Rashford gotów na radykalny krok, by transfer do Barcelony stał się faktem
Wielki transferowy gambit nadchodzi z Północnej Anglii? Scena transferowa huczy od plotek na temat przyszłości Marcusa Rashforda, który, choć wypożyczony do Barcelony, wydaje się być gotów na radykalne kroki, by na stałe zadomowić się na Camp Nou.
Czy Rashford posunie się do ostateczności, by zostać w Barcelonie?
Sezon 2025/26 dobiega końca, a Manchester United, zapewniając sobie miejsce w czołowej trójce Premier League i powrót do Ligi Mistrzów, ma podstawy do zadowolenia na poziomie drużynowym. Jednak w centrum uwagi pozostaje przyszłość 28-letniego Marcusa Rashforda. Anglik spędza obecną kampanię na wypożyczeniu w FC Barcelonie, gdzie zdaje się kwitnąć pod wodzą Hansiego Flicka, doprowadzając Blaugranę do mistrzostwa Hiszpanii po zdecydowanym zwycięstwie nad Realem Madryt.
Rashford nie ukrywa swojej satysfakcji z życia na Camp Nou. Statystyki również to potwierdzają: w 31 ligowych występach dla Barcelony zapisał na koncie osiem goli i siedem asyst, dorzucając do tego pięć trafień w Champions League. To imponująca forma, która naturalnie podsyca ambicje klubu, by transfer stał się permanentny. Problem leży w finansach, a konkretnie w różnicy zdań między obiema potęgami europejskiego futbolu.
Jak donosi hiszpański dziennik Mundo Deportivo, Manchester United ma ustawioną wysoką cenę wywoławczą. Czerwone Diabły żądają za swojego napastnika około 26 milionów funtów za definitywny transfer. Ta wycena, jak się okazuje, jest barierą nie do przejścia dla zarządu Dumy Katalonii, który od miesięcy usiłuje negocjować niższą kwotę. Mimo tych utarczek, Rashford podobno ma już ustalone warunki osobiste – trzyletni kontrakt jest gotowy do podpisania – pozostaje jedynie kropka nad "i" w porozumieniu między klubami.
Radykalny ruch Anglika: Pięć lat zamiast trzech
W obliczu impasu negocjacyjnego, Rashford miał zaoferować Barcelonie rozwiązanie, które jest tak samo zaskakujące, co strategiczne. Aby ułatwić transfer i zmniejszyć natychmiastowe obciążenie finansowe klubu, z którym wiąże się kwota 26 milionów funtów, Anglik jest ponoć gotów przedłużyć swój kontrakt w Barcelonie do pięciu lat. Taki ruch pozwoliłby Katalończykom rozłożyć koszty transferu na dodatkowe dwa sezony, znacznie łagodząc presję na budżet. To jest ten "drastyczny krok", o którym mówi się w kontekście jego pragnienia pozostania w Hiszpanii.
Co ciekawe, zmiana menedżerska na Old Trafford, nawet po odejściu Rubena Amorima (choć w źródle pojawia się on jako postać, która już nie jest na The Theatre of Dreams), nie zmieniła determinacji Rashforda. Anglik podobno nie zamierza wracać do Manchesteru, by walczyć o miejsce w składzie w kampanii 2026/27. Jego głowa jest już w Katalonii.
Czy Manchester United ma już gotowe zastępstwo?
Marcus Rashford to postać, która budzi emocje – 25 kontrybucji bramkowych we wszystkich rozgrywkach to dowód jego klasy. Dla trenera Michaela Carricka, ewentualna utrata takiego gracza z akademii byłaby z pewnością ciosem. Jednakże, jak sugerują doniesienia, statek Czerwonych Diabłów z Rashfordem na pokładzie "definitywnie odpłynął".
W kontekście transferów, United wydaje się już zabezpieczać na przyszłość. Klub pozyskał w ostatnim letnim okienku transferowym dwóch graczy z doświadczeniem w Premier League, którzy już teraz udowadniają swoją wartość. Mowa tu o Bryanie Mbeumo oraz Matheusie Cuhnie. Ci dwaj zawodnicy spisują się na Old Trafford znakomicie, co sugeruje, że działacze Manchesteru United, choć mogą żałować straty własnego wychowanka, z pewnością mają już w głowie plan na lukę, którą pozostawi Rashford. Ich udane wejście do ekipy 20-krotnych mistrzów Anglii łagodzi cios ewentualnego odejścia gwiazdy wypożyczonej do Barcelony.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.