Ekspert ostrzega: West Ham ma narzędzia, by zranić osłabiony Liverpool.
Nadchodzący mecz Liverpoolu z West Ham United zapowiada się na prawdziwy test dla drużyny z Anfield, zwłaszcza po niedawnej kompromitacji w Lidze Mistrzów. Eksperci ostrzegają, że Młoty mają idealne narzędzia, by wykorzystać obecne słabości The Reds, co może wywołać spore trzęsienie ziemi w tabeli Premier League.
Czy West Ham ma receptę na Ostatnie Słabości Liverpoolu?
Liverpool po bolesnej poraźce 4:1 z PSV Eindhoven w Lidze Mistrzów musi natychmiast podnieść morale, ale niedzielny rywal w Premier League nie ułatwi im zadania. David Lynch, ekspert od spraw The Reds, wyraża głębokie zaniepokojenie przed starciem na London Stadium. Głównym problemem, według niego, jest fakt, że stylu gry West Ham United, preferującego bezpośredni futbol i kontrataki, Nuno Espirito Santo nauczył się skutecznie używać przeciwko rywalom próbującym grać wysoko.
Lynch nie owija w bawełnę, mówiąc dla Sports Mole: "Jestem masowo zaniepokojony tym meczem, ponieważ oni mają wszystkie składniki, by zranić Liverpool." A co najgorsze, The Reds wydają się nie mieć gotowej odpowiedzi na te wyzwania. West Ham zapewne ustawi głęboką defensywę, czekając na szansę do szybkiego wyjścia z kontrą. "Mają jakość w postaci Paquety i Bowena, a do tego Souceka, który jest groźny w stałych fragmentach gry i dośrodkowaniach. Już myśląc o tym, dostaję potu na dłoniach. Naprawdę martwię się o Liverpool w tym meczu."
Ta obawa ma solidne podstawy. Statystyki dotyczące stałych fragmentów gry są alarmujące dla Liverpoolu. W całym zeszłym sezonie do tego momentu stracili tylko dwa gole po rzutach rożnych czy wolnych (nie licząc karnych), natomiast w tej kampanii już dziesięć – to ogromna dysproporcja, którą Młoty na pewno spróbują wykorzystać.
Szansa na Odbicie czy Kolejna Pułapka na Anfield?
Mimo panującego pesymizmu, warto przeanalizować drugą stronę medalu. West Ham United, choć pozostaje groźny, nie może pochwalić się stuprocentową stabilnością. Ostatnio zremisowali 2:2 z AFC Bournemouth, marnując prowadzenie 2:0. Lynch dostrzega w tym pewną nadzieję dla Liverpoolu.
"Jeśli szukamy pozytywów, West Ham miał mnóstwo szczęścia, że zremisował z Bournemouth. Oni nie stworzyli zbyt wielu okazji, a Bournemouth ich zdominowało w meczu, który powinni byli wygrać bez problemu. Jeśli Liverpool będzie w stanie wykreować podobną liczbę szans, to wygrają, ale w tej chwili wydaje się to dużym 'jeśli'."
The Reds, mimo że ostatnio poprawili nieco swoją grę, mają problem z efektywnością w ataku. Drużyna Arne Slota strzeliła tylko jednego gola w trzech ostatnich spotkaniach, choć niewątpliwie stworzyli w tych meczach dużo więcej okazji, które powinny zakończyć się bramkami. Czy słabość Młotów w defensywie, którzy stracili przynajmniej dwa gole w siedmiu z dziewięciu ostatnich ligowych potyczek, pozwoli Liverpoolowi przełamać niemoc strzelecką? To kluczowe pytanie. Jeśli The Reds zdołają narzucić swój styl i wykorzystać momenty dekoncentracji w formacji gości, mają szansę na trzy punkty.
Wyścig o Ligi Mistrzów – Czy Porażka z West Hamem to Koniec Marzeń?
Aktualna pozycja Liverpoolu w tabeli Premier League jest daleka od oczekiwań – trzynaste miejsce i 18 punktów sugerują poważny kryzys. Jeśli wyniki pójdą nie po ich myśli, The Reds mogą spaść nawet na czternastą lokatę. Po sześciu porażkach w siedmiu ostatnich meczach ligowych, obawy o eliminacje do Ligi Mistrzów stały się realne.
Co ciekawe, David Lynch uważa, że nawet sześciopunktowa strata do czwartej pozycji nie jest wyrokiem, pod warunkiem, że różnica nie dotyczy lidera tabeli. "Jeśli strata wynosi sześć punktów, ale do drużyn, które regularnie gubią punkty – na przykład tych z trzeciego czy czwartego miejsca – to sytuacja jest inna niż w przypadku straty do lidera, który wygrywa wszystko."
Lynch podkreśla dynamikę panującą w górnej części tabeli: "Drużyna na czwartym, trzecim, a nawet drugim miejscu, da ci szansę, by ich dogonić, ponieważ częściej tracą punkty. Sześciopunktową stratę można szybko nadrobić serią czterech czy pięciu zwycięstw. Myślę, że bardziej obawiałbym się o to, czy Liverpool zaprezentuje się na tyle słabo, by przegrać z West Hamem, niż o samą stratę punktową. Na pewno nie jest to jeszcze sprawa przegrana, nawet jeśli teraz poniosą porażkę."
Zwycięstwo nad West Hamem mogłoby katapultować Liverpool na piątą pozycję, zaledwie punkt za czwartym Sunderlandem, a potencjalnie (zależy od innych wyników) dawać nadzieję na zmniejszenie dystansu do drugiego Manchesteru City nawet do czterech punktów. Niedziela zatem to nie tylko walka o prestiż, ale kluczowy moment w walce o europejskie puchary.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.