Aston Villa pyta o Gudmundssona, a Brentford negocjuje transfery z Burnley.
Gorące lato na rynku transferowym dopiero się rozkręca, a już mamy pierwsze sygnały, które mogą zwiastować prawdziwą rewolucję w kilku klubach Premier League. Czy Aston Villa faktycznie szykuje się na islandzki podbój? A co z rewelacyjnymi snajperami, którzy zjechali na dno z Burnley?
Czy Ostrza z Birmingham celują w Islandczyka? Villa na tropie Gudmundssona
Transferowe plotki wokół Aston Villi zawsze elektryzują kibiców, a tym razem celownik klubu z Villa Park skierowany jest w stronę Serie A. Według doniesień La Nazione, włodarze The Villans skontaktowali się już z Fiorentiną, aby zasygnalizować swoje poważne zainteresowanie pozyskaniem dynamicznego Alberta Gudmundssona. Mając na uwadze, że Villa desperacko potrzebuje wzmocnienia formacji ofensywnej, ten ruch wydaje się logiczny, choć na pewno nie okaże się tani.
Gudmundsson, 29-letni reprezentant Islandii, to zawodnik, który potrafi dostarczyć bramki i asysty. Kampania 2025/26 w barwach Violi była dla niego udana – zanotował 10 goli i 6 asyst w 46 występach po tym, jak przeniósł się na stałe z Genoi. To solidne liczby, które potwierdzają jego klasę jako grającego skrzydłowego lub drugiego napastnika. Wcześniej imponował formą zarówno w AZ Alkmaar (24 bramki), jak i Genoi (31 goli), co udowadnia, że nie jest to chwilowa zwyżka formy. W kontekście ligowej walki na górze tabeli, Villa będzie potrzebować graczy gwarantujących produktywność, a Gudmundsson bez wątpienia się do nich zalicza. Nie są jednak jedynym chętnym – na horyzoncie podobno majaczy również Bournemouth, co może zaostrzyć walkę o podpis Islandczyka.
Powrót do korzeni Premier League? Brentford chce odbudować siłę ataku po spadku
Podczas gdy Villa kręci się wokół zagranicznych gwiazd, ich ligowi rywale z Brentford wydają się koncentrować na "oczyszczeniu" rynku po niepowodzeniach innych drużyn. Jak donosi Sky Sports News, Pszczoły prowadzą zaawansowane rozmowy z Burnley w sprawie potencjalnego podwójnego transferu. Na celowniku Thomasa Franka znaleźli się bowiem Jaidon Anthony i Zian Flemming, dwaj zawodnicy, którzy boleśnie doświadczyli smaku spadku z Premier League.
Dla Brentford ściągnięcie tych graczy ma wymiar taktyczny. Anthony, który potrafił zdobyć osiem bramek w Premier League w ostatnim sezonie, jest widziany jako idealne uzupełnienie opcji na skrzydłach – tam, gdzie potrzebna jest szybkość i kreatywność. Z kolei Flemming, autor jedenastu trafień w minionej kampanii, ma stanowić wsparcie dla podstawowego napastnika, Igora Thiago. Powiedzmy sobie szczerze, po spadku z Turf Moor, opuszczenie okrętu przez obu tych ofensywnych graczy jest niemal pewne. Choć Brentford jest zdecydowanie najbardziej zdeterminowany, musi liczyć się z konkurencją, ponieważ inne kluby z absolutnej czołówki ligi również obserwują sytuację obu atakujących. To klasyczny ruch dla klubu ze Środkowego Londynu – kupić sprawdzoną jakość po niższych cenach od drużyn, które spadły.
Koniec pewnej ery: Paul Mullin odchodzi z Wrexham
Przechodząc do historii, która, choć nie dotyczy bezpośrednio Premier League, ma ogromny rezonans w futbolu brytyjskim – Paul Mullin definitywnie opuszcza Wrexham po tym, jak odegrał kluczową rolę w ich historycznym awansie z National League do Championship. Wiek 31 lat to jeszcze nie emerytura dla napastnika o takim instynkcie strzeleckim, ale jego rola w Walijskiej ekipie zaczęła się kurczyć.
Łącznie Mullin zdobył 110 bramek w 172 meczach dla Wrexham, ale w ostatnim sezonie zaledwie raz pojawił się na boisku dla swojego klubu, spędzając czas na wypożyczeniach w Wigan Athletic i Bradford City w League One. Rozstanie nastąpiło za porozumieniem stron, co otwiera przed gwiazdą nowe możliwości. Trener Phil Parkinson ciepło pożegnał legendę klubu, stwierdzając: > "To rozliczenie pozwala mu wziąć czas i znaleźć odpowiedni klub dla siebie na przyszłość." Parkinson dodał również, podkreślając jego status: > "Nie można nie doceniać roli, jaką Mulls (Mullin) odegrał w historii klubu Wrexham w ciągu ostatnich pięciu lat, z tak wieloma niezapomnianymi golami i momentami. Zawsze będzie pamiętany i czczony przez naszych kibiców." Zainteresowanie jest spore, a Mullin powinien wybrać nową destynację, która pozwoli mu znów regularnie cieszyć się smakiem ligowej siatki.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.