Neymar powróci na mecz z Szkocją, ale czy powinien martwić Szkotów?
Powrót superstara, kontuzja kluczowego gracza i pytanie za milion dolarów: czy Szkocja ma się czego obawiać przed decydującym starciem z Brazylią na mundialu 2026? Carlo Ancelotti rozwiewa wątpliwości co do statusu Neymara, ale nowe problemy w kadrze Canarinhos mogłyby skomplikować im sytuację w Grupie C.
Ancelotti potwierdza: Neymar wraca na Szkocję, ale co z Raphinhą?
Świat futbolu wstrzymał oddech, obserwując brazylijskie doniesienia przed ostatnim grupowym meczem Mistrzostw Świata 2026. Brazylia, po solidnym triumfie 3:0 nad Haiti, który częściowo zdominowała informacja o urazie Raphinhy, wydaje się mieć pewną ulgę w postaci powrotu swojej największej gwiazdy. Neymar, który z powodu problemów z łydką opuścił dotychczasowe zmagania, ponownie jest gotów do gry. Wszakże, ten 34-letni weteran ma za sobą posuchę w reprezentacji, ostatni raz grając dla Seleção w październiku 2023 roku przeciwko Urugwajowi.
Tymczasem uraz Raphinhy, do którego doszło w 40. minucie piątkowego spotkania, pozostaje czerwoną plamą na obrazie zwycięstwa. Choć Kanarkowi poradzili sobie bez atakującego FC Barcelony – gole strzelili Matheus Cunha (dwukrotnie) oraz Viniciusem Juniorem – to ewentualna absencja gracza na kluczowy bój ze Szkocją stawia przed Ancelottim wyzwanie logistyczne i taktyczne.
Sam opiekun Brazylii, Carlo Ancelotti, zdradził konkretny plan powrotu Neymara:
"Tak, Neymar będzie jutro trenował indywidualnie. W poniedziałek będzie z zespołem i wtedy będzie gotowy na mecz ze Szkocją" – oznajmił Ancelotti mediom.
To oznacza, że oczekujemy na pierwszy występ Neymara na mundialu, co bez wątpienia podnosi ciśnienie wokół starcia w Miami.
Czy powrót Neymara to gwarancja brazylijskiej hegemonii nad Tartan Army?
Choć powrót Neymara jest niezwykle na rękę Ancelottiemu, zwłaszcza w obliczu prawdopodobnej straty Raphinhy, to nie można zapominać o realiach. Czy „Ney” to wciąż ten sam niepowstrzymany magik, którego fani pamiętają sprzed lat? Jego forma klubowa w barwach Santosu w tym sezonie była, delikatnie mówiąc, przerywana. Wystąpił łącznie w zaledwie 15 meczach kampanii 2026 z powodu licznych problemów zdrowotnych i zawieszeń. W tym czasie odnotował solidne sześć goli i cztery asysty, co dowodzi jego potencjału, ale nieregularność to wróg rytmu meczowego.
Co więcej, defensywa, z którą zmierzy się Szkocja prowadzona przez Steve’a Clarke’a, jest znana ze swojego żelaznego podejścia – prawdopodobnie jest to solidniejszy blok defensywny niż ten, z którym Neymar ma do czynienia w lidze brazylijskiej, Brasileiro. Dlatego też, chociaż jego statystyki historyczne – 79 goli, czynią go najlepszym strzelcem w męskiej historii reprezentacji – są imponujące, Szkoci nie powinni wpadać w panikę z powodu samego jego powrotu.
Największe zagrożenie dla Szkocji może czaić się gdzie indziej
Jeśli hipotetycznie Raphinha nie zdoła podnieść się na czas, jego miejsce na placu gry powinien zająć gracz, którego potencjał jest często niedoceniany w kontekście brazylijskiego Galácticos. Zamiast skupiać całą uwagę na Neymarze, ekipa ze Zjednoczonego Królestwa powinna martwić się bardziej o gracza, który ma realną szansę go zastąpić lub wzmocnić ofensywę.
Mowa tu o Rayanie, młodym talencie z Bournemouth, który po swoim transferze w styczniu zanotował imponujący udział w siedmiu bramkach w zaledwie 15 występach. To właśnie on może okazać się prawdziwym problemem dla szkockiej defensywy. Oprócz tej dwójki, Ancelotti ma do dyspozycji rezerwowe opcje w postaci Gabriela Martinellego, Luiza Henriquego, Endricka oraz Igora Thiago.
Obecnie Brazylia ma punkt przewagi nad Szkocją przed tym kluczowym starciem, co oznacza, że dla obydwu drużyn wynik będzie miał fundamentalne znaczenie w kontekście awansu z Grupy C. Powrót Neymara to z pewnością medialny punkt zapalny, ale głębia składu Canarinhos i forma potencjalnych rezerwowych mogą okazać się decydujące.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.