Ruda czeka walka z Hurkaczem na otwarcie Wimbledonu.

Nadchodzi spektakl na Wimbledonie, gdzie w pierwszej rundzie zaserwowane zostanie starcie, które elektryzuje fanów tenisa: Casper Ruud zmierzy się z Hubertem Hurkaczem. To rewanż na Wielkim Szlemie, który z pewnością dostarczy emocji, biorąc pod uwagę ostatnie wyniki obu panów.

Wimbledon: Czy Ruud odwróci losy Wielkich Szlemów?

Po solidnych występach w ostatnich dwóch turniejach wielkoszlemowych, Casper Ruud, rozstawiony z numerem 11, z pewnością liczy na przełom w All England Club. Norweg ma imponującą serię: dotarł do 1/8 finału w swoich poprzednich dwóch startach w turniejach rangi Major. Jeśli wygra w poniedziałek, wyrówna swój najlepszy wynik na Wimbledonie. Warto pamiętać, że Ruud, grając na trawie, ma tendencję do dominacji po wygraniu pierwszego seta – w tej dekadzie ani razu nie przegrał meczu otwarcia po wygraniu pierwszej partii.

Statystyki Ruuda w tym roku są imponujące, szczególnie na tle jego serwisu. Na wszystkich nawierzchniach wygrał ponad 70% punktów po pierwszym podaniu i ponad 80% własnych gemów serwisowych. Co więcej, potrafi on świetnie radzić sobie pod presją: wygrał ponad 50% wymian po drugim serwisie i obronił ponad 65% break pointów, co świadczy o jego odporności psychicznej. Zastanawiające jest jednak to, że Ruud opuścił zeszłoroczną edycję Wimbledonu, więc brak mu świeżych doświadczeń na tej konkretnej nawierzchni.

Hurkacz na trawie: Powrót do półfinału sprzed lat?

Hubert Hurkacz wraca do Anglii, miejsca, gdzie osiągnął swój życiowy sukces w singlu na Wielkim Szlemie – półfinał w 2021 roku. Polak ostatnio odpadł z turnieju Terra Wortman Open w 1/8 finału, ulegając Danielowi Altmaierowi, co z pewnością nie było zgodne z ambicjami zawodnika tej klasy. Jego ostatnie starcie na trawie, tuż przed Wimbledonem, pokazało, że forma jest, ale momenty dekoncentracji mogą kosztować zwycięstwo.

Jednak na kortach trawiastych Hurkacz prezentuje się znakomicie. W tym sezonie na tej nawierzchni wygrał ponad 80% punktów po pierwszym serwisie i obronił blisko 85% break pointów – to topowe liczby. Ogólna efektywność w gemach serwisowych na trawie to ponad 90% wygranych, co czyni Polaka postrachem dla returnujących. Czy Hurkacz utrzyma tę serię dominacji serwisowej? Jedyny minus to konwersja break pointów, której skuteczność oscyluje poniżej 30%. Będzie musiał albo poprawić grę returnem, albo liczyć na tie-breaki. Co prawda w ostatnim Wielkim Szlemie Ruud uległ Joao Fonsece, ale na trawie gra się zupełnie inaczej.

Czy historia powtórzy się na Grand Slamie kolejny raz?

Bilans bezpośrednich starć obu tenisistów jest wyrównany i fascynujący, choć Ruud ma lekką przewagę (3-1). Ich jedyne dotychczasowe spotkanie na poziomie Wielkiego Szlema miało miejsce podczas French Open w 2022 roku, gdzie Ruud zwyciężył w czterech setach, wykorzystując 6 z 10 szans na przełamanie – to pokazuje, jak kliniczna potrafi być jego gra, gdy zajdzie taka potrzeba.

Później Hurkacz zdołał wyrównać bilans w Kanadzie, serwując 18 asów przy powrocie do formy. Jednak w późniejszych pojedynkach, jak ten w Monte Carlo (2024), Ruud szybko załatwił sprawę, wygrywając w nieco ponad godzinę, notując 77% wygranych po pierwszym podaniu. Ostatnie starcie na United Cup (2025) również zakończyło się zwycięstwem Norwega.

Eksperci sportowi są podzieleni, ale przewaga delikatnie przechyla się na stronę Caspera Ruuda. Mimo że Hurkacz dysponuje serwisem, który na trawiastej nawierzchni jest bronią nie do przecenienia, Ruud ma w zanadrzu arsenał ofensywno-defensywny, który zdoła przełamać polskiego tenisistę. Prognoza skłania się ku zwycięstwu Caspera Ruuda, choć spodziewamy się meczu na cztery sety, bo potęga Polaka w serwisie nie pozwoli mu na szybką porażkę.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.