Niepokonany Al Hilal walczy o ligowy tytuł z NEOM SC.
Niesamowita passa trwa, ale mistrzowski wyścig w Arabii Saudyjskiej wchodzi w decydującą fazę. Al-Hilal, niepokonany przez cały sezon w Saudi Pro League, staje przed kluczowym testem u siebie przeciwko NEOM SC.
Dramat w Rijadzie podtrzymał iskrę mistrzowską
Saudi Pro League dostarczyła nam we wtorek kolejnej porcji emocji, która na długo zapadnie w pamięć kibicom. Bezpośrednie starcie Al-Nassr z Al-Hilal, pozornie decydujące o tytule, zakończyło się kuriozalnym obrotem spraw. Bramka samobójcza w 99. minucie autorstwa bramkarza Bento doprowadziła do remisu, niwecząc plany "Rycerzy Najd" o przedwczesnym świętowaniu mistrzostwa. Można śmiało powiedzieć, że to był prezent dla Al-Hilal, który utrzymuje ich w grze.
Ten jeden punkt sprawił, że strata do lidera jest wciąż do odrobienia. Jeśli drużyna Inzaghiego zgarnie pełną pulę w sobotę, zbliży się do Al-Nassr na zaledwie dwa punkty na kolejkę przed końcem sezonu. To oznacza, że losy tytułu mogą rozstrzygać się w finałowej kolejce – scenariusz, o którym jeszcze niedawno mało kto myślał. Al-Hilal ma na koncie 78 punktów, pozostając niepokonanym od początku kampanii. U siebie, na Kingdom Arena, zanotowali imponujący bilans 12 zwycięstw i 4 remisów. Dodatkowo, forma drużyny jest solidna, co potwierdza fakt wygrania Pucharu Króla i zdobycia czterech zwycięstw w ostatnich pięciu meczach we wszystkich rozgrywkach. Ostatnie spotkanie bezpośrednie z NEOM SC, zakończone wynikiem 2:1 dla Al-Hilal w styczniu, daje im psychologiczną przewagę.
Nowicjusz z ambicjami Christophe'a Galtiera
NEOM SC, prowadzony przez uznanego trenera Christophe'a Galtiera, kończy swój debiutancki sezon w elicie z podniesioną głową. Przyjeżdżają do Rijadu po skromnym, acz ważnym zwycięstwie 2:1 nad Al Shabab, rewanżując się za porażkę 2:3 z pierwszej rundy. Podopieczni Galtiera zgromadzili 44 punkty, zajmując solidne ósme miejsce. Dla klubu, który dopiero co awansował, to kampania absolutnie udana, ale ambicje sięgają wyżej – celują w siódmą pozycję.
Ich forma ostatnich pięciu ligowych występów to dwa zwycięstwa, dwa remisy i jedna porażka, co świadczy o stabilności. Zwłaszcza na wyjazdach radzą sobie przyzwoicie, zdobywając 23 punkty na obcych stadionach. Jednakże, wyjazdowy bilans w ostatnich pięciu meczach ligowych jest już mniej imponujący – tylko jedno zwycięstwo, przy dwóch porażkach. Test przeciwko maszynie, która nie przegrała jeszcze meczu ligowego, będzie dla nich sprawdzianem charakteru. Francuski szkoleniowiec zapewne będzie domagał się mocnego finiszu, by ugruntować pozycję w tabeli.
Kadrowe dylematy i kluczowe jednostki
W obozie Al-Hilal Simone Inzaghi musi radzić sobie z kilkoma absencjami. Najpoważniejszą stratą jest kontuzja Kalidou Koulibaly'ego, która wykluczyła go z gry do końca sezonu, a także problemy kolana Hamada Al Yami. W obronie spodziewać się można kontynuacji współpracy Hassana Al Tambaktiego z Yusufem Akcickiem, który powinien wrócić do podstawowego składu po zejściu z ławki rezerwowych w klasyku z Al-Nassr. W środku pola siłę napędową mają stanowić Ruben Neves, Sergej Milinkovic-Savic i Mohamed Kanno. Z przodu ofensywny duet Karim Benzema i Malcom będą nieść ciężar strzelania bramek.
NEOM SC nie zgłasza nowych problemów kadrowych, co daje Galtierowi komfort pełnego wachlarza możliwości. Oczekuje się, że w centrum defensywy zagra brazylijsko-egipski duet Ahmed Hegazi i Nathan Zeze. W ataku, po ostatnim popisowym występie z dwoma golami z rzutów karnych, Said Benrahma powinien ponownie przewodzić formacji ofensywnej u boku Alexandre'a Lacazette'a.
Możliwy skład Al-Hilal: Bounou; Hernandez, Tambakti, Akcicek, Al-Harbi; Al Dawsari, Neves, Milinkovic-Savic, Kanno; Benzema, Malcom.
Możliwy skład NEOM SC: Bulka; Abdi, Zeze, Hegazi, Al-Dawsari; Rodriguez, Kone, Hejji, Al-Oyayari; Lacazette, Benrahma.
Ekspercka prognoza: Al-Hilal 2-0 NEOM SC
Fakt, że Al-Hilal pozostaje niepokonany w lidze, w połączeniu z adrenaliną związaną z walką o tytuł, sprawia, że to spotkanie traktują jak finał. Ciężar gatunkowy tej rywalizacji jest nieporównywalnie większy niż dla gości, którzy już osiągnęli swój cel na ten sezon. Choć NEOM udowodniło, że potrafi być niebezpieczne, ich wyjazdowa forma w ostatnich tygodniach nie napawa optymizmem, zwłaszcza wobec faktu, że już raz w tym sezonie polegli z drużyną Inzaghiego. Mimo całego szacunku dla beniaminka, klasa światowa formacji Al-Hilal powinna dać im trzy punkty i utrzymać mistrzowskie emocje przy życiu do samego końca.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.