Doku rozważa przyszłość w Manchesterze City po utracie miejsca w składzie.

Napięcie narasta w Manchesterze City! Czy błyskotliwy skrzydłowy, Jeremy Doku, spakuje walizki po sezonie 2025/26? Mimo solidnych fundamentów kontraktowych, Belg ma ponoć wątpliwości co do swojej roli w układance Pepa Guardioli, a to otwiera drzwi dla europejskich gigantów, takich jak Atlético Madryt.

Czy Doku ma dość czekania na swoją szansę w Premier League?

Sezon 2025/26 dla Jeremy’ego Doku to rollercoaster naznaczony problemami zdrowotnymi. Mimo rozegrania dwudziestu jeden meczów ligowych (z czego tylko trzynaście w podstawowym składzie), statystyki skrzydłowego nie powalają na kolana. Jedna bramka w Premier League, co jest wynikiem gorszym niż w poprzednich kampaniach (gdzie notował maksymalnie trzy trafienia), oraz cztery asysty sugerują, że dynamika, z jaką Belg wbiegał w obronę rywali, została nieco stłumiona przez kontuzje. W obliczu takiej sytuacji, plotki o jego niezadowoleniu stają się coraz głośniejsze.

Jak donosi TEAMtalk, wewnątrz klubu z Manchesteru rozpoczęły się dyskusje na temat przyszłości zawodnika, a kluczowe rozmowy zaplanowano na lato. Doku, choć pozostaje ulubieńcem trybun Etihad, ma zamiar przeprowadzić z zarządem coś, co można określić mianem „stanowczej rozmowy” (showdown talks). Chodzi mu o definitywne potwierdzenie jego znaczenia w długoterminowej wizji klubu.

Konfrontacja na szczycie: Doku żąda gwarancji, a konkurencja rośnie

23-letni reprezentant Belgii ma ważny kontrakt do 2028 roku, co teoretycznie powinno dawać mu poczucie bezpieczeństwa. Jednakże, jego obawy narastają. Przypomnijmy, że w zimowym okienku transferowym dołączył Antoine Semenyo, a latem ubiegłego roku był to transfer Rayana Cherkiego. Ci zawodnicy, zdaniem Doku, zagrażają jego pozycji jako pewniaka w pierwszej jedenastce.

Chociaż jego dorobek w barwach City — 17 goli i 32 asysty we wszystkich rozgrywkach — jest imponujący, agenci piłkarza rzekomo oczekują jasności co do minut spędzanych na boisku, zanim w ogóle usiądą do rozmów o potencjalnym przedłużeniu umowy lub jej renegocjacji. Guardiola słynie z rotacji składem, ale Doku pragnie statusu gracza kluczowego, a nie zmiennika na "gorące" mecze. To klasyczny dylemat w klubach z tak szeroką i utalentowaną kadrą: jak zadowolić gwiazdy, które nie akceptują roli rezerwowego?

Czy Atlético Madryt ma już przygotowany plan awaryjny dla Simeo-ne?

Intrygujący rozwój sytuacji zwiastuje TEAMtalk, informując, że na horyzoncie pojawił się poważny kandydat do pozyskania belgijskiego skrzydłowego: Atlético Madryt. Klub ze stolicy Hiszpanii, wyceniający Doku na około 55,5 miliona funtów, widzi w nim idealne lekarstwo na potencjalne luki w ofensywie.

Sytuacja w Madrycie jest niepewna. Na wylocie mogą znaleźć się Julian Alvarez, którego przyszłość w City i tak bywa dyskutowana, oraz weteran i ikona klubu, Antoine Griezmann. Diego Simeone, jeśli ma dokonać przebudowy na szerokim froncie, potrzebuje zawodników o profilu Doku – kogoś z niesamowitą szybkością i umiejętnością pojedynków jeden na jednego, by odświeżyć atak, który potrafi się zastać. Nie bez znaczenia jest fakt, że podobno już kilka innych europejskich potęg monitoruje sytuację Belga na wypadek, gdyby stał się on realnie dostępny na rynku transferowym. Ostateczna decyzja Doku i jego obozu będzie jednak ściśle powiązana z tym, co Manchester City zdecyduje się mu zaoferować po podsumowaniu sezonu.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.