Magazyn piłkarski NewsyEstrela Amadora podejmie osłabione Moreirense w walce o utrzymanie.

Estrela Amadora podejmie osłabione Moreirense w walce o utrzymanie.

Jarosław Kowalski

Napięcie w portugalskiej Primeira Liga sięga zenitu, a my jesteśmy świadkami starcia Dawida z Goliatem, choć w tym przypadku role są nieco płynne. Estrela Amadora desperacko walczy o utrzymanie, mierząc się z Moreirense, które zaliczyło spektakularny zjazd formy. Czy gospodarze wykorzystają kryzys rywala, czy może to starcie okaże się kolejną pułapką na Estadio Jose Gomes? Przygotujcie się na analizę, która rozbierze ten mecz na czynniki pierwsze.

Estrela Amadora podejmie osłabione Moreirense w walce o utrzymanie.

Czy Tricolores złapią oddech nad strefą spadkową?

Estrela Amadora, po naprawdę koszmarnym starcie sezonu, gdzie zaledwie jedno zwycięstwo zanotowali w pierwszych dziewięciu ligowych kolejkach (bilans 4 remisów i 4 porażek), zaczyna wreszcie pokazywać pazury. Problem polega na tym, że ich postępy są niestabilne – nagle, gdy wydaje się, że łapią wiatr w żagle, napotykają ścianę. Ostatnie pięć meczów to lustro tej niestabilności. Można to częściowo tłumaczyć serią wyjazdów na mecze z absolutną czołówką: mistrzami z Lizbony (Sporting) i obecnymi liderami (Porto). O ile domisiecka tragedia z The Lions (4:0) była bolesna, o tyle na Estadio do Dragao Amadora potrafiła uratować honor, choć i tak poległa 3:1 po krótkotrwałej euforii wywołanej wyrównaniem Abrahama Marcusa w 63. minucie.

Bilans gry Estreli to sześć porażek w czternastu spotkaniach, trzy triumfy i pięć remisów. Statystyki ofensywne (17 strzelonych bramek) wyglądają przyzwoicie, ale obrona to już inna bajka – 22 stracone gole to sygnał ostrzegawczy. Co gorsza, domowe boisko nie jest twierdzą. Zaledwie dwa zwycięstwa w siedmiu meczach przed własną publicznością temperują optymizm, choć ostatni mecz u siebie zakończył się sukcesem, co daje pewien powód do nadziei przed weekendową konfrontacją.

Od majestatu do kryzysu: Jak Moreirense straciło rezon?

Jeśli Estrela ma problemy z utrzymaniem, to Moreirense przechodzi autentyczny kryzys tożsamości. Po fantastycznym starcie sezonu, gdzie zanotowali pięć zwycięstw w pierwszych siedmiu kolejkach (dwie porażki), ich forma kompletnie się załamała. Ostatnie siedem ligowych spotkań to zaledwie jedno zwycięstwo, trzy remisy i cztery porażki. Dodając do tego Puchar Portugalii, bilans w ostatnich meczach wszystkich rozgrywek to tylko jeden triumf na osiem prób.

Jedyny promyk nadziei w tej mrocznej serii to zwycięstwo 2:0 na wyjeździe z Aroucą. Po tym meczu jednak przyszły porażka z Bragą, a następnie dwa rozczarowujące remisy z Famalicão i Estoril Praia. Ostatnia kolejka to już katastrofa: cztery czyste bramki stracone przeciwko ekipie prowadzonej przez samego José Mourinho (Benfica) – to ich najwyższa porażka od blisko dwóch lat. Vasco Botelho da Costa ma teraz mnóstwo do naprawiania.

Tymczasem podejście do gry na wyjazdach nie napawa optymizmem. Goście wygrali zaledwie dwa z siedmiu meczów na obcym terenie, notując aż cztery porażki. Co więcej, bezpośrednie statystyki historyczne również nie faworyzują Moreirense; są bez zwycięstwa w ostatnich trzech starciach ze Sportingiem Amadora, a ostatni wyjazd do Amadory zakończył się dla nich klęską.

Kadrowa karuzela i potencjalne wyjściowe jedenastki

W szatni Estreli panuje kontuzja. Alan Godoy i Ryan Carlos od siedmiu kolejnych spotkań nie widują się nawet na ławce rezerwowych i najprawdopodobniej nadal będą odpoczywać. Sytuacja Guilherme Montoi jest niepewna po opuszczeniu dwóch ostatnich meczów, a Semeu Commey i Gabriel Miranda Rodrigues (Ni) wciąż leczą urazy uniemożliwiające im debiut w tym sezonie. Muszą opierać się na tych, którzy są zdrowi. Abraham Marcus, zdobywca bramki w Porto, z pewnością chce podtrzymać swoją dwumeczową serię strzelecką, grając prawdopodobnie na skrzydle u boku Kikas’a i solidnego Alexa Soli, który zaimponował podczas swojego debiutu w podstawowym składzie.

Goście z kolei muszą się martwić o formę swojego czołowego strzelca. Guilherme Schettine, mający na koncie osiem bramek w lidze, musi przełamać niemoc, która trwa od dwóch spotkań. Po weekendowym pogromie w defensywie, Da Costa może dokonać korekt, a Marcelo ma szansę na powrót do składu po dwóch meczach spędzonych na ławce. W środku pola Alanzinho wraca po zawieszeniu i powinien od razu wskoczyć do gry między Mateją Stjepanoviciem i Bennym. Największą stratą jest Vasco Sousa, którego kontuzja strzałki (fibula) wymagała operacji i oznacza dla niego kolejną długą przerwę. Dodatkowo, Lawrence Ofori (naderwanie przywodziciela) i Yan Maranhao (piąty mecz przerwy) są poza grą, podobnie jak Joel Jorquera, który może opuścić czwarte spotkanie z rzędu.

Estrela Amadora możliwy skład początkowy: Ribeiro; Patrick, Otavio, Schappo; Stoica, Moreira, Ngom, S Cabral; Sola, Kikas, Marcus.

Moreirense możliwy skład początkowy: Ferreira; Pinto, Marcelo, Maracas, Kiko; Alan, Stjepanovic, Benny; Travassos, Schettine, Araujo.

Na co zanosi się w Amadorze? Przewidywanie wyników

Mimo iż Moreirense przeżywa sportowy kryzys, Estrela wydaje się zbyt niekonsekwentna, by w pełni to wykorzystać. Ich własna niemoc u siebie, zestawiona z ostatnimi problemami, sugeruje, że pełne punkty mogą być poza zasięgiem. Moreirense, choć ostatnio zmiażdżone przez Benfikę, wciąż potrafi strzelać (21 bramek), ale i tracić (24 stracone bramki w 14 meczach). Biorąc pod uwagę te wzajemnie równoważące się wady i zalety na obu końcach boiska, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się podział punktów. Należy spodziewać się spotkania, w którym żadna z drużyn nie zdominuje rywala.

Przewidujemy remis 2:2.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment