Chelsea żąda za Enzo Fernandeza 120 milionów funtów, Real Madryt może dorzucić gracza.

Niebotyczne sumy na stole transferowym i nagłe zwroty akcji? Enzo Fernández, gwiazda Chelsea, znalazł się w centrum plotek transferowych, a kwota, jakiej oczekują „The Blues” za swojego mistrza świata, może przyprawić o zawrót głowy.

Sto dwadzieścia milionów za geniusza środka pola: Czy to tylko zasłona dymna?

Chelsea, po sprowadzeniu Enzo Fernándeza za blisko 107 milionów funtów w styczniu 2023 roku, najwyraźniej wyznaczyła sobie ambitną poprzeczkę cenową. Obecne doniesienia sugerują, że jeśli Królewscy mieliby skusić londyńczyków na transfer Argentyńczyka, musieliby wyłożyć oszałamiające 120 milionów funtów. Biorąc pod uwagę, jak bardzo reputacja zawodnika poszybowała w górę od jego przybycia na Stamford Bridge, włodarze Chelsea mogą uznać to za "uczciwą podwyżkę". Jednakże, nawet dla Realu Madryt, który bezsprzecznie należy do światowej czołówki pod względem finansowym, taka kwota za środkowego pomocnika o profilu Fernándeza wydaje się skrajnie nieprawdopodobna. To klasyczny ruch negocjacyjny, który otwiera drzwi do bardziej kreatywnych rozwiązań. Skoro pieniądze w pełnej wysokości są wykluczone, na scenę wchodzą gracze – zwłaszcza że na Stamford Bridge zameldował się przecież były szkoleniowiec Realu Madryt, Xabi Alonso. To tworzy fascynujący pokerowy układ.

Czy Madryt może zaoferować Alonso swoich ulubieńców w ramach rozliczenia?

Kiedy rozmowy o transferach osiągają tak wysokie stawki gotówkowe, naturalnym ruchem staje się włączenie zawodników do transakcji. Sports Mole zdaje się sugerować, że Real Madryt ma w zanadrzu trzy opcje, które mogłyby skłonić Chelsea do sprzedaży Fernándeza, a które są szczególnie bliskie sercu nowego menedżera The Blues.

Pierwsza opcja to transfer, który byłby niezwykle symboliczny i strategiczny dla Alonso: Aurélien Tchouaméni. Istnieją już doniesienia wskazujące, że ekipa z La Liga byłaby skłonna rozstać się z francuskim defensywnym pomocnikiem, by uczynić starania o Fernándeza bardziej realnymi. Pod wodzą Xabiego, Tchouaméni był kluczową postacią, notując 90 minut w 13 z 17 pierwszych meczów ligowych za kadencji Hiszpana. Interesujące jest jednak zarejestrowanie faktu, że pod koniec sezonu, po odejściu Alonso, jego rola zmalała – w ostatnich meczach ligowych często pełnił rolę rezerwowego. Mając zaledwie dwa lata kontraktu, Real Madryt może uznać, że oddanie Tchouaméniego w ramach wymiany jest sposobem na "obniżenie ceny" Fernándeza o połowę. Choć Tchouaméni nie wniesie do pomocy Chelsea takiej liczby goli jak Argentyńczyk, jego defensywna siła i fizyczność sprawiłyby, że świetnie uzupełniałby Moisesa Caicedo.

Młode talenty w ofercie: Hiszpańska szansa na renesans w Londynie

Drugim potencjalnym aktywem, które mogłoby znaleźć się w pakiecie, jest Arda Güler. Od momentu transferu z Fenerbahçe w 2023 roku, Turek był kreowany na przyszłość klubu, ale frustracja narastała z powodu ograniczonego czasu gry. Wszystko zmieniło się diametralnie po przybyciu Alonso. Pod jego skrzydłami Güler awansował do rangi gracza, który brał udział w każdym meczu ligowym, notując trzy bramki i sześć asyst w 17 występach na różnych pozycjach. Po odejściu Alonso i pod wodzą Alvaro Arbeloi, sytuacja znów się skomplikowała i młody pomocnik przestał notować pełne 90 minut. Choć ma cztery lata do końca kontraktu i jest podziwiany na Santiago Bernabéu, rywalizacja z takimi nazwiskami jak Franco Mastantuono i powracający Endrick jest piekielnie trudna. Zaoferowanie Gülerowi opcji zjednoczenia się z Alonso w Chelsea nie wydaje się scenariuszem niemożliwym.

Dean Huijsen: Czy powrót do interesujących wcześniej klubów jest szansą na karierę?

Najbardziej nieprawdopodobnym, ale wciąż możliwym ruchem, jest włączenie do transakcji Deana Huijsena. Real Madryt staje przed dylematem dotyczącym rozwoju 21-letniego obrońcy. Spodziewane podpisanie kontraktu z Ibrahima Konate i odnowienie umowy z Antonio Rüdigerem sprawiają, że Huijsen może spaść na czwartą pozycję w hierarchii stoperów. Huijsen, który był regularnie wykorzystywany przez Alonso, ma teraz problem z udowodnieniem swojej wartości. Wiele zależy od tego, jak wkomponuje go w swój system nowy trener, Jose Mourinho, oraz czy włodarze klubu nadal wierzą, że Hiszpan może stać się wielką gwiazdą. Co ciekawe, Chelsea interesowała się Huijsenem jeszcze przed jego transferem do Madrytu i obecnie poszukuje nowego środkowego obrońcy z doświadczeniem w Premier League. To otwiera furtkę do dyskusji, którą mogą zainicjować obie strony.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.