Aston Villa świętuje po Lidze Europy, a przyszłość Jadona Sancho pod znakiem zapytania.

Aston Villa świętuje historyczny triumf w Lidze Europy, ale za kulisami już wre praca nad zbrojeniem kadry na nowy sezon i powrót do elitarnej europejskiej rywalizacji. Sukces, choć zasłużony po pokonaniu Freiburga w Stambule, szybko ustępuje miejsca twardej rzeczywistości letniego okienka transferowego.

Liga Europy w tle, czyli co dalej z przyszłością gwiazd Villans?

Niemal trzy dekady czekania na europejskie trofeum – Unai Emery napisał historię, prowadząc Aston Villę do zwycięstwa nad niemieckim Freiburgiem. Ta euforia potrwa pewnie przez weekend, ale po ostatnim gwizdku w starciu z Manchesterem City na koniec Premier League, zarząd musi zająć się sprawami o kluczowym znaczeniu dla długoterminowej stabilności klubu. Powrót do europejskich pucharów wymaga solidnego wzmocnienia składu, a tu pojawiają się pierwsze zgrzyty, zwłaszcza wokół zawodników wypożyczonych.

Jadon Sancho: Marzy o powrocie do domu zamiast ratowania kariery w Birmingham

Jedną z najbardziej intrygujących postaci tego okienka transferowego jest bez wątpienia Jadon Sancho. Jak donoszą media, cytowane przez The Birmingham Mail opierające się na informacjach z Bilda, wypożyczony obecnie do Aston Villi skrzydłowy ma palącą tęsknotę za powrotem do Borussii Dortmund. Mówi się, że 26-letni Anglik jest zdeterminowany, by przypieczętować definitywny transfer do klubu, w którym rozpoczął swoją profesjonalną karierę, z dala od cienia Old Trafford.

Sportowy dyrektor BVB, Lars Ricken, ponoć ma świadomość tych aspiracji, co jest interesujące, biorąc pod uwagę ostatni spadek formy Sancho. Jednak to Manchester United może zepsuć szyki zarówno zawodnikowi, jak i Borussii. Czerwone Diabły, po wydaniu astronomicznych 73 milionów funtów w 2021 roku, nie zamierzają pozwolić, by ich aktywa przepadły. „The Red Devils” są gotowi uruchomić klauzulę przedłużającą kontrakt o kolejny rok, aby zagwarantować sobie jakąkolwiek znaczącą opłatę transferową, zamiast ryzykować utratę napastnika za darmo w niedalekiej przyszłości. Klub z Manchesteru nie postawił jeszcze ostatniego słowa w tej kwestii.

Czy angielski boom musi się skończyć? Kluby z Turcji czekają na potknięcie

Wypożyczenie do Aston Villi miało być dla Sancho szansą na odrodzenie po nieudanej przygodzie w Chelsea, ale bilans wygląda raczej blado. Trudno było mu przekonać Emerego co do swojej dyscypliny taktycznej – zaledwie dziewięć startów w Premier League i sporadyczne wejścia na boisko jako rezerwowy w środku tygodnia to za mało, jak na zawodnika tej renomy.

Choć działacze z Birmingham nie wykluczyli opcji wykupienia skrzydłowego, sam piłkarz podobno rozważa inne opcje. Według doniesień, Sancho prowadził już wstępne rozmowy z tureckimi potentatami, Fenerbahce i Galatasaray. Wygląda na to, że dla tego krytykowanego rozgrywającego konieczne może okazać się radykalne odsunięcie się od angielskiego futbolu, jeśli jeszcze ma szansę na wskrzeszenie swojej europejskiej kariery, która w ostatnich latach mocno wyhamowała. Cała ta sytuacja to klasyczny przykład transferowego impasu, gdzie ambicje gracza ścierają się z finansową kalkulacją jednego z największych klubów Premier League.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.