Tottenham celuje w Leao, Newcastle rywalizuje z Arsenalem o Kofane, a transfer Edersona do Manchesteru United czeka na mistrzostwa świata.

Anglia kontynuuje marsz po puchar świata 2026, meldując się w ćwierćfinale po epickim starciu na Estadio Azteca, ale na transferowym froncie wrze jak szalony! Gdy kadry narodowe walczą o chwałę, najbogatsze kluby Premier League intensyfikują swoje letnie plany, a plotki o gigantycznych transferach zdominowały nagłówki.

Tottenham celuje w "supergwiazdora" z Mediolanu: Czy Leão to odpowiedź na kryzys?

Tottenham Hotspur, po rozczarowującym finiszu poprzedniego sezonu, wydaje się być zdeterminowany, by dokonać prawdziwego uderzenia na rynku. Najnowszym i najbardziej elektryzującym celem Kogutów ma być Rafael Leão z AC Milan. Portugalczyk, wyceniany na astronomiczną kwotę, jest rzekomo gotów opuścić San Siro. To nie jest byle jaka plotka, ponieważ źródła donoszą, że agenci 27-latka aktywnie badają grunt pod transfer do północnego Londynu.

Co ciekawe, Leão nie jest celem wyłącznie Spurs. Jego przedstawiciele mieli już kontaktować się z innymi gigantami, w tym z Arsenalem, Manchesterem United, a nawet Barceloną, sondując ich zainteresowanie. Różnica polega na tym, że Tottenham właśnie wysunął się na prowadzenie w wyścigu o jego podpis. Spurs desperacko szukają opcji na lewą flankę ataku, a Leão to gracz formatu Champions League. Warto jednak pamiętać, że Tottenham jest także zaawansowany w rozmowach w sprawie transferu Savinho z Manchesteru City. Czy dokonają transferowego szaleństwa, ściągając obu? Jak podaje TEAMtalk, Spurs otrzymali sygnały, że Leão byłby otwarty na przeprowadzkę do północnego Londynu. To może być kandydat, który przestawi Tottenham na wyższy bieg.

Kanonierzy mają rywala: Newcastle wkracza do gry o młodego snajpera z Bundesligi

W międzyczasie, na północy Anglii, Newcastle United postanowiło odpowiedzieć na transferowe ambicje Arsenalu, dołączając do wyścigu o podpis Christiana Kofane'a. 19-letni reprezentant Kamerunu, który zaledwie rok temu przeniósł się do Bayeru Leverkusen z Albacete, stał się sensacją, mimo że w zeszłym sezonie zanotował "tylko" 44 występy, gromadząc 7 bramek i 9 asyst, często wchodząc z ławki. Mówimy o graczu, który zaledwie kilka miesięcy temu pokazał swój potencjał w Lidze Mistrzów przeciwko Kanonierom!

Według doniesień Bilda, cytowanych przez Sport Witness, Arsenal utrzymuje kontakt z obozem napastnika, zwłaszcza po jego imponującym występie w remisie 1:1 w marcu. Jednak teraz do gry wchodzi Newcastle. Eddie Howe widzi w Kofane'ie idealne wzmocnienie linii ataku, choć to właśnie brak europejskich pucharów na St. James' Park może być czynnikiem grającym na korzyść Kanonierów. Tekst sugeruje, że "konkretna oferta od mistrzów Premier League może zmienić oblicze tego wyścigu". Czy Sroki mają wystarczająco głębokie kieszenie, aby przebić ofertę klubu z Emirates Stadium?

Przyszłość Edersona pod lupą: Dlaczego Man Utd każe czekać brazylijskiemu pomocnikowi?

Dla Manchesteru United saga transferowa z Edersonem, brazylijskim defensywnym pomocnikiem Atalanty, wciąż trwa, choć wydaje się być na ostatniej prostej. Informacje o uzgodnieniu kwoty transferu z klubem z Serie A oraz finalizacji warunków osobistych z 26-latkiem sprzed miesiąca sugerowały szybkie sfinalizowanie operacji. Problem leży jednak w logistyce i… mundialu.

Jak poinformował Fabrizio Romano, mimo że wstępne testy medyczne zostały już przeprowadzone, Czerwone Diabły podjęły decyzję o wstrzymaniu pełnego badania lekarskiego w Wielkiej Brytanii do czasu zakończenia przez Edersona udziału w Mistrzostwach Świata z Brazylią. To standardowa, choć nieco przedłużająca się procedura. Oznacza to, że choć porozumienie jest zawarte, transakcja nie zostanie formalnie przypieczętowana, a piłkarz nie zostanie oficjalnie przedstawiony, dopóki nie wróci z obowiązków reprezentacyjnych. "Opłata uzgodniona z Atalantą, warunki osobiste również dopięte miesiąc temu, ale czekamy na badania medyczne, aby podpisać kontrakt" – taka była depesza Romano. Cierpliwość Czerwonych Diabłów zostanie więc wystawiona na próbę, ale transfer wciąż jest na torze.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.