Egipska federacja: poważna kontuzja mięśnia uda Salaha, cztery tygodnie przerwy.
Wiadomości, które mrożą krew w żyłach kibiców Liverpoolu, właśnie obiegły świat sportu. Mohamed Salah, ikona The Reds, najprawdopodobniej pożegna się z boiskami na najbliższy miesiąc z powodu urazu mięśnia dwugłowego uda.
Cztery tygodnie przerwy: Diagnoza, która boli bardziej niż kontuzja
Informacja, która zelektryzowała Północno-Zachodnią Anglię, pochodzi od lekarza reprezentacji Egiptu, Ibrahima Hassana. Według jego słów, sytuacja Mohameda Salaha jest poważniejsza, niż mogłoby się wydawać po samym incydencie na Anfield podczas meczu z Crystal Palace. „Stwierdzono u niego naderwanie mięśnia dwugłowego uda i będzie wymagał czterech tygodni leczenia”
– przekazał Hassan w rozmowie z agencją Reuters. To cokolwiek niepokojący komunikat dla kibiców i sztabu szkoleniowego.
Pamiętajmy, nawet najłagodniejsze naderwanie pierwszego stopnia (Grade 1) wymaga zazwyczaj dwóch tygodni rekonwalescencji, podczas gdy urazy drugiego stopnia potrafią wykluczyć gracza z gry na miesiąc lub dłużej. Stopień trzeci to już perspektywa trzech miesięcy – koszmar finansowy i sportowy. Jeśli diagnoza egipskiego sztabu jest trafna, oznacza to, że Salah minie kluczowe starcia: z Manchesterem United (3 maja), Chelsea (9 maja) i Aston Villą (17 maja). Pozostaje pytanie, czy zdąży na ostatni mecz sezonu przeciwko Brentford.
Samo zejście Salaha z boiska w drugiej połowie, gdy obejmował się za tylną część uda na skraju pola karnego, budziło niepokój. Choć Egipcjanin opuścił murawę o własnych siłach, co było pewną ulgą, fakt, że Arne Slot nie potrafił od razu określić ram czasowych powrotu, sugerował, że sprawa nie jest banalna. W obliczu spekulacji o możliwym odejściu Salaha po tym sezonie, ta kontuzja rzuca dodatkowy, mroczny cień na jego ostatnie chwile w koszulce The Reds. Jeśli to faktycznie jego ostatnie mecze, bilans 257 goli i 122 asyst w 440 występach od momentu transferu z Romy w 2017 roku będzie pożegnaniem pełnym niedopowiedzeń.
Jak zastąpić króla prawego skrzydła, kiedy czas goni?
Pep Guardiola kiedyś powiedział o pewnym argentyńskim napastniku, że nie da się go zastąpić pod względem statusu – i to samo dotyczy Salaha. Nie chodzi tylko o liczby (choć w tym sezonie Egipcjanin ma na koncie 12 goli i 9 asyst w 39 meczach), ale o dynamikę, którą wnosił w ofensywę. Kto teraz ma wejść w buty gwiazdy i rozsadzić prawą flankę?
Arne Slot ma twardy orzech do zgryzienia. W obliczu kontuzji Salaha, jego uwaga naturalnie skierowała się na Jeremie Frimponga, który wszedł na boisko w sobotę. Frimpong, choć znakomity jako wahadłowy w Bayerze Leverkusen, w Liverpoolu zdaje się szukać swojego miejsca, zmagając się z adaptacją do zadań czysto ofensywnych lub defensywnych. Czy Slot postawi na kogoś, kto już jest w klubie, czy sięgnie po opcje bardziej eksperymentalne?
Duet Cody Gakpo lub Rio Ngumoha może zostać rozdzielony – jeden z nich może operować na prawym skrzydle, z drugim na lewym, ale to rozmywa naturalne atuty obu zawodników. Alternatywnie, Slot może zdecydować się na przesunięcie Dominika Szoboszlaia szerzej, co wymusiłoby roszady w środku pola – być może z Floriana Wirtza, Curtisa Jonesa, Alexisa Mac Allistera i Ryana Gravenbercha tworząc trójkąt, co jest opcją ryzykowną, biorąc pod uwagę napięcie ostatnich spotkań.
Najbardziej naturalnym, choć najdroższym, zastępstwem wydawałby się Federico Chiesa. Jednak fakt, że Slot posadził Włocha na ławce rezerwowych w ostatnim meczu, posyłając w bój Frimponga, sugeruje, że albo Włoch nie jest jeszcze w optymalnej formie, albo Dietetyk ma inną wizję na najbliższe tygodnie. W każdym razie, brak Salaha w starciach z ekipami pokroju Manchesteru United oznacza, że najbliższe cztery tygodnie będą dla Liverpoolu prawdziwym testem charakteru i głębi składu. Jeśli nie uda im się "przepchnąć" tego okresu bez znaczących strat punktowych, marzenia o tytule mogą szybko zgasnąć.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.