Senegal i Arabia Saudyjska: ostatnie przetarcie przed mundialem w Teksasie.

Nadchodzi ostatni sprawdzian przed mundialem 2026, a stawka jest większa niż tylko prestiż towarzyskiego spotkania w Teksasie. Senegal, choć niedawno stracił koronę Mistrza Afryki w kontrowersyjnych okolicznościach, wydaje się być w lepszej formie niż niespokojni debiutanci z Arabii Saudyjskiej.

Dramatyczny teatr oczekiwań: Senegal przed francuską próbą

Senegal, samozwańczy mistrz Afryki, przechodzi przez meandry biurokracji po tym, jak koronę zdobył w emocjonującym finale przeciwko Maroku. Choć sprawa jest w zawieszeniu i czeka na werdykt CAS, piłkarze Pape Thiawa muszą natychmiast przestawić myślenie na globalny turniej. Czasu na aklimatyzację i poważne granie po zakończeniu sezonów europejskich lig jest jak na lekarstwo. Ostatni sprawdzian z USA, choć zakończony minimalną porażką 3:2, nie napawał zbytnim optymizmem.

Mimo że Senegal kontrolował posiadanie piłki (53% do 47%), Amerykanie ich przestrzeliwali – 17 strzałów wobec zaledwie 7 ze strony podopiecznych Thiawa. To statystyka, która musi niepokoić. Nadchodzący mecz z Arabią Saudyjską to kluczowy moment, by wykluczyć te błędy siedem dni przed rewanżem za historyczny mecz z 2002 roku przeciwko Francji 16 czerwca. Senegal chciałby wejść w ten mundial z poczuciem pewności, w przeciwieństwie do ekipy, która czeka na nich w Teksasie.

Arabia Saudyjska na krawędzi: Chaos trenerski kontra światowa elita

Jeśli Senegal ma problemy z rytmem meczowym, to w obozie Zielonych Sokołów panuje prawdziwy sztorm. Mówiąc wprost, tam panuje zamieszanie, które nie rokuje dobrze przed turniejem. Georgios Donis, nowy szkoleniowiec, objął stery w kwietniu po tym, jak kontrakt Herve Renarda zakończył się nagłą rezygnacją. A powody tej rezygnacji były równie sensacyjne – Renard był oskarżany o romans z Ghanańską Federacją Piłkarską, co doprowadziło do zwolnienia Otto Addo.

Parafrazując, Donis ma zaledwie kilkanaście dni na przygotowanie drużyny do wielkiej sceny po tym, jak Renard odszedł w atmosferze skandalu, po porażkach z Egiptem (4:0) i Serbią (2:1). Taki brak stabilności to dla każdego trenera koszmar, a dla debiutanta w tej roli – sytuacja podwójnie trudna. Arabia Saudyjska wylosowała piekielnie trudną grupę z Urugwajem, Hiszpanią i debiutantami z Republiki Zielonego Przylądka. Szanse na awans, nawet przy nowym formacie turnieju, wydają się drastycznie maleć, gdy zmiana trenera następuje dwa miesiące przed startem.

Forma Arabii Saudyjskiej w ostatnich meczach towarzyskich to istna sinusoida porażek, przeplatana pojedynczymi zwycięstwami. Nieco lepiej wygląda to w ogólnej statystyce (W, L, L, L, L, W), ale ostatnie dwa mecze przegrane pokazują, że krzywa jest wyraźnie w dół.

Kadrowe dylematy: Kto odpoczywa, a kto musi się wykazać?

Po stronie Senegalu, kluczową postacią pozostaje Sadio Mane. Choć w ostatnim sparingu z USA zdobył dublet, grając tylko godzinę, to jego udział w starciu z Arabią Saudyską stoi pod znakiem zapytania – Pape Thiaw z pewnością będzie chciał oszczędzać swojego asa przed starciem z Francją.

Poważniejsze są absencje defensywnej ostoi. Mowa o Kalidou Koulibalym i Idrissie Gueye, którzy nie mają regularnej gry od początku kwietnia z powodu kontuzji. Ich ryzykowanie przed 16 czerwca to czyste szaleństwo. Możemy więc spodziewać się, że Thiaw wykorzysta ten mecz na przetestowanie głębi składu. Na skrzydle być może zobaczymy Assane Diao z Como, a w sercu obrony Chelsea's Mamadou Sarr.

W Arabii Saudyjskiej Donis będzie jak każdy poprzednik polegał na Salemie Al-Dawsarim, który z dorobkiem 27 goli dla kadry, jest absolutnym motorem napędowym. Oczywiście, w ataku liczy się też Saleh Al-Shehri (18 goli) i Firas Al-Buraikan (15 goli), ale cała drużyna wydaje się być na dorobku po zmianie dowodzenia.

Arabia Saudyjska możliwy skład: Al-Owais; Boushal, Al-Amri, Altambakti, Kadesh; Mandash, Kanno, Al-Khaibari, Al-Ghannam; Al-Buruaikan, Juwayr

Senegal możliwy skład: Diaw; Diatta, Seck, Sarr, Diouf; P. Gueye, S. Ndiaye; Dieng, Diarra, Diao; C. Ndiaye

Ostateczny werdykt: Klasa ponad chaosem

Stawiamy na Senegal. Nawet jeśli szkoleniowiec Pape Thiaw zdecyduje się na głęboką rotację składu, z oczywistym naciskiem na starcie z Francją, to sama jakość fizyczna i indywidualne umiejętności Afrykańczyków powinny przeważyć nad konkurencją. Arabia Saudyjska może momentami zagrozić dzięki swojemu potencjałowi ofensywnemu, ale ich strukturalna niestabilność, podsycana nagłą zmianą trenera, doprowadzi do strat punktowych. Przewidujemy, że Lwy Terangi, nawet w rezerwowym składzie, okażą się zbyt silne.

Wynik: Arabia Saudyjska 0-2 Senegal

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.