Fatalna defensywa Czerwonych Diabłów wymaga natychmiastowej interwencji, nawet w obliczu trenerskiego chaosu panującego na Old Trafford. Pomimo 32 straconych bramek w 21 meczach ligowych – najgorszego bilansu wśród czołówki Premier League – Manchester United wciąż wierzy w Ligę Mistrzów. Teraz jednak, zamiast czekać na nowego menedżera, klub ponoć koncentruje się na strategicznych wzmocnieniach w obronie, a na horyzoncie pojawił się nieoczekiwany cel z Serie A.

Czy Sassuolo ma nowego diamentu, którego Manchester United musi wykraść?
Ta pozycja defensywna od dawna spędza sen z powiek fanom United, a spadek formy i niepewność co do przyszłości kadrowej tylko potęgują wrażenie, że tyły Czerwonych Diabłów są bardziej przepuszczalne niż siatka marketingowa działająca przed sezonem. Będąc na siódmym miejscu w tabeli Premier League, United wciąż mają realne szanse na europejskie puchary, ale utrzymanie tego stanu rzeczy bez solidnej obrony to jak próba wygrania maratonu z jednym butem. Zwłaszcza, że przyszłość Harry’ego Maguire’a, którego kontrakt wygasa latem, pozostaje co najmniej „niepewna”.
Właśnie dlatego, jak donoszą źródła, kierownictwo rekrutacyjne United, pomimo trwającego zamieszania po odejściu Rubena Amorima, aktywnie skanuje rynek w poszukiwaniu długoterminowych celów. Jednym z najgorętszych nazwisk mającym przykuć uwagę skautów z Anglii jest Tarik Muharemović, 22-letni bośniacki stoper z Sassuolo.
Według CaughtOffside, United wielokrotnie wysyłali szpiegów, aby monitorować Tarika Muharemovicia, środkowego obrońcę Sassuolo.
Muharemović to prawdziwa sensacja startu sezonu we Włoszech. Ten lewonożny defensor zagrał w 17 meczach Serie A i zdążył się ugruntować jako jeden z najbardziej konsekwentnych młodych obrońców w lidze. Jego wzrost w Europie nie uszedł uwadze nikomu – Tottenham Hotspur i Newcastle United również bacznie obserwują sytuację, oceniając opcje wzmocnienia własnych linii obronnych.
Wojna licytacyjna o lewonożnego Bośniaka: Cena i komplikacje
Transfer Muharemovicia na pewno nie będzie prostą operacją. Na przeszkodzie, przynajmniej finansowo, staje klauzula, którą zafiksował u siebie Juventus. Stara Dama sprzedała zawodnika do Sassuolo zaledwie latem 2025 roku (po rocznym wypożyczeniu) za zaledwie 3 miliony euro, ale zabezpieczyła się klauzulą gwarantującą jej 50% zysku z ewentualnej przyszłej sprzedaży. To niebagatelny procent, który automatycznie windykuje cenę wywoławczą.
Sytuację potężnie komplikuje już podjęta próba ataku na włoski klub. RB Lipsk ponoć przygotował już ofertę wartą 25 milionów euro plus bonusy, żeby sprawdzić determinację klubu z Emilia-Romagna już w zimowym oknie transferowym. Dla Sassuolo, które jest w trakcie formowania defensywy, sprzedaż teraz byłaby trudna, ale taka kwota mogłaby skusić zarząd.
Dla Manchesteru United, który desperacko potrzebuje fizyczności i spokoju z piłką, Muharemović wydaje się idealnym profilem pasującym do standardów Premier League. Jednak walka o jego podpis zapowiada się na prawdziwy bój. Jeśli United zwlecze do lata, mogą napotkać konkurencję nie tylko ze strony innych angielskich gigantów, ale także Interu Mediolan czy samego Juventusu, który zapewne będzie chciał uczestniczyć w potencjalnej wojnie licytacyjnej.
Przyszłość obrony United: Czy to czas na rewolucję?
Sprowadzenie kogoś takiego jak Muharemović byłoby gigantycznym krokiem w kierunku „futuryzacji” tyłów United. W kontekście tego, jak często ich obrona była poddawana ostrej krytyce w ostatnich miesiącach, pozyskanie młodego, ale już sprawdzonego w topowej lidze defensora, byłoby sygnałem dla szatni i kibiców: kryzys minął, zaczynamy budowę nowego rozdziału.
Pytanie brzmi, czy Erik ten Hag, czy jego następca, będzie miał dość siły przebicia, by wygrać ten wyścig. Rywalizacja z Lipskiem, które potrafi być bardzo skuteczne w transferach, to jedno, ale utrzymanie zainteresowania, gdy walka o Muharemovicia rozegra się latem, a klub wciąż przechodzi turbulencje zarządcze, to zupełnie inna sprawa. Jeśli Czerwone Diabły chcą wrócić do ścisłej czołówki Premier League i regularnie konkurować z City, Arsenalem czy Liverpoolem, to inwestycje w solidny fundament defensywny są absolutnym priorytetem, a nie kolejnym luksusem rezerwowym po dopięciu spraw trenerskich.