Tuchel martwi się o achillesa Saki przed mundialem.
Mamy dla Was fatalne wieści prosto z obozu reprezentacji Anglii tuż przed startem Mistrzostw Świata. Zdaje się, że jeden z kluczowych graczy, magia, którą chciałby oglądać każdy kibic Trzech Lwów, nie będzie w stanie dać z siebie absolutnie wszystkiego.
Achilles pięta Anglii: Dlaczego Tuchel martwi się o gwiazdę Arsenalu?
Nadchodzący turniej w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, oficjalnie rozpoczynający się w czwartek, jest już na horyzoncie, a Anglii pozostało już tylko jedno spotkanie sparingowe – z Kostaryką w środę. Po skromnym zwycięstwie nad Nową Zelandią, do kadry dołączyli gracze Arsenalu: Declan Rice, Eberechi Eze, Noni Madueke oraz kontuzjowany gwiazdor. I tu zaczynają się schody. Thomas Tuchel, menedżer, który musiał zmierzyć się z tym problemem, bez ogródek przedstawił fakty dotyczące stanu zdrowia Bukayo Saki. To, co wydawało się być jedynie narzekaniem po ciężkim sezonie klubowym, teraz jawi się jako realne zagrożenie dla równowagi taktycznej Garetha Southgate'a.
Tuchel otwarcie przyznał, że Saka nadal zmaga się z urazem ścięgna Achillesa, którego nabawił się w barwach Arsenalu. Jak sam szkoleniowiec skomentował sytuację:
"Bukayo dochodzi do siebie, grał na dyskomforcie pod koniec sezonu, ale oczywiście zarządzał tym i grał na wysokim poziomie, ale wciąż nie jest na swoim 100%. Bukayo i Arsenal zdecydowali się pozwolić mu grać przez ból i dyskomfort, nawet jeśli nie było możliwe trenowanie przez cały tydzień w okresach budowania formy."
To jest kluczowe: presja ligi i europejskich pucharów sprawiła, że Saka musiał "przeciągać" uraz. Ta strategia, choć zrozumiała w kontekście walki o tytuł Premier League i Ligę Mistrzów, teraz mści się na kadrze narodowej. Tuchel kontynuuje swoją ostrą diagnozę, która z pewnością nie poprawiła nastrojów w obozie Anglików:
"Jest dostępny na jutro [mecz z Kostaryką], ale potrzebuje zarządzania, aby być w pełni, w pełni na 100%, a nie jest. Myślę, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby Bukayo zaczynał i kończył wszystkie mecze od teraz."
Można to interpretować jednoznacznie: najprawdopodobniej na mundialu będziemy świadkami ograniczania minut skrzydłowego. A biorąc pod uwagę, że Saka to niemal pewniak na prawej flance ofensywy, to jest to cios zadany prosto w serce planów selekcjonera.
Kto zastąpi iskrę? Tragiczny dylemat na prawej stronie
Fakt, iż Saka prawdopodobnie nie będzie w stanie rozegrać pełnych 90 minut we wszystkich wymagających spotkaniach fazy pucharowej, zmusza sztab szkoleniowy do głębokiej analizy opcji rezerwowych. Formą Saki pod koniec sezonu 2025/2026 fani nie byli zachwyceni, co zresztą odzwierciedlała liczba zmian. Alarmujące było to, że został zdjęty z boiska w czterech z ostatnich pięciu meczów Arsenalu, w tym w finale Ligi Mistrzów 30 maja.
Najbardziej naturalnym kandydatem, który meldował się na murawie w miejsce Saki w klubie, jest Noni Madueke. Logika podpowiada, że to on powinien być pierwszym wyborem Tuchela w razie kontuzji lub konieczności oszczędzania Saki. Jednakże, Madueke ma poważne problemy z outputem. Pomimo imponującej szybkości, jego statystyki w Premier League są dalekie od zadowalających – zaledwie trzy gole i jedna asysta w całym sezonie. Co gorsza, Anglik nie zanotował ani gola, ani asysty w 15 z ostatnich 16 meczów we wszystkich rozgrywkach. Czy to jest panaceum na problemy Anglików w decydujących fazach mundialu? Mało prawdopodobne. Jego wpływ na grę może być widoczny przeciwko zmęczonym obrońcom, ale brak liczb w CV to poważny problem.
Alternatywy w ofensywie: Czy Tuchel musi zmieniać cały schemat?
Jeżeli Tuchel (w tym hipotetycznym scenariuszu, gdyby miał wpływ na decyzje selekcjonera) nie ufa Madueke'owi, jakie ma inne opcje na prawej stronie ataku? Na lewej stronie skrzydła operują naturalnie Anthony Gordon i Marcus Rashford, choć obaj mogą być przestawieni na prawo, jednak nie jest to ich naturalne środowisko.
Bardziej rewolucyjne podejście wymagałoby zmian w formacji. Napastnicy Ollie Watkins i Ivan Toney zostali powołani obok Harry'ego Kane'a. Czy to sugeruje możliwość powrotu do systemu z dwoma szpiczastymi napastnikami? W takim wypadku, środek pola musiałby skurczyć się, a na pozycji 'dziesiątki' lub wyżej w diamentowym ustawieniu musiałby zagrać Jude Bellingham lub Morgan Rogers. To drastyczne cięcia w pomocy dla zabezpieczenia ataku.
Ostatecznie, prawoskrzydłowy bez Saki to nie jest idealne rozwiązanie dla angielskiej machiny ofensywnej. Lecz z drugiej strony, geniusz i instynkt strzelecki takiego gracza jak Harry Kane może okazać się wystarczający, by przesunąć Anglię do późniejszych, decydujących faz turnieju, nawet jeśli ich skrzydłowy będzie musiał schodzić w okolicach 60. minuty. Każdy mecz będzie jednak wymagał mistrzowskiego zarządzania jego obciążeniem.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.