Emery celuje w młodego obrońcę z ligi hiszpańskiej.
Rewolucja na Villa Park nadchodzi wielkimi krokami, a Unai Emery, mimo spektakularnych sukcesów, nie zamierza spoczywać na laurach.
Emery chce budować imperium: Jon Martin na celowniku
Po zakwalifikowaniu się do Ligi Mistrzów i zdobyciu Pucharu Ligi Europy, wydawałoby się, że Unai Emery ma niemal nieograniczone pole manewru. Nic bardziej mylnego. W Birmingham wrze, a plotki transferowe sugerują, że menedżer otrzymał znaczną "wojenną kasę" na odmłodzenie ekipy i zastąpienie weteranów świeżą krwią. Ostatnie dni to pasmo gorących doniesień: nieudana, opiewająca na ponad 43 miliony funtów oferta za gwiazdę Serie A, a jednocześnie ustalanie ceny wywoławczej za Emiliano Martineza, którego los wciąż jest niepewny. Jednak najnowszy donos, pochodzący bezpośrednio od Ekrem Konura piszącego dla SportsBoom, wskazuje konkretny cel w Hiszpanii. Emery ponoć dał zielone światło na operację sprowadzenia Jona Martina, 20-letniego stopera z Realu Sociedad, wyceniając go na około 25 milionów euro (czyli blisko 21,57 miliona funtów).
Kim jest ten cenny klejnot z San Sebastián?
Jon Martin to postać, która już teraz budzi respekt na Półwyspie Iberyjskim. Młody defensor, który ma na koncie cztery występy w reprezentacji Hiszpanii U-21, jest postrzegany w Anoeta jako absolutny fundament przyszłości. Dowodem na to jest jego niesamowity kontrakt, który wiąże go z klubem aż do 2031 roku! Do tej pory zanotował łącznie 50 występów we wszystkich rozgrywkach, a jego forma była kluczowa w niedawnej kampanii, zakończonej triumfem w Copa del Rey. Sytuacja jest jednak delikatna. Pomimo tego, że Emery postawił na Martina, do wyścigu po jego podpis ustawili się giganci – Arsenal i Barcelona. Real Sociedad, z natury niechętny do oddawania swoich perełek, podobno zamierza grać twardo i nie zamierza przyjmować ofert niższych niż klauzula odejścia, która wynosi astronomiczne 50 milionów euro (około 43,14 miliona funtów). To stawia Aston Villę w potencjalnie trudnej pozycji negocjacyjnej.
Czy Martin to rewolwerowiec na miarę Ligi Mistrzów?
Wielkie transfery zawsze budzą dylematy. Z jednej strony, sprowadzenie młodego, utalentowanego stopera, który ma mentalność zwycięzcy (dzięki Copa del Rey), pasuje idealnie do wizji odmłodzenia składu przez Emery'ego. Z drugiej strony, zastanówmy się nad statystykami obronnymi. Jeśli do gry włączą się Arsenal czy Barcelona, Villa, mimo że oferuje gwarancję regularnych występów, może okazać się tym "trzecim w kolejce". Kluczowe jest jednak to, co działo się za jego plecami w lidze. Jak donoszą źródła, Martin zanotował zaledwie jeden czysty bilans meczowy (clean sheet) w 25 ligowych występach w sezonie 2025/2026. Co gorsza, ten jedyny raz miał miejsce w meczu domowym przeciwko Levante, które zajmowało wówczas 16. pozycję w tabeli La Liga. Choć należy docenić dwa mecze bez straty bramki w półfinałach Copa del Rey przeciwko Athletic Bilbao, rodzi się fundamentalne pytanie: czy obrońca, który nie dominuje statystycznie w środku tabeli hiszpańskiej ligi, realnie podniesie poziom defensywy Aston Villi w walce o czołowe lokaty Premier League i w starciach Ligi Mistrzów? Na razie wygląda to na inwestycję w przyszłość, która może nie przynieść natychmiastowych korzyści.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.