Magazyn piłkarski NewsyJesus gotowy na powrót w Pucharze Ligi przeciwko Crystal Palace.

Jesus gotowy na powrót w Pucharze Ligi przeciwko Crystal Palace.

Jarosław Kowalski

Napięcie rośnie przed starciem Kanonierów z Crystal Palace w ćwierćfinale Pucharu Ligi Angielskiej. Czy powrót Gabriela Jesusa po długiej absencji odmieni oblicze Arsenalu, zwłaszcza po męczącym zwycięstwie nad Evertonem? Mikel Arteta staje przed klasycznym dylematem rotacji, gdzie oszczędzanie kluczowych graczy zderza się z potrzebą wygrywania trofeów. To może być wieczór niespodziewanych debiutów i strategicznych przesunięć w defensywie.

Jesus gotowy na powrót w Pucharze Ligi przeciwko Crystal Palace.

Jesus gotów do ataku: Czy Brazylijczyk zatopi Orły po raz drugi?

Wszyscy kibice Arsenalu zastanawiają się, jak długo jeszcze Brazylijczyk będzie musiał czekać na pełne 90 minut. Gabriel Jesus, który z taką gracją i skutecznością siał postrach w szeregach Crystal Palace, strzelając im hat-tricka w analogicznym meczu przed rokiem, wydaje się być gotowy, by wrócić do podstawowego składu. Po trzech występach z ławki rezerwowych, rehabilitacja po zerwaniu więzadła krzyżowego (ACL) dobiegła końca. Pytanie brzmi: czy Arteta zdecyduje się na od razu na pełny etat, czy da mu komfortowe 45 lub 60 minut?

W sobotnim meczu Premier League przeciwko Evertonowi, choć Kanonierzy wygrali „1-0 dzięki bramce [Viktor] Gyokeresa”, ogólna gra Szweda, mimo że skuteczna w decydującym momencie, pozostawiała sporo do życzenia. To idealna okazja, by Jesus, którego „wszechstronna gra” jest kluczowa dla ofensywnej płynności Arsenalu, od razu przejął rolę lidera ataku. Jeśli Szwajcar Viktor Gyokeres miał problemy z kreowaniem, to powrót Jesusa może natychmiast rozładować ten impas.

Wielkie przetasowania: Artetą w trybie rotacji na środku pola i w ataku

Niespodziewane obciążenie kalendarzem wymusza na Mikelu Artetcie radykalne cięcia w podstawowej jedenastce. Skoro Bukayo Saka i Leandro Trossard potrzebują odpoczynku, ofensywne skrzydła mogą zostać wzmocnione przez Noni Madueke oraz Gabriela Martinellego. To tworzy ekscytujący potencjał ofensywny, choć pozbawia zespół standardowej stabilności.

Jeszcze ciekawsza sytuacja maluje się w środku pola. Nawet Martin Zubimendi, który przeciwko Evertonowi wyglądał „niezwykle ospale”, może usiąść na ławce, co otwiera drzwi dla alternatyw. W świetle problemów z rytmem gry, Christian Norgaard wydaje się być „pewniakiem na pozycji numer sześć”. U jego boku, w kreacji i dynamice, mogliby zagościć Eberechi Eze i Mikel Merino. To byłby całkowicie nowy, zaskakujący tryptyk.

Defensywne łamigłówki: Kto zagra z Crystal Palace, gdy braki są tak widoczne?

Największym wyzwaniem dla sztabu szkoleniowego są braki personalne w formacji obronnej. Urazy komplikują życie Artety tam, gdzie zazwyczaj panował porządek. William Saliba i Riccardo Calafiori wydają się być jedynymi opcjami, których nie można oszczędzać. W tym scenariuszu Calafiori musiałby przesunąć się na pozycję lewego środkowego obrońcy, co z kolei umożliwiłoby start Mylesowi Lewisowi-Skelly’emu na lewej obronie. W ten sposób Piero Hincapie mógłby otrzymać zasłużony odpoczynek.

Z prawej strony obrony sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Jurrien Timber zasługuje na przerwę, ale urazy Bena White’a i Cristhiana Mosquery sprawiają, że opcji jest jak na lekarstwo. Czy Mikel Arteta będzie musiał rzucić w bój 19-letniego Joshuę Nicholsa? To byłby powrót tego młodziana do Pucharu Ligi, ponieważ jego debiut miał miejsce właśnie w starciu z Boltonem Wanderers w tych rozgrywkach w zeszłym roku. Warto zauważyć, że Kepa Arrizabalaga stanie między słupkami, chroniony przed chaosem w polu przez rezerwowy, ale potencjalnie ekscytujący kwartet.

Arsenal możliwy skład (przewidywany):

Kepa; Nichols, Saliba, Calafiori, Lewis-Skelly; Eze, Norgaard, Merino; Madueke, Jesus, Martinelli.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment