Magazyn piłkarski NewsyAlavés może pogrążyć Xabiego Alonso w Madrycie.

Alavés może pogrążyć Xabiego Alonso w Madrycie.

Jarosław Kowalski

Napięcie w Madrycie sięga zenitu. Xabi Alonso, niegdyś okrzyknięty zbawcą, teraz balansuje na linie, a każdy kolejny gwizdek sędziego może oznaczać koniec jego ery na Santiago Bernabéu. Czy starcie z rozpędzonym Alavés będzie ostatnim gwoździem do trumny jego trenerskiej przygody w stolicy Hiszpanii?

Alavés może pogrążyć Xabiego Alonso w Madrycie.

Czy Alonso jest na „kredytowym czasie” w Realu Madryt? Furia spadających gwiazd

Początek sezonu w wykonaniu podopiecznych Xabiego Alonso malował obraz renesansu. Jedenastka zwycięstw w pierwszych jedenastu meczach LaLiga! Los Blancos wydawali się sunąć po mistrzostwie, a Alonso jawił się jako architekt nowej, obiecującej ery. Jednak, jak to często bywa w futbolowym teatrze, ta piękna fasada runęła z hukiem. Porażka w listopadzie z Liverpoolem zapoczątkowała lawinę, która zatrzęsła fundamentami klubu.

Co gorsza, ta zła passa przechodzi z ligi do Ligi Mistrzów. Ostatnie rezultaty mówią same za siebie: Liga Mistrzów, Puchar Króla, a teraz ligowe wpadki, w tym bolesna klęska z Celtą Vigo, a ostatnio także z Manchesterem City w Europie. Dwa zwycięstwa na osiem ostatnich spotkań – to bilans, który nawet najbardziej cierpliwy zarząd mógłby zakwestionować. W Realu Madryt, jak zauważył autor raportu, panuje „rozproszone podejście do zwalniania trenerów”. Czyżby szefowie zapomnieli, jak Vicente Del Bosque został zwolniony po zdobyciu dwukrotnie Ligi Mistrzów i LaLiga w latach 2000-2003? Historia uczy, że w tym klubie nikt nie jest bezpieczny, a porażka w Vitorii z Alavés może stać się decydującym finałem dla Hiszpana.

Alavés: Niepozorny przeciwnik, który nabrał wiatru w żagle

Nie dajcie się zmylić tabeli. Deportivo Alavés, które na weekend zajmowało 11. miejsce, przeżywa swój renesans. Pięć zwycięstw w piętnastu meczach ligowych to solidny wynik, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ich ostatnią formę. Są na fali dwóch kolejnych wygranych w lidze, w tym cenne zwycięstwo nad Realem Sociedad, a także pewne awansu w Copa del Rey.

Głównym zagrożeniem dla fatalnie osłabionego Realu Madryt będzie bez wątpienia Carlos Vicente, który z sześcioma trafieniami jest królem strzelców zespołu. Ten zawodnik potrafi uderzyć tam, gdzie zaboli najbardziej – strzelał już przeciwko Sevilli i Atlético Madryt, a w pucharach krajowych notuje imponujący bilans sześciu goli w zaledwie dwóch meczach. Przeciwko defensywie Realu, która jest obecnie cmentarzyskiem kontuzjowanych, Vicente może być czarnym koniem tej potyczki.

Apokalipsa kadrowa w Madrycie: Czy Alonso zbuduje jedenastkę?

Jeśli Xabi Alonso miałby walczyć o utrzymanie posady, to musi stawić czoła niemal biblijnej pladze absencji. Sytuacja kadrowa „Królewskich” jest katastrofalna, zwłaszcza w formacji obronnej. W meczu z Manchesterem City brakowało aż ośmiu defensorów!

Sytuacja przed wyjazdem do Vitorii jest jeszcze bardziej dramatyczna. Kylian Mbappé, mimo że był niewykorzystanym rezerwowym w środku tygodnia, jest poważnie zagrożony występem. Do listy niepewnych dołączają Dean Huijsen, Eduardo Camavinga i David Alaba. A to tylko ci, którzy mogą nie zagrać. Definitywnie poza składem pozostają uziemieni kontuzjami: Éder Militão, Trent Alexander-Arnold, Ferland Mendy i Dani Carvajal.

Co więcej, lista zawieszonych jest równie długa: Endrick, Álvaro Carreras i Fran García nie będą dostępni. Jak podkreślono w analizie, „byłoby imponujące, gdyby Alonso był w stanie wystawić funkcjonalną jedenastkę na ten weekend”. Real Madryt gra na granicy drużyny rezerwowej.

Ostatni dzwonek: Czy forma musi się odwrócić? Prognoza

Pytanie, które zadają sobie wszyscy fani Los Blancos, brzmi: kiedy ten fatalny marazm musi się skończyć? Jeszcze kilka tygodni temu starcie z Alavés byłoby tylko formalnością. Dziś, patrząc na listę kontuzjowanych i zawieszonych, a także na impet gospodarzy, obraz jest zupełnie inny.

Oczywiście, jeśli zawodnicy pokroju Mbappé czy Huijsen jakimś cudem zdobędą się na powrót do gry, będzie to ogromny zastrzyk morale dla Alonso i jego zespołu, który desperacko potrzebuje drugiego zwycięstwa ligowego od początku listopada. Nawet jeśli Real wygra, pozostaje kluczowe pytanie: czy to wystarczy, by utrzymać go na stanowisku? Czas pokaże, ale nerwy na ławce trenerskiej są już niemal namacalne.

Nasza prognoza, pomimo okoliczności, skłania się ku lekkiej poprawie, ale bez dominacji: Alavés 1-2 Real Madryt.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment