Rewanż w Monachium: Bayern i PSG staną do walki po szalonym pierwszym meczu.
Rewanż w Monachium zapowiada się na elektryzujące widowisko, gdyż Paris Saint-Germain legitymuje się ledwie jednobramkową przewagą po szalonym, dziewięciobramkowym spektaklu w Paryżu. Czy Bawarczycy zdołają odwrócić losy dwumeczu na Allianz Arenie, czy może mistrzowie Francji utrzymają swoje skromne "oczko" przewagi?
Wojna na gole: co nas czeka na Allianz Arenie?
Pierwsze starcie na Parc des Princes przeszło najśmielsze oczekiwania. Mecz, w którym obie drużyny wymieniały się ciosami jak w bokserskim pojedynku, zakończył się triumfem podopiecznych Luisa Enrique wynikiem 5:4. "Football is the winner" – można by rzec po takim widowisku, ale dla obu sztabów szkoleniowych ten wynik jest daleki od komfortowego. Jeden gol przewagi w kontekście awansu do finału Ligi Mistrzów to iluzoryczny bufor, szczególnie biorąc pod uwagę siłę ofensywną i historyczną skuteczność Bayernu Monachium na własnym obiekcie.
Bawarczycy, mimo porażki, zdali egzamin z charakteru. Choć defensywa momentami wyglądała jak dziurawy ser, to w ofensywie pokazali, że potrafią palić murawę. Taka "szalona" wygrana gościa z Monachium w tak szalonym meczu sugeruje, że w środę wieczorem na Allianz Arenie znów zobaczymy futbol na krawędzi.
Fatalne osłabienia w drużynie Thomasa Tuchela i PSG
Analizując składy, widać, że obie ekipy mierzą się z istotnymi ubytkami kadrowymi, które mogą drastycznie wpłynąć na przebieg rewanżu. W obozie Bayernu na uwięzi pozostaje Serge Gnabry, który doznał kontuzji mięśniowej. Do tego dochodzą wątpliwości co do zdrowia Lennarta Karla oraz Raphaela Guerreiro, co wymusza na Thomasie Tuchel kombinowanie w tylnych formacjach.
Jednak PSG ma jeszcze większy problem, który może okazać się kluczowy: brak nieodzownego Achrafa Hakimiego. Prawy defensor, kluczowy dla rozegrania i zabezpieczenia bocznego sektora, nie zagra z powodu urazu ścięgna podkolanowego. Do tego kontuzjowany jest bramkarz Lucas Chevalier. To spore luki, z którymi Luis Enrique będzie musiał sobie poradzić.
Przewidywane składy: Kto zaskoczy w kluczowej bitwie?
Zarówno trenerzy, jak i analitycy, głowią się nad optymalnym zestawieniem. W przypadku Bayernu, oczekuje się, że Thomas Tuchel postawi na sprawdzoną "jedenastkę", która ma za zadanie zdominować środek pola i wykorzystać siłę Harry'ego Kane'a.
Przewidywany skład Bayernu Monachium: Neuer; Stanisic, Upamecano, Tah, Davies; Kimmich, Pavlovic; Olise, Musiala, Diaz; Kane.
Ta formacja to mieszanka weteranów i dynamicznych graczy, z Kimmichem jako sercem drugiej linii. Kluczowe będzie, czy Davies po lewej stronie dostarczy wystarczająco jakości, biorąc pod uwagę, że PSG dysponuje skrzydłowymi, którzy potrafią przyspieszyć grę w okamgnieniu.
Jeżeli spojrzymy na prognozę dla Paris Saint-Germain, zobaczymy nieco odświeżoną wizję, być może wymuszoną przez absencję Hakimiego. Największym zaskoczeniem, które przewiduje Sports Mole, jest pojawienie się w wyjściowej jedenastce młodych talentów i graczy, którzy mogą tchnąć nową energię w drużynę potrzebującą stabilności.
Przewidywany skład PSG: Safonov; Zaire-Emery, Marquinhos, Pacho, Mendes; Ruiz, Vitinha, Neves; Doue, Dembele, Kvaratskhelia.
Zauważmy, że w ataku mogą zagrać zawodnicy o inklinacjach do gry skrzydłami, tacy jak Doue i Kvaratskhelia, którzy będą próbowali wykorzystać luki, jakie mogą powstać po ofensywnych rajdach monachijczyków. To jest gra w szachy na najwyższym poziomie. Z jednej strony, Bayern musi strzelić co najmniej dwa, by czuć komfort, z drugiej – PSG postawi na szybki kontratak, by "zabić" dwumecz jednym trafieniem na wyjeździe.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.