Magazyn piłkarski NewsyAtalanta i Chelsea: starcie młodzieńczych nadziei z włoską twardością.

Atalanta i Chelsea: starcie młodzieńczych nadziei z włoską twardością.

Jarosław Kowalski

Nadchodzące starcie w Lidze Mistrzów elektryzuje fanów, choć obie drużyny wydają się znajdować w pewnym dołku formy. Z jednej strony Chelsea z młodym dynamitem w ofensywie, z drugiej solidna, europejska „La Dea”, która pomimo odejścia kluczowego trenera, wciąż potrafi namieszać. Czas rozłożyć karty i zobaczyć, co czeka nas w Bergamo oraz jak forma kluczowych graczy wpłynie na ten fascynujący europejski bój.

Atalanta i Chelsea: starcie młodzieńczych nadziei z włoską twardością.

Czy spadek formy Mournera to tylko chwilowy zakłócenie kosmicznego planu?

Przygotowując się na ten mecz, nie sposób pominąć ekipy z Bergamo. Atalanta, choć musiała przełknąć gorzką pigułkę po odejściu wieloletniego stratega, Gian Piero Gasperiniego (który zasilił teraz Romę), udowadnia, że fundamenty pozostały solidne. W rozgrywkach europejskich radzą sobie zaskakująco dobrze, co potwierdza ich pozycja w tabeli – mają tyle samo punktów co The Blues (10), notując zwycięstwa nad Club Brugge, Marsylią i Eintrachtem Frankfurt. Nowy trener Chelsea, Enzo Maresca, musi podejść do tego spotkania z najwyższą ostrożnością.

Atalanta potrafi grać na nosie faworytom, a ich europejska piastówka nie jest przypadkowa. Pozycja w grupie to dowód na metodyczność i wciąż obecną siłę tej maszyny. Z drugiej strony, ich ostatnia domowa porażka 3:1 z Hellas Verona sugeruje, że ekipa Raffaele Palladino ma swoje problemy, co może być wodą na młyn dla londyńczyków.

Estêvão: Wschodząca gwiazda, która przejęła pałeczkę po legendach

Jeżeli jest jeden powód, dla którego kibice Chelsea powinni wyczekiwać tego meczu z dreszczem emocji, to bez wątpienia jest nim brazylijski czarodziej, Estêvão. Jego debiutancki sezon w Lidze Mistrzów to czysta poezja. Przypomnijmy sobie jego kluczową bramkę przeciwko Barcelonie w ostatnim meczu, gdy Chelsea wygrała 3:0. To osiągnięcie umieściło go w ekskluzywnym gronie – jest dopiero trzecim nastolatkiem w historii, który strzela gola w swoich pierwszych trzech kolejnych występach w Champions League, dołączając do grona takich tuzów jak Erling Haaland i Kylian Mbappé.

„The Brazilian has taken to Europe’s premier club competition better than even he would have expected…”

Fakty twardo przemawiają za jego fenomenem. Z oczekiwaną liczbą goli (xG) 2.64, 14 próbami strzału i oszałamiającą skutecznością konwersji na poziomie 21.43%, Estêvão jest na ten moment decydującym zagrożeniem w ofensywie Chelsea. Warto zauważyć, jak genialnie Maresca zarządza jego minutami. Po tym, jak youth icon pojawił się na boisku z ławki w bezbramkowym remisie z Bournemouth, oczekuje się, że przeciwko Atalancie zostanie „uwolniony” w pełnej krasie. To jest ten moment, kiedy talent spotyka się z największym wyzwaniem.

Czy Lookman uciszy Stamford Bridge na obcej ziemi?

Przechodząc do gospodarzy, musimy poświęcić chwilę Ademoli Lookmanowi. Jego kariera to sinusoida – były zawodnik Evertonu, Fulham i Leicester miał za sobą trudniejsze sezony, latem naciskał na transfer do Interu, a początek kampanii wydawał się powolny. Jednak ostatnie tygodnie to powrót do formy, której wszyscy od niego ocziwaliśmy.

„Lookman absolutely has the ability to inflict some major damage on the competition’s big boys…”

Z trzema bezpośrednimi udziałami przy bramkach w ostatnich pięciu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, Lookman znów przypomina, dlaczego był tak cenionym skrzydłowym. Jego występ w wygranym meczu z Eintrachtem był popisem – otworzył wynik i asystował przy golu Edersona zaledwie dwie minuty później. Chelsea, mimo ogólnej poprawy pod wodzą Mareski, musi mieć się na baczności, ponieważ Lookman ma nie tylko co udowadniać, ale i udowodnić, że potrafi zaszkodzić nawet czołówce Premier League.

Kwestie kadrowe: Powroty i bolesne straty

W obozie The Blues w końcu dobre wieści: Moisés Caicedo, którego brak odczuwalny był mocno w lidze po czerwonej kartce i dwumeczowym zawieszeniu, wraca do gry. To ogromne wzmocnienie środka pola, kluczowe w starciu z tak intensywnym rywalem. Z drugiej strony, mamy spore zmartwienie dotyczące Cole’a Palmera. Po długiej przerwie od pierwszej „jedenastki” (ostatni raz we wrześniu), zagrał od początku z Bournemouth, ale wyglądał na nieco „zardzewiałego”. Sztab podjął decyzję, by zostawić go w domu i rozłożyć jego powrót na raty, co jest rozsądnym, choć ryzykownym ruchem.

Niestety, ostatnie spotkanie przyniosło również poważne straty. Liam Delap wypada na sześć do ośmiu tygodni z urazem barku. Dołącza on do Levi Colwilla (kolano) i Roméo Lavi (uda), co znacząco uszczupla opcje defensywne i rotacyjne.

Na tle rywali, Atalanta ma znacznie mniejszy kaliber problemów personalnych. Są poza grą Kamaldeen Sulemana (mięsień) i Mitchel Bakker (kolano). Mimo to, porażka z Hellas Verona stawia trenera Palladino przed trudnymi wyborami personalnymi, co może wpłynąć na ich taktyczne ustawienie w Bergamo.

Analiza i prognoza: Twarda walka bez fajerwerków

Biorąc pod uwagę ogólną niemoc obu ekip w ostatnich ligowych występach, nie spodziewajmy się festiwalu ofensywnego futbolu. Chelsea ma potencjał w młodych gwiazdach, ale ich zgranie wciąż jest w fazie rozwojowej, a kontuzje bolą. Atalanta z kolei musi się pozbierać po ostatniej wpadce. Spodziewamy się szachów taktycznych. Optymalnym scenariuszem dla tej niejednoznacznej konfrontacji wydaje się być podział punktów. Wszystko rozstrzygnie się na poziomie detali, ale na ten moment typujemy remis 1:1 w pięknym Bergamo.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment