Magazyn piłkarski NewsyWolverhampton i Burnley chcą ratować karierę zapomnianego pomocnika Manchesteru City.

Wolverhampton i Burnley chcą ratować karierę zapomnianego pomocnika Manchesteru City.

Jarosław Kowalski

Upadek gwiazdy Manchesteru City wisi na włosku. Kalvin Phillips, niegdyś nadzieja angielskiego futbolu, wydaje się być na celowniku klubów walczących o przetrwanie, podczas gdy Pep Guardiola bezlitośnie go pomija. Czy to oznacza koniec jego marzeń o wielkich trofeach na Etihad Stadium?

Wolverhampton i Burnley chcą ratować karierę zapomnianego pomocnika Manchesteru City.

Od bohatera Anglii do zapomnianego w cieniu Guardioli

Historia Kalvina Phillipsa to klasyczny przykład tego, jak szybko kariera w światowej piłce może zmienić kurs z autostrady na gruntową drogówkę. Jeszcze niedawno, po fenomenalnym występie na Euro 2020, pomocnik Leeds United był fetowany jako „Player of the Year” reprezentacji Anglii. Jego transfer do Manchesteru City w 2022 roku jawił się jako logiczny następny krok w budowaniu europejskiej potęgi. Rzeczywistość okazała się brutalna. Jak donoszą media, Phillips jest teraz „niemal pewien opuszczenia” Etihad przed końcem okienka transferowego w styczniu.

Zaledwie 32 występy we wszystkich rozgrywkach od czasu przeprowadzki to statystyka, która mówi wszystko. W hierarchii Pepa Guardioli, panującego nad silnikiem City, Phillips znalazł się głęboko na dnie. Były reprezentant Anglii nie pojawił się na boisku w meczu o punkty od końca września! To nie przypadek, to systemowy odpływ zawodnika, który nie wpasował się w bezkompromisowe wymagania mistrza Anglii. Problemy pogłębiły nieudane wypożyczenia, w tym ostatnie, mające na celu reaktywację formy, na przykład w West Hamie i Ipswich Town, które nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

Wilki i Burnley widzą szansę w kryzysie defensywnego pomocnika

W obliczu tej sportowej stagnacji, na horyzoncie pojawili się niespodziewani adoratorzy. Według doniesień Football Insider, gotów do wyciągnięcia Phillipsa z Manchesteru są outsiderzy Premier League: Wolverhampton Wanderers oraz Burnley. Oba kluby, zmagające się z realnym zagrożeniem spadkiem, widzą w 30-letnim pomocniku cenne wzmocnienie środka pola. Dla nich to szansa na pozyskanie gracza o ogromnym potencjale, który wreszcie dostanie regularne minuty na najwyższym szczeblu.

W曼chesterze, jak się uważa, Phillips został uznany za zbędny element układanki. Fatalny okres gry, a także problemy ze ścięgnem Achillesa, które latem uniemożliwiły mu sfinalizowanie potencjalnego letniego transferu, zahamowały jakąkolwiek szansę na odwrócenie losu. Ta kontuzja była decydująca – zablokowała drogę ucieczki, zmuszając go do pozostania w cieniu Rodriego i innych gigantów środka pola City. Co ciekawe, jego kontrakt jest ważny do lata 2028 roku, co wskazuje na to, że włodarze klubu nie planowali, by „The Yorkshire Pirlo” dożył jego pełnego okresu w barwach The Citizens.

Od bohatera narodowego do piłkarskiego wygnania

Wspomnienie Phillipsa z okresu jego szczytowej formy budzi nostalgię, ale i gorzką refleksję. Bohater narodowy, który prowadził Anglię do finału Mistrzostw Europy, nagle zmierza ku najciemniejszym zakątkom swojej kariery. Jego desperacja, by wrócić do regularnej gry, zanim minie ostatni pociąg do wielkiej piłki, jest wyczuwalna. Czy możliwość odbudowy w Wolves lub Burnley, choć w kontekście ligowej tabeli mniej ekscytująca, okaże się kluczem do odzyskania dawnego blasku, zanim jego najlepsze lata przeminą na ławce rezerwowej? To wyścig z czasem dla zawodnika, którego nazwisko jeszcze niedawno brzmiało jak gwarancja jakości na najwyższym poziomie.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment