Galatasaray na wyciągnięcie ręki od czwartego z rzędu mistrzostwa Turcji.

Nadchodzi decydujący moment dla Galatasaray! Tydzień w tureckiej Super Lidze zapowiada się elektryzująco, ponieważ "Lwy" stoją przed historyczną szansą na przypieczętowanie czwartego z rzędu mistrzostwa kraju.

Drogowa mapa do mistrzostwa: Punktem zwrotnym w Samsun?

Kampania dla Galatasaray to była prawdziwa jazda bez trzymanki. Wszyscy pamiętaliśmy, jak Fenerbahce i Trabzonspor deptały im po piętach, a chwilowy spadek formy w drugiej połowie sezonu budził dreszcze u kibiców na RAMS Park. Realia europejskich pucharów również brutalnie zweryfikowały aspiracje – odpadnięcie z Ligi Mistrzów po starciu z Liverpoolem oraz kompromitująca eliminacja z Pucharu Turcji przez Genclerbirligi sprawiły, że liga stała się jedyną, realną szansą na wielki sukces.

Na szczęście dla giganta ze Stambułu, ostatnie spotkanie ligowe było pokazem siły, na które wszyscy czekali. Derby międzypkontynentalne z Fenerbahce zakończyły się triumfem 3:0, co dało im bezpieczną przewagę siedmiu punktów na trzy kolejki przed końcem. Jeśli ten dystans utrzyma się po tej rundzie, matematyka dokona reszty – tytuł będzie ich.

W kadrze Okana Buruka wydaje się, że kluczowi zawodnicy złapali idealny rytm. Nigeryjski snajper Victor Osimhen, który ostatnio otworzył wynik w derbach pięć minut przed przerwą, znowu jest na ustach wszystkich. Do niego dołączył Baris Alper Yilmaz, pewnie wykorzystując rzut karny, a Lucas Torreira przypieczętował dominację. Warto przypomnieć, że Galatasaray pragnie powtórzyć wyczyn z lat 1997-2000, kiedy to pod wodzą Fatiha Terima zdobyli cztery tytuły z rzędu. Przed nimi szansa na 26. tytuł mistrzowski. Jeśli chodzi o statystyki, są faworytami. Ostatnie dziewięć spotkań przeciwko Samsunsporowi wygrali, a na tym stadionie triumfowali cztery ostatnie razy, nie tracąc przy tym bramki w dwóch ostatnich wizytach. To nie jest mecz, to egzekucja na papierze.

Czy Czerwona Błyskawica może popsuć święto?

Samsunspor, choć teoretycznie może jeszcze łapać się europejskich pucharów, na ten moment wydaje się być drużyną grającą już "o nic", poza szacunkiem i ewentualnym skokiem na piąte miejsce, co zależy od wyników Trabzonsporu i Besiktasu w Pucharze Turcji. Podopieczni Thorstena Finka zajmują siódme miejsce i mają sześć punktów straty do celu, a terminarz do końca sezonu mają piekielnie trudny – czeka ich starcie z Istambułem Basaksehir i Goztepe, dwoma ekipami mocno zdeterminowane, by powalczyć o Europę.

Niemniej jednak, nie można deprecjonować faktu, że dla "Czerwonej Błyskawicy" ten sezon już jest historyczny. Udało im się dotrzeć do 1/8 finału Ligi Konferencji Europy, gdzie musieli uznać wyższość Rayo Vallecano. Wchodzą w ten mecz na fali, mając na koncie trzy kolejne wygrane, w tym ostatnio 3:2 na wyjeździe z Alanyasporem. Z pewnością będą chcieli pokazać charakter, ale ich bilans z czołówką ligi jest niepokojący. W tym sezonie w starciach z topową trójką Super Ligi zanotowali siedem meczów bez zwycięstwa – trzy remisy i cztery porażki, wliczając w to porażkę 3:2 z Galatasaray w rundzie jesiennej.

Kadrowe zawirowania: Kto na kogo postawi?

Sytuacja personalna potrafi zadecydować o losach ważnego meczu, zwłaszcza gdy mówimy o tak napiętym okresie. Samsunspor będzie musiał obejść się bez napastnika Jaurèsa Assoumou oraz obrońcy Bedirhana Cetina – obaj leczą kontuzje kolan. Ponadto, doświadczony pomocnik Emre Kilic nie zagra po raz trzeci z rzędu, a Celil Yuksel wciąż pozostaje pod znakiem zapytania.

U gości z Galatasaray również nie wszystko jest idealne. Trener Okan Buruk martwi się brakiem 22-letniego pomocnika Yasera Asprilli, który opuścił trzy ostatnie mecze, a obrońca Metehan Baltaci jest zawieszony. Największym ciosem może być absencja pierwszego bramkarza Ugurcana Cukura, którego nieobecność na pewno będzie odczuwalna, choć zastąpi go Gunay Guvenc. Mimo tych przeszkód, Osimhen wydaje się być gotowy, by zamknąć temat tytułu, dodając kolejne trafienia do swojego dorobku 13 bramek ligowych, kończąc tym samym imponującą kampanię pomimo problemów zdrowotnych.

Potencjalne składy:

Samsunspor przewidywany skład: Egribayat; Mendes, Cift, Borevkovic, Gonul; Ntcham, Kayan; Diabate, Holse, Tasvan; Marius.

Galatasaray przewidywany skład: Guvenc; Sallai, Sanchez, Bardakci, Jakobs; Torreira, Lemina; Sane, Akgun, Yilmaz; Osimhen.

Prognoza dla Stambułu: Dlaczego to musi być ich dzień

Kursy i statystyki wskazują jednoznacznie – Galatasaray ma wszystkie atuty po swojej stronie. Dyspozycja, forma, dominacja w dotychczasowych starciach i przede wszystkim motywacja wynikająca z bliskości historycznego osiągnięcia. Nawet pomimo faktu, że Samsunspor w ostatnich tygodniach potrafił sprawiać problemy, klasa i determinacja "Lwów" powinna przeważyć. Oczekujemy, że rywal zostanie zdominowany.

Typujemy: Samsunspor 0-2 Galatasaray.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.