West Ham pod presją: Tottenham może posłać Młoty do Championship przed bezpośrednim starciem z Newcastle.
Nadciąga dramat w Premier League, a St. James' Park może stać się sceną ostatecznej rozgrywki dla West Ham United, którzy walczą o byt w elicie. Los Młotów wisi na włosku, zależny nie tylko od wyniku ich starcia z Newcastle United, ale także od środowego meczu Tottenhamu z Chelsea.
Widmo Championship nad młotami: Ostatnia szansa na utrzymanie
Sytuacja West Ham jest krytyczna. Dwa kolejne niepowodzenia – z Brentford i Arsenalem – wepchnęły Młoty poniżej linii zagrożenia. Aktualnie tracą dwa punkty do bezpiecznej strefy, co oznacza, że niedzielne spotkanie z Newcastle jest dla nich absolutnym obowiązkiem. Jak donosi Sports Mole, "tylko zwycięstwo zagwarantuje, że nadal będą mieli szansę na utrzymanie bezpieczeństwa w ostatni dzień sezonu". To nie żarty – jeśli podopieczni Nuno Espirito Santo nie pokonają Srok, a Tottenham wygra we wtorek z Chelsea, West Ham definitywnie pożegna się z Premier League i spadnie do Championship na sezon 2026/27. Zatem presja na zespole jest gigantyczna, co powinno wykrzesać z nich resztki energii.
Z kolei Newcastle United, choć ma za sobą kampanię, którą wielu określiłoby mianem "zapomnianej", wciąż walczy o coś więcej niż tylko honor. Choć teoretycznie niewiele pozostaje do ugrania, Eddie Howe może dążyć do finiszu w czołowej dziesiątce. To zderzenie dwóch motywacji – desperackiej walki o ligowy byt i chęci godnego pożegnania sezonu z szansą na lepsze statystyki.
Statystyczne starcia: Kto dominuje w tej epickiej rywalizacji?
Historia spotkań Newcastle United i West Ham United to długa i pełna zwrotów akcji kronika. W sumie obie drużyny starły się aż 146 razy. Analizując bilans, to Sroki mają niewielką przewagę: "Newcastle United wygrało 60 z ich 146 poprzednich meczów", podczas gdy West Ham triumfował 45 razy, a 41 spotkań zakończyło się remisem.
Ostatnie bezpośrednie starcie w listopadzie 2025 roku było smakowitym widowiskiem dla kibiców Młotów. Mimo że Jacob Murphy szybko dał prowadzenie Newcastle, West Ham zdołał odwrócić losy spotkania na London Stadium, wygrywając 3-1. Bramki Lucasa Paquety (który popisał się strzałem z dystansu), samobójcza bramka Svena Botmana i trafienie Tomasa Soucka zapewniły wówczas komplet punktów ekipie z Londynu. To był ważny moment, zwłaszcza że Młoty zanotowały przerwę w fatalnej passie pięciu meczów bez zwycięstwa przeciwko Srokom.
Przypomnienie szalonych dramatów i rekordów
Relacje między tymi zespołami rzadko są nudne. Wystarczy cofnąć się do marca 2024 roku, kiedy to Newcastle wygrało 4-3. To był mecz-spektakl na St. James’ Park, gdzie West Ham prowadził już 3-1, by w ostatnich 15 minutach pozwolić Newcastle dokonać niemożliwego przebudzenia, przypieczętowanego dwoma golami Harveya Barnesa i trafieniem Alexandra Isaka. Tego typu nagłe zwroty akcji idealnie obrazują atmosferę, jaka często towarzyszy ich ligowym potyczkom.
Z drugiej strony, historyczny rekord pod względem zwycięstw należy do West Ham. Ich największy triumf to totalna demolka Newcastle w kwietniu 1986 roku, kiedy to wygrali aż 8-1 w meczu Pierwszej Dywizji. Największe zwycięstwo Newcastle to z kolei 5-0 w Premier League w styczniu 2011 roku.
Co ciekawe, mimo długiej historii, od 1914 roku nie spotkały się w rozgrywkach pucharowych, ograniczając swoje batalie wyłącznie do ligi. W minionych latach oglądaliśmy również deklasację Srok, jak 5-1 na London Stadium w kwietniu 2023 roku, co pokazuje, że w tej rywalizacji nie ma stałego hegemona. Tym razem jednak stawka jest najwyższa od lat – West Ham walczy o przetrwanie, a Newcastle może zepsuć im zabawę, jednocześnie poprawiając swoją pozycję w tabeli.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.