Magazyn piłkarski NewsyBayern Monachium celuje w sprowadzenie Johna Stonesa po sezonie.

Bayern Monachium celuje w sprowadzenie Johna Stonesa po sezonie.

Jarosław Kowalski

Sensacyjne plotki na rynku transferowym zelektryzowały świat futbolu: Bayern Monachium ma chrapkę na sprowadzenie Johna Stonesa z Manchesteru City przyszłego lata. Czy Anglicy, u kresu kontraktu, zdecydują się na rewolucję w swojej defensywie, a może to Bawarczycy szykują polityczny transfer, który wstrząśnie Premier League?

Bayern Monachium celuje w sprowadzenie Johna Stonesa po sezonie.

Czy Vincent Kompany już teraz planuje swój „angielski romans” w Monachium?

Transferowe spekulacje w kontekście Bayernu Monachium to niemal dzienna rutyna, ale akurat ten ruch wydaje się mieć solidne podstawy. Według doniesień medialnych, gigant z Bawarii jest ponoć poważnie zainteresowany dołączeniem Johna Stonesa, obecnego stopera Manchesteru City, do swojej kolekcji gwiazd już przyszłym latem. Biorąc pod uwagę, że kontrakt 31-letniego Anglika wygasa z końcem sezonu, a on sam nie jest już niewzruszonym filarem defensywy The Citizens – to scenariusz, który ma prawo się wydarzyć.

Stones to gracz, który w City, odkąd dołączył w 2016 roku z Evertonu, wygrał dosłownie wszystko: sześć tytułów Premier League, dwa Puchary Anglii i upragnioną Ligę Mistrzów. Ma na koncie 290 występów, 19 bramek i 9 asyst – to imponujący dorobek. Problem jednak leży gdzie indziej, a dokładniej w jego historii medycznej. Przekleństwo kontuzji towarzyszyło mu przez lata, co sprawia, że nigdy nie zanotował więcej niż 23 startów w Premier League w żadnym sezonie od 2016/2017. W obecnej kampanii (2025/26) uzbierał zaledwie 13 występów, a do tego obecnie leczy uraz, podobnie jak inni kluczowi obrońcy – Joško Gvardiol i Rúben Dias. Ta niestabilność kadrowa mogła zmusić Bawarczyków do poszukiwania sprawdzonej, choć kapryśnej, opcji.

Co najbardziej intrygujące, do transferu miałby dojść na zasadzie wolnego transferu, co jest zawsze kuszącą perspektywą dla finansów europejskich potęg. Plotki sugerują, że Vincent Kompany, obecny szkoleniowiec Bayernu, jest wyjątkowo otwarty na sprowadzenie Stonesa. Zestawienie tych dwóch nazwisk to nie tylko kwestia taktyczna, ale i personalna – Stones stałby się klubowym kolegą swojego rodaka, Harry’ego Kane’a. Czy to wpływ Kapitana Anglii, czy strategiczna wizja Kompany’ego, rewolucja w Monachium może przybrać angielski akcent.

Opcja „Wolny Agent” – Stones na celowniku globalnym

Decyzja Stonesa o potencjalnym odejściu nie jest wcale tak odległa. Jak donosi TeamTalk, sam obrońca jest otwarty na opuszczenie Wysp Brytyjskich i spróbowanie sił za granicą. Bayern jest tu wymieniony jako faworyt, ale konkurencja jest niczego sobie.

Europejska elita zdaje się dostrzegać potencjał, jaki niesie ze sobą zawodnik klasy mistrzowskiej dostępny za darmo. Włoska Serie A również podniosła rękę – zainteresowanie wykazują takie marki jak AC Milan, Napoli, a nawet beniaminek Como. Nie można też zapominać o bardziej egzotycznych kierunkach: opcja saudyjska i północnoamerykańska (MLS) pozostaje w grze, jako potencjalne miejsca na lukratywne zamknięcie kariery.

Wśród tej giełdy nazwisk pojawia się także hiszpański gigant. Stones był już wiązany z transferem do Barcelony, choć media poddają w wątpliwość, czy Katalończycy byliby gotowi na wydanie jakichkolwiek środków w kontekście jego niestabilnej dyspozycji fizycznej. Warto przy tym pamiętać, że sam zawodnik, po koszmarnym sezonie 2024/25 naznaczonym urazami, przyznał, że rozważał nawet zakończenie kariery. Taki ruch do Monachium, gdzie panuje inna presja i inny klimat gry, mógłby faktycznie zrewitalizować jego silnik.

Czy rewolucja w defensywie to polityka, czy konieczność?

Bayern, choć ma w zanadrzu Dayota Upamecano, z którym wciąż negocjują długoterminowy kontrakt, jasno daje do zrozumienia, że nie interesują ich transfery w styczniowym oknie. To zamyka drogę do natychmiastowej ucieczki Stonesa z City i przenosi całą operację na lato, co daje czas na dokładne zaplanowanie logistyki.

Co ciekawe, pojawia się też element sentymentu. Everton, z którego Stones trafił do City, również marzy o jego powrocie. Jednakże klub z Goodison Park, choć z pewnością miło by powitał swojego wychowanka, musiałby stawić czoła twardej konfrontacji klubowej i finansowej z europejskimi tytanami, na czele z Bayernem. Trudno sobie wyobrazić, by obrońca, który ma na karku mistrzostwa Anglii i Ligi Mistrzów, wybrał drogę powrotną do klubu aspirującego jedynie do utrzymania.

W obliczu tych wszystkich możliwości, przyszłość Stonesa jawi się jako fascynująca zagadka. Czy będzie musiał udowadniać swoją wartość w Bundeslidze pod okiem byłego rywala z boiska, czy może jednak zdecyduje się na przedłużenie kontraktu w Manchesterze, ryzykując kolejny sezon naznaczony przymusowymi przerwami? Jedno jest pewne: latem 2026 roku możemy być świadkami jednego z najciekawszych wolnych transferów ostatnich lat, a Bayern Monachium celuje w sam środek tej gry.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment