Brighton wyprzedza Manchester United w wyścigu o Said El Malę z Kolonii.
Transferowy rollercoaster nabiera tempa, a na celowniku największych angielskich klubów znalazł się kolejny młody talent prosto z Bundesligi.
Czy Brighton zdoła prześcignąć Wielki Manchester United w tym transferze?
Ostatni weekend w Premier League był dla ekipy Michaela Carricka (nawet jeśli to tylko tymczasowe rozwiązanie) wyjątkowo udany. Zwycięstwo 3:1 na wyjeździe z Aston Villą, połączone ze stratą punktów przez bezpośrednich rywali, Liverpool i Chelsea, umocniło ich na trzeciej pozycji. Z sześcioma punktami przewagi nad szóstą Chelsea i zaledwie ośmioma kolejkami do końca, awans do Ligi Mistrzów wydaje się być niemal pewny. Logicznym jest, że gra na europejskiej scenie to potężny magnes dla letnich wzmocnień.
Jednakże, jak donosi Football Insider, to właśnie Młoty znad kanału La Manche – Brighton & Hove Albion – mają obecnie prowadzić w tym transferowym wyścigu, marginalizując nawet zainteresowanie gigantów z Old Trafford. To stawia pod znakiem zapytania, dlaczego tak perspektywiczny zawodnik miałby wybierać Amex Stadium zamiast klubu, który aspiruje do tytułu mistrzowskiego, a z pewnością do stałego miejsca w TOP 4.
Czy klubowa niestabilność odstrasza gwiazdy od Czerwonych Diabłów?
Choć Manchester United to marka globalna i jeden z najbogatszych klubów świata, w ostatnich latach stał się synonimem pewnego rodzaju chaosu decyzyjnego. Zastanówmy się chwilę: brak stałego następcy dla Rubena Amorima (jeśli przyjmiemy, że to była opcja, a teraz mamy Carricka), a na przestrzeni ostatnich lat cała rotacja menedżerska. Czy to właśnie ta niestabilność, ta ciągła niepewność co do wizji sportowej, może powodować wahanie u nowych potencjalnych nabytków?
Dla młodego gracza, który dopiero wchodzi na europejskie salony, stabilny projekt może być ważniejszy niż natychmiastowa szansa na Ligę Mistrzów pod dachem, który może zmienić się za pół roku. Jeśli cena El Maly będzie nadal rosnąć, United będą mieli potężną przewagę finansową nad The Seagulls, ale ta przewaga może nie wystarczyć, jeśli piłkarz obawia się o strategię trenerską na Old Trafford.
Said El Mala: Czy to jest profil napastnika, którego United potrzebują latem?
Przejdźmy do sedna – Said El Mala to nie jest przypadkowy prospekt. Ten dziewiętnastolatek z FC Köln zaimponował w Bundeslidze, notując dziewięć goli i trzy asysty w zaledwie 1314 minutach spędzonych na murawie. To daje mu średnią 0.82 udziału w bramkach na 90 minut – statystyka godna podziwu.
El Mala preferuje operowanie na lewej flance ataku, co doskonale wpisuje się w nowoczesne, dynamiczne formacje. Co więcej, jest szybki; zanotował prędkość 35.54 km/h, co plasuje go w czołówce najszybszych graczy w lidze niemieckiej.
Oczywiście, to wciąż nastolatek, więc kibice Manchesteru United powinni nieco stonować swoje oczekiwania, gdyby transfer faktycznie doszedł do skutku. Przejście z Bundesligi do fizycznie wymagającej Premier League to gwałtowny skok. Być może optymalnym rozwiązaniem dla adaptacji 19-latka byłoby pełnienie roli zmiennika. Jeśli teenager miałby być wprowadzany rotacyjnie, na przykład u boku bardziej doświadczonego Matheusa Cuhny, wówczas łatwiej byłoby mu dostosować się do brutalnych wymagań angielskiej piłki nożnej. Pytanie zatem nie brzmi tylko „kto oferuje więcej pieniędzy”, ale „kto zaoferuje lepsze środowisko rozwoju”.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.