Atletico przymierza się do transferu obrońcy Chelsea Marca Cucurelli.

Transferowe trzęsienie ziemi na horyzoncie? Atletico Madryt wydaje się zdeterminowane, by wzmocnić lewą obronę, a ich głównym celem stał się niespodziewanie zawodnik Chelsea – Marc Cucurella.

Obrońca z Blues kontra żelazna logika Los Colchoneros

W świecie futbolu transfery bywają równie nieprzewidywalne, co mecze rozgrywane w strugach deszczu. Marc Cucurella, obrońca, który latem 2022 roku zameldował się w Chelsea w atmosferze wielkich nadziej, wydaje się być teraz na celowniku Atletico Madryt. Monitorując jego występy w tym sezonie – 34 mecze, gol i trzy asysty – można dojść do wniosku, że Hiszpan utrzymuje solidny poziom. Był zresztą kluczowym ogniwem, które niedawno pomogło Hiszpanii triumfować na Euro 2024.

Jednakże, dla klubu z zachodniego Londynu, który zainwestował w Cucurellę niemałe pieniądze, obecna wartość rynkowa i potencjał do wzmocnienia innej czołowej ekipy, skłaniają do refleksji. Mimo że jego kontrakt w Chelsea obowiązuje aż do czerwca 2028 roku, doniesienia z Półwyspu Iberyjskiego sugerują, że Los Colchoneros mają konkretny plan na jego pozyskanie.

Co ciekawe, nie jest to pierwszy kontakt lewego obrońcy z hiszpańskim futbolem. Jego profesjonalna kariera rozpoczęła się w Barcelonie, by po pobycie w Eibarze, ostatecznie zadomowić się w Getafe (początkowo na wypożyczeniu). To właśnie tam, w stolicy Hiszpanii, jego forma wystrzeliła, co zaowocowało transferem do Brighton & Hove Albion, a stamtąd bezpośrednio do Chelsea.

Walka o miliony: Ile Los Rojiblancos muszą wyłożyć?

Diego Simeone desperacko poszukuje wzmocnienia lewej strony defensywy, a Cucurella jest, jak donoszą media, ich absolutnym priorytetem. Problem pojawia się w kwestii wyceny. Atletico podobno jest skłonne rozpocząć negocjacje z ofertą opiewającą na wstępne 45 milionów euro (około 39,3 miliona funtów), uzupełnione o 10 milionów euro w bonusach. To konkretna kwota, pokazująca powagę zamiarów.

Ale Chelsea ma inne oczekiwania. Zwykle, gdy kluby Premier League wyceniają zawodnika sprowadzonego za gigantyczne sumy, nie spieszą się z obniżaniem ceny. Według źródeł, The Blues oczekują, że klauzula wykupu zostanie uiszczona w całości, czyli 55 milionów euro (odpowiadające mniej więcej 48 milionom funtów), i to natychmiast. To typowa taktyka negocjacyjna: "Płacisz całość, albo nie ma transferu". Zauważmy, że Cucurella na przestrzeni swojej kariery w Chelsea zanotował 147 występów we wszystkich rozgrywkach, strzelając łącznie dziewięć bramek, w tym siedem w poprzednim sezonie – całkiem niezłe liczby jak na obrońcę.

Powrót do stolicy Hiszpanii – czy Cucurella jest na to gotowy?

Najbardziej intrygujący w tej całej historii jest sam zawodnik. Mówi się, że Cucurella jest zadowolony z życia na Stamford Bridge, ale jednocześnie "byłby zainteresowany omówieniem powrotu do hiszpańskiej stolicy podczas letniego okienka transferowego". Dwie stolice, dwa kluby aspirujące do najwyższych celów. W Madrycie czekałby na niego świat pod wodzą Simeone, nawet jeśli na giełdzie nazwisk w mediach pojawiają się plotki o potencjalnym odejściu argentyńskiego szkoleniowca. Obecnie jednak Atletico szykuje się na przyszłość, planując ją z "Cholo" u steru.

Atletico wciąż walczy o trofea w tegorocznej kampanii – w Copa del Rey, Lidze Mistrzów oraz zajmują solidne trzecie miejsce w tabeli La Liga. Wzmocnienie lewej flanki tak doświadczonym, choć wciąż młodym (27 lat), reprezentantem kraju, mogłoby dać im decydującą przewagę w walce o mistrzostwo lub w ambitnych planach europejskich. Pytaniem pozostaje, czy Chelsea faktycznie puści swojego lewego defensora, zwłaszcza jeśli nie pokryje pełnej kwoty transferowej. To będzie prawdziwy test dla działaczy obu klubów.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.