Szef Rennes nie wyklucza odejścia obrońcy w obliczu zainteresowania Chelsea.

Gorące okienko transferowe w Chelsea nabiera tempa, a najnowsze doniesienia koncentrują się na obronie. Czy londyński gigant zdecyduje się na odważny ruch po młodego Francuza z Ligue 1, zanim zamknie się brama transferowa?

Czy Jeremy Jacquet to brakujące ogniwo Chelsea w wyścigu o Ligę Mistrzów?

Transferowe sagii w styczniu rzadko kiedy bywają proste, a ta wokół Jeremy'ego Jacqueta, młodego obrońcy Rennes, wydaje się być tego doskonałym przykładem. Choć Chelsea pod wodzą Liama Roseniora ostatnio prezentuje się solidnie – dwa czyste konta w meczach poprzedzających niedzielne starcie z Crystal Palace – to pytanie o długoterminową wytrzymałość defensywy pozostaje otwarte. W obliczu kontuzji kluczowych graczy i przeciętnych występów niektórych opcji, sprowadzenie wzmocnienia wydaje się być priorytetem.

Zarząd „The Blues” wyraźnie upatrzył sobie 20-letniego stopera. Zbliżający się termin zamknięcia okna transferowego 2 lutego sprawia, że negocjacje muszą nabrać tempa. Warto podkreślić, że trener Rennes, Habib Beye, nie ukrywa, iż transfer jest możliwy, choć woli zachować spokój. Jak sam stwierdził, zwracając się do dziennikarzy: > "There are still a few days left in the transfer window. Anything can happen. We need things to be as calm as possible."

Ta niejednoznaczna deklaracja otwiera drzwi dla Chelsea. Zastanawia jednak model ewentualnego transferu. Pojawiają się spekulacje, że nawet jeśli Jacquet dołączy teraz do klubu ze Stamford Bridge, mógłby zostać natychmiast wypożyczony z powrotem do Rennes na resztę sezonu. Czy jest to racjonalne posunięcie? Z jednej strony, zabezpieczenie gracza na przyszłość jest mądre, ale z drugiej, jeśli walka o miejsca premiowane awansem do Ligi Mistrzów jest tak zacięta, to może chodzić o natychmiastowe wzmocnienie?

Statystyki nie kłamią: dlaczego Jacquet pasuje do "Ghost of Chelsea past"

Analizując obecną sytuację kadrową Chelsea, można dojść do wniosku, że sprowadzenie fizycznego, młodego środkowego obrońcy ma głębokie uzasadnienie taktyczne. Opcje takie jak Trevoh Chalobah czy Wesley Fofana bywają krytykowane za niestabilność, a Levi Colwill i Tosin Adarabioyo borykają się obecnie z problemami zdrowotnymi. Tutaj wchodzi 20-letni Jacquet, którego dane statystyczne są imponujące jak na jego wiek.

Co najbardziej rzuca się w oczy? Jego skuteczność w powietrzu. Francuz wygrał 74% pojedynków powietrznych w Ligue 1. Ta liczba jest wyższa niż w przypadku wszystkich wymienionych obrońców Chelsea w obecnym sezonie Premier League. W erze, w której stałe fragmenty gry potrafią rozstrzygnąć losy meczu na wagę Ligi Mistrzów, ta umiejętność może okazać się kluczowa. Dla Roseniora, który jest dopiero szóstym menedżerem na stałym kontrakcie od 2021 roku, wydaje się, że potrzebuje on twardej, niepodważalnej opcji w osi obronnej, aby udowodnić swoją wartość.

Czas na stabilizację: czy transfer to lekarstwo na chaos menedżerski?

Powróćmy na chwilę do szerszego obrazu. Fakt, że Liam Rosenior stoi przed zadaniem wywalczenia czołowej czwórki, zaledwie kilka dni po tym, jak Liverpool potknął się w starciu z Bournemouth, a Arsenal i Manchester United czeka emocjonujące starcie ligowe, świadczy o tym, jak cienka jest granica między sukcesem a porażką w tym sezonie. Chelsea ma realną szansę zakończyć weekend w czołowej czwórce, ale czy jeden czy dwóch transferów, zwłaszcza w defensywie, to wystarczająca „przykrywka” na niestabilność?

Długoterminowo, największym problemem „The Blues” nie jest brak talentu – bo ten niewątpliwie jest obecny w młodym składzie – ale chroniczny brak cierpliwości i ciągła rotacja na ławce trenerskiej. Jak ma rosnąć zespół, skoro co chwilę zmienia się architekt? Szkoleniowiec, niezależnie od tego, czy będzie to Rosenior, czy ktoś inny za rok, potrzebuje stabilnego środowiska. Sprowadzanie Jacqueta, choć taktycznie uzasadnione, jest tylko łataniem dziury w murze, który wymaga gruntownej renowacji. Właśnie cierpliwość – to jest najbardziej deficytowy towar na Stamford Bridge, ważniejszy niż jakikolwiek utalentowany obrońca z Francji.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.