Nadzieja dla Chorwacji: kluczowi gracze wracają do formy przed mundialem.
Niespodziewany zastrzyk mocy dla Chorwacji tuż przed mundialem! Dwaj kluczowi gracze Manchesteru City, Josko Gvardiol i Mateo Kovačić, zmagali się ostatnio z poważnymi kontuzjami, ale najnowsze wieści dają fanom „Vatreni” i selekcjonerowi Zlatko Dalićowi mnóstwo powodów do optymizmu.
Gwiazdy City wracają do zdrowia: operacje i rehabilitacja poza radarem
Sezon dla duetu Man City, bo o Gvardiolu i Kovačiciu mowa, był pasmem frustracji, przynajmniej jeśli chodzi o minuty spędzone na boisku. Obaj są absolutnie niezbędni dla wizji Zlatko Dalića, a ich absencja w kadrze City, tej maszyny Pepa Guardioli, była odczuwalna. Mówimy tu o tytanach – obrońcy, który ma grać w koszulce numer cztery, oraz pomocniku z ponad setką występów w reprezentacji.
Josko Gvardiol, który pomógł Chorwacji wygrać eliminacyjną grupę L, zaliczając pięć spotkań, musiał przejść poważną operację. W styczniu, po remisie 1:1 z Chelsea, doznał złamania kości piszczelowej w prawej nodze. To zawsze jest cios, który wyłącza zawodnika z gry na wiele miesięcy. Z kolei Mateo Kovačić miał inny, równie złośliwy problem – kontuzję ścięgna Achillesa. Przeszedł dwie operacje w odstępie zaledwie pięciu miesięcy, co skutkowało zaledwie trzema wejściami z ławki dla Obywateli w tym sezonie. Kovačić, mimo że opuścił kluczowe starcie Citizens z Arsenalem, właśnie wrócił do treningów i jest dostępny. Choć dla Gvardiola data powrotu pozostaje niewiadomą, ta iskra nadziei na ich obecność na mundialu tli się mocno.
Dyplomacja futbolowa w Manchesterze: Dalić u Guardioli
Kiedy kluczowi gracze są kontuzjowani, sztab reprezentacji musi działać profesjonalnie i proaktywnie. I tak oto, Chorwaci nie polegali tylko na doniesieniach prasowych. Selekcjoner Zlatko Dalić, któremu towarzyszyli dyrektor techniczny Stipe Pletikosa, trener pierwszej drużyny Vedran Ćorluka (notabene były obrońca City!) oraz fizjoterapeuta Luka Milanović, wybrał się w misję do Manchesteru.
W niedzielę wieczorem odbyła się kolacja z obiema gwiazdami, ale to poniedziałek przyniósł najważniejsze spotkanie. Delegacja chorwacka spotkała się bezpośrednio z Pepem Guardiolą! To nie była tylko kurtuazyjna wizyta. To była wymiana kluczowych informacji medycznych. Jak donosi chorwacki związek, Guardiola otrzymał koszulkę z własnym nazwiskiem i czwórką na plecach, a Dalić – bezcenne dane z „pierwszej ręki” na temat rekonwalescencji swoich podopiecznych.
Dalić nie krył zadowolenia po wizycie. Potwierdził, że liczy na powrót obu zawodników do pełnej sprawności:
"To przyjemność słyszeć, jak wielki szacunek Guardiola żywi dla chorwackiego futbolu i wszystkiego, co reprezentacja osiągnęła w ostatnich latach. Miło słyszeć, jak wielki szacunek okazuje umiejętnościom gry, ale także ludzkim cechom Mateo i Josko – cieszymy się, że mają status w jednym z najlepszych klubów na świecie. Otrzymaliśmy informacje z pierwszej ręki o ich powrocie do zdrowia, liczymy na nich jako jednych z naszych liderów na Mistrzostwach Świata, co mogą być tylko wtedy, gdy będą całkowicie zdrowi."
To mocny sygnał – Chorwacja nie zamierza iść na mundial bez swoich filarów.
Ostatnie szlify i potencjalne starcie z Anglią
Manchester City ma przed sobą intensywny finisz sezonu w Premier League i Pucharze Anglii. Kovačić z pewnością będzie chciał nabrać choć trochę rytmu meczowego przed czerwcowymi towarzyskimi sparingami Chorwacji z Belgią i Słowenią – to są prawdopodobnie te mecze, które są wyznaczone jako cele powrotu dla nich obu.
Dla kibiców Anglii, rywali Chorwatów z grupy, ta wiadomość jest jednocześnie ekscytująca i niepokojąca. Jeśli Gvardiol i Kovačić wrócą na turniej, podopieczni Thomasa Tuchela (zakładając, że dalej będzie prowadził Trzy Lwy) będą musieli stawić czoła znacznie silniejszemu przeciwnikowi w meczu otwarcia w Teksasie 17 czerwca. Przypomnijmy, że w Euro 2020, kiedy Chorwacja i Anglia grały ze sobą w grupie (a oba duety były na placu gry), Anglicy wygrali 2:1, idąc ostatecznie do finału. Teraz, w grupie L, która wydaje się być zdominowana przez te dwie nacje (obok Ghany i Panamy), pełnia sił Chorwatów może kompletnie zmienić dynamikę grupy. Czekamy na potwierdzenie, ale ten "zastrzyk kontuzjowanej krwi" to dla Bałkanów niemal jak czwarty król na boisku.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.