Galatasaray zagra z Trabzonsporem o finał tureckiego superpucharu.
Nadchodzi starcie tytanów w odświeżonym Pucharze Turcji! Galatasaray, po ostatniej kompromitacji, kontra Trabzonspor, szukający odbicia od dna. W poniedziałek na Gaziantep Stadium rozegra się półfinał, w którym stawką jest przepustka do walki o trofeum, które w ostatnich latach wymykało się faworytom.
Zemsta za upokorzenie: Galatasaray celuje w finał Super Cup
Format Pucharu Turcji przeszedł metamorfozę, zamieniając się z jednorazowego widowiska między mistrzem ligi a zdobywcą pucharu krajowego w czterozespołowy mini-turniej. Dla gigantów ze Stambułu, zwłaszcza dla ekipy prowadzonej przez Okanı Buruka, to teraz sprawa honoru. Galatasaray, zdobywca dubletu krajowego w sezonie 2024/2025, staje naprzeciwko trzeciej siły ligi, Trabzonsporu. Ale pamięć o poprzednim sezonie jest w klubie wciąż żywa.
Mówimy tu o katastrofie, jakiej nie doświadczył żaden inny zespół w nowej erze Super Cup – 5:0 z lokalnym rywalem Beşiktaşem w sierpniu 2024 roku. Była to najwyższa porażka w historii tych rozgrywek, która symbolicznie przerwała im serię zwycięstw po triumfie rok wcześniej. „To był moment, którego nie wolno nam powtórzyć”
– z pewnością powtarzają sobie zawodnicy.
Obecnie jednak Galatasaray tchnie optymizmem. Seria trzech kolejnych zwycięstw we wszystkich rozgrywkach, w tym pogromami Antalyaspor (4:1) i Kasimpasa (3:0), umocniła ich na szczycie tabeli Süper Lig, skąd schodzą na przerwę zimową z trzypunktową przewagą. Przyznamy szczerze: ich forma domowa to apogeum efektywności – 25 zwycięstw w ostatnich 29 meczach w rozgrywkach tureckich. Jedynymi potknięciami w tym okresie były remis z Trabzonsporem na Rams Park oraz bolesna porażka z Kocaelispor 9 listopada.
Czy Trabzonspor przełamie czarną serię? Oddech świeżości kontra wyczerpanie
Dla Trabzonsporu ten Super Cup to być może najbardziej realna ścieżka do trofeum w tym sezonie. Osiem punktów straty do lidera w lidze to dystans, który trzeba zniwelować, a puchar daje natychmiastową szansę na podniesienie pucharu – pamiętają to dobrze, ponieważ wygrali cztery ostatnie edycje, w tym tę w 2023 roku.
Jednak ostatnie tygodnie to dla „Czarnej Burzy”
pasmo niepowodzeń. Trzy mecze bez zwycięstwa – zaczynając od remisu 3:3 z Beşiktaşem, przez pucharową porażkę 0:1 z Alanyasporem, aż po szalony, acz przegrany 4:3 mecz wyjazdowy z Genclerbirligi. Mimo że Felipe Augusto strzelił dublet, a Muci ustalił wynik z karnego, Fatih Tekke musiał przełknąć gorzką pigułkę porażki.
Kluczowe dla Trabzonsporu jest to, że ten bezbramkowy remis z Galatasaray, który miał miejsce krótko przed ich ligową porażką z Kocaelispor, był pierwszym punktem po siedmiu kolejnych porażkach z Cimbom. To był sygnał, że mur pęka. Jak wykorzystają ten moment w półfinale, gdy ich rywal raduje się z wygranych, a oni sami walczą z urazami i absencjami?
Kadrowe rewolucje i kluczowe braki na środku pola
Analizując składy, widać wyraźne problemy kadrowe, które mogą zaważyć o losach spotkania. Galatasaray będzie musiało obejść się bez prawego obrońcy Wilfrieda Singo (kontuzja mięśnia dwugłowego), a na ławce rezerwowych może znów usiąść numer jeden, Ugurcan Cakir. Dramat pogłębia zawieszenie za naruszenie przepisów bukmacherskich – Eren Elmali i Metehan Baltaci nie zagrają. Co więcej, wyjazdy na Puchar Narodów Afryki oznaczają brak Mario Leminy, Ismaila Jakobsa oraz co najważniejsze dla ataku, Victora Osimhena.
Jednak w obliczu braku Nigeryjczyka, cała uwaga skupi się na Mauro Icardim. Mimo nieustających spekulacji o jego przyszłości, Argentyńczyk, który trafił do siatki w ostatnim ligowym meczu, powinien poprowadzić atak i będzie podwójnie zmotywowany, by udowodnić swoją wartość.
Trabzonspor ma lżejszy kaliber problemów, ale ich lista kontuzjowanych i nieobecnych jest długa. Stefan Savić opuścił boisko z urazem w ostatnim meczu, a Edin Visca (stopa), Anthony Nwakaeme (mięśnie) i Rayyan Baniya (piszczel) pozostają poza grą. Do tego dochodzi kluczowy brak lidera ataku, Paula Onuachu, który jest na AFCON. Zespół Tekke stracił swojego najlepszego strzelca. Nawet jeśli na boisku pojawi się Felipe Augusto, to właśnie Onuachu definiował ofensywną siłę tej drużyny. Dodatkowe zawieszenia Borana Baskana i Salih Malkocoglu za bukmacherkę tylko utrudniają sytuację.
Przewidywania: Galatasaray 3-1 Trabzonspor
Biorąc pod uwagę obecny impet obu drużyn – Galatasaray pędzący po mistrzostwo i Trabzonspor targany problemami kadrowymi oraz serią słabszych wyników – faworyt jest jeden. Forma, pewność siebie i dominacja w bezpośrednich starciach jasno wskazują na zespół z Stambułu. Trabzonspor z pewnością wykreuje zagrożenie, zwłaszcza jeśli utrzymają ducha walki z meczu przeciwko Genclerbirligi, ale wydaje się, że potencjał ofensywny Cimbom, nawet po części osłabiony brakiem Osimhena, okaże się zbyt duży. Galatasaray jest żądne odzyskania Super Cup i to właśnie ta determinacja powinna dać im przewagę i awans do decydującego starcia.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.