Bayern monachium nie planuje transferu Fodena, bo celuje w skrzydłowego.

Gorące plotki transferowe rozgrzewają piłkarską Europę, a na celowniku największych klubów znów znalazł się diament Manchesteru City, Phil Foden. Czy Bawarczycy z Monachium faktycznie chcą sprowadzić angielskiego skrzydłowego, czy to tylko medialny szum, który ma odwrócić uwagę od ich prawdziwych priorytetów?

Czy Bayern faktycznie szykuje gigantyczny transfer Fodena?

Phil Foden, wychowanek Manchesteru City, to niewątpliwie jeden z najbardziej utalentowanych ofensywnych piłkarzy swojego pokolenia. Od debiutu w seniorskiej ekipie w 2017 roku zanotował imponujące 360 występów i strzelił 110 goli. Choć ten sezon nie jest może jego absolutnym szczytem, 25-latek wciąż legitymuje się solidnym dorobkiem dziesięciu bramek i pięciu asyst we wszystkich rozgrywkach. Taka forma naturalnie przyciąga spojrzenia, a tu na scenę wkracza Bayern Monachium.

Spekulacje na temat jego przyszłości narastają, szczególnie w kontekście zainteresowania ze strony Bawarczyków. Nie można się temu dziwić – w końcu nowy szkoleniowiec Bayernu, Vincent Kompany, doskonale zna Fodena z czasów wspólnej gry w City. Jednak, jak donosi Christian Falk, powołując się na informacje z niemieckiego obiegu, Bayern nie jest zaangażowany w żadne „konkretne posunięcie mające na celu podpisanie kontraktu z Fodenem tego lata”. To mocne stwierdzenie, które studzi nieco emocje kibiców obu obozów.

Kontrakt Fodena obowiązuje do 2027 roku, a jego rynkowa wycena oscyluje wokół 70 milionów funtów. Kwota ta, choć dla City wydaje się być standardem, może być poza zasięgiem budżetowym aktualnie planującym wydatki mistrzów Niemiec na pozycję ofensywnego pomocnika. Warto przypomnieć, że Manchester City podobno pracuje intensywnie nad zabezpieczeniem Anglika nowym, długoterminowym kontraktem. Podobno odbyły się już „świeże rozmowy”, a w klubie panuje rosnąca pewność, że porozumienie zostanie osiągnięte przed końcem bieżącego sezonu.

Po co Bayernowi Foden, skoro kadra jest przeładowana?

Analiza składu Bayernu Monachium pod kątem potencjalnego transferu Fodena ujawnia pewną logistyczną zagwozdkę. Anglik jest niezwykle wszechstronny – potrafi grać zarówno na prawym skrzydle, jak i w centralnej strefie ataku tuż za plecami środkowego napastnika. Problem polega na tym, że na tych pozycjach Bawarczycy dysponują już naprawdę mocnymi opcjami.

Na prawym skrzydle „Michael Olise pozostaje opcją numer jeden”, a oprócz tego na scenie pojawił się wschodzący talent, „Lennart Karl, który wyłania się jako niezawodny kandydat z jasną przyszłością w Bayernie”. To już teraz tworzy dużą konkurencję.

Co więcej, w sercu ofensywy, za plecami Harry’ego Kane’a, swoją pozycję mają utrzymać tacy asy jak Serge Gnabry i wizjoner Jamal Musiala. W świetle tych realiów, sprowadzenie Fodena, za którego trzeba by zapłacić fortunę, wydaje się sportowym luksusem, na który klub po prostu nie musi sobie teraz pozwalać. Jest to klasyczny przykład, kiedy teoretyczna chęć trenera (Kompany uważa go za świetnego gracza) zderza się z twardymi danymi kadrowymi i budżetowymi.

Priorytety transferowe Die Roten: Inne pozycje wymagają natychmiastowego wzmocnienia

Jeśli nie Foden, to gdzie Bayern zamierza inwestować swoje środki? W monachijskim klubie panuje cicha zgoda na to, że priorytetem nie jest wzmacnianie pozycji, na której już rezydują gwiazdy. Zamiast tego, skupienie przenosi się na lewą flankę i pozycje rezerwowe.

Obecnie priorytetem jest zabezpieczenie zaplecza dla Luisa Diaza. Klub poszukuje gracza, który byłby gotów zaakceptować rolę zmiennika i wejść na boisko, gdy podstawowy zawodnik będzie potrzebował odpoczynku lub gdy sytuacja na boisku tego wymagać będzie od zmiany tempa gry. Co istotne, mowa jest o „niskoprofilowym podpisaniu kontraktu”, co sugeruje, że Finanse przeznaczone na tę rolę będą znacznie skromniejsze niż kwota, którą trzeba by wyłożyć za gracza kalibru Fodena. Oznacza to, że Bayern ma jasno określony plan: stabilizować kluczowe pozycje i uzupełniać rotację opcjami bardziej pragmatycznymi, a nie sięgać po globalne supergwiazdy.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.