na wyjeździe nie potrafili zwyciężyć. Co gorsza, w połowie tych spotkań nie zdołali nawet strzelić gola. Jedynym pozytywnym zgrzytem jest fakt, że w sześciu dotychczasowych meczach europejskich (wliczając eliminacje) zawsze udawało im się wpisać na listę strzelców.

Kadrowe Przesunięcia – Kogo Zobaczymy na Murawie?

Kwestie personalne mogą odegrać decydującą rolę w tym starciu. W zespole Jagiellonii mamy powrót do gry po zawieszeniu kluczowego pomocnika, Jesús Imaz, który opuścił czwartą kolejkę. Trener Siemieniec może również rozważać włączenie do składu Tarasa Romanczuka oraz Oskara Pietuszewskiego. W ataku to Afimico Palulu, który zdobył 12 bramek w 26 meczach we wszystkich rozgrywkach, będzie musiał ciągnąć ofensywę gospodarzy. Przewidywany skład Jagiellonii to: Abramowicz; Wojtuszek, Stojinovic, Vital, Wdowik; Flach, Romanczuk, Imaz; Pozo, Pietuszewski, Palulu.

W Rayo Vallecano panuje odczuwalny kryzys kadrowy. Na liście kontuzjowanych znajdują się Abdul Mumin, Randy Nteka, Pedro Díaz, Óscar Trejo i Alemao. Dodatkowo Pacha Espino może opuścić kadrę z przyczyn osobistych, nie grając od dwóch kolejek. Trener Pérez z pewnością zamierza odświeżyć skład po ligowej porażce. W rotacji spodziewamy się Ivana Balliu, Jozhua Vertrouwd i Sergio Camello. Możliwa "jedenastka” Rayo to: Batalla; Balliu, Lejeune, Vertrouwd, Chavarria; Lopez, Gumbau; De Frutos, Palazon, Perez; Camello.

Jagiellonia X-Y Rayo Vallecano

To spotkanie to pojedynek dwóch drużyn, które w ostatnim czasie walczą o odzyskanie optymalnej formy, ale robią to w różnych kontekstach – Jagiellonia w walce o ligową czołówkę, a Rayo zmagające się z brakiem wygranych na wyjazdach. Polski atut własnego boiska, gdzie defensywa jest szczelna jak potrzeba, kontra hiszpańska gra ofensywna, która, choć ostatnio niemrawa, potrafi "ukłuć" w Europie. Typowanie wyniku w takich okolicznościach to sportowa wróżba, ale można się spodziewać, że twarda walka w środku pola może przełożyć się na minimalną przewagę gospodarzy, którzy desperacko potrzebują przełamania.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.