Magazyn piłkarski NewsyArteta potwierdza niefortunny uraz Calafiorego.

Arteta potwierdza niefortunny uraz Calafiorego.

Jarosław Kowalski

Fatalna kontuzja kluczowego obrońcy tuż przed ważnym meczem, a Arsenal tylko patrzy. Czy Mikelowi Artecie pęka chemia w defensywie? Te doniesienia z Emirates Stadium z pewnością nie napawają optymizmem fanów Kanonierów, którzy mieli nadzieję na spokojną jesień po powrocie na szczyt tabeli Premier League.

Arteta potwierdza niefortunny uraz Calafiorego.

Koszmarne wieści z obozu Kanonierów: Calafiori poza grą, a Arteta łapie się za głowę

Arsenal zanotował w sobotę kolejne ważne zwycięstwo, pokonując Brighton & Hove Albion 2:1 na Emirates Stadium, co pozwoliło im utrzymać fotel lidera Premier League. Martin Ødegaard otworzył wynik w 14. minucie, a autogol Georginio Ruttera podwyższył prowadzenie. Choć Diego Gomez zdołał zmniejszyć straty dla Mew, to dla Mikela Artety ta wygrana z pewnością miała gorzki posmak. W centrum uwagi znalazł się Riccardo Calafiori, włoski defensor.

Mimo że Arsenal wygrał, nastroje po meczu zostały przyćmione przez doniesienia dotyczące urazu 23-letniego lewego obrońcy. Calafiori, który w tym sezonie stał się absolutnie kluczową postacią w układance Artety, opuścił boisko, zanim jeszcze pierwszy gwizdek oznajmił rozpoczęcie spotkania. Mówimy tu o zawodniku, który był podstawą w szesnastu ligowych występach, do tego dorzucając gola i dwie asysty w Premier League, a także asystę w Lidze Mistrzów. Jego forma była po prostu rewelacyjna.

„Coś bardzo dziwnego się stało”: Szczere wyznanie Mikela Artety

Okazuje się, że uraz nie był wynikiem starcia boiskowego, ale niefortunnego zdarzenia, które miało miejsce tuż przed inauguracją meczu. Mikel Arteta, hiszpański menedżer, podczas pomeczowej konferencji prasowej nie krył zaniepokojenia, ujawniając kulisy absencji Włocha.

[S]am zawodnik poczuł to wczoraj, to było coś bardzo dziwnego, co się wydarzyło. I dzisiaj podczas rozgrzewki nie czuł się komfortowo – powiedział Arteta, cytowany przez The Standard.

To sformułowanie o „czymś bardzo dziwnym” z pewnością budzi niepokój. Kibice chcieliby wiedzieć, czy sprawa jest poważniejsza niż zwykłe stłuczenie, zwłaszcza że kontuzja pojawiła się niespodziewanie – Calafiori był w wyjściowej jedenastce na mecz z Brighton. Zszedł prosto do tunelu, zanim jeszcze trybuny zdążyły się dobrze rozejrzeć.

Lawina urazów w defensywie: Czy klub stać na spadek formy?

Problem dla Artety polega na narastającym kryzysie w formacji obronnej. Pozostali Kanonierzy muszą teraz mierzyć się z faktem, że mają całą plejadę problemów kadrowych na tyłach. Poza Calafiorim, na liście kontuzjowanych od dłuższego czasu znajdują się tacy zawodnicy jak Ben White i Jurrien Timber, a także Cristhian Mosquera. Czy to nie jest sygnał, że głębia składu Arsenalu, mimo iż wydaje się imponująca, jest jednak nadwyrężona w krytycznym momencie sezonu?

Rozumiemy, że Arsenal ma solidny skład. W obliczu absencji kluczowych graczy, szansę ma dostać młody Myles Lewis-Skelly, który ma szansę na regularne minuty gry w miejsce Calafioriego. To klasyczny moment testu dla każdego aspirującego do mistrzostwa klubu: jak zarządzać kryzysem, gdy nie ma miejsca na błąd.

Niemniej jednak, nie wolno zapominać o aktualnej dyspozycji drużyny. Trzy zwycięstwa z rzędu, odnotowane po bolesnej porażce z Aston Villą, pokazują, że Arsenal ma charakter czempiona. Pytanie brzmi, czy ten charakter wystarczy do zasypania dziury, jaką po sobie zostawi nieoczekiwanie kontuzjowany Riccardo Calafiori, którego nieobecność może okazać się decydująca w najbliższych tygodniach starć w europejskich pucharach i walce o ligowy tytuł.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment