Sheffield United powita West Bromwich Albion w starciu Championship.

Nadchodząca sobota w Championship zapowiada starcie, które dla jednych może być krokiem w stronę stabilizacji, a dla drugich – dramatycznym zjazdem w otchłań. Sheffield United, celujący w serię zwycięstw, podejmie na Bramall Lane West Bromwich Albion, drużynę pogrążoną w kryzysie, który grozi katastrofą.

Blady cień dawnej potęgi, czyli sytuacja Sheffield United

Wygląda na to, że Sheffield United, barring an end-of-season miracle (pomijając cud pod koniec sezonu), zmierza ku definicji ligowej przeciętności w sezonie 2025/26, notując trzeci z rzędu pobyt w Championship od czasów wczesnych lat dwutysięcznych. Mimo to, pod wodzą Chrisa Wildera, Ostrza wykazują ostatnio zaskakującą formę, inkasując dziewięć punktów w ostatnich czterech spotkaniach, w tym pełną pulę na Loftus Road przeciwko QPR.

Atakujący pomocnik Callum O’Hare przeżywa renesans kariery, zdobywając swojego dziewiątego gola w Championship w ostatnim meczu w stolicy. Były gracz Coventry City desperacko pragnie szansy na zaprezentowanie swoich umiejętności w Premier League. Jednak z obecną 13. pozycją w tabeli drugiej ligi, dziewięć punktów za szóstym Wrexhamem po 35 kolejkach, szanse na to wydają się minimalne. To pokazuje, jak daleka jest droga do elity, nawet dla tak aspirującego klubu.

Co ciekawe, Blades będą chcieli poprawić swoją grę u siebie. Ostatnio przegrali dwa z trzech meczów na Bramall Lane. Czy West Brom, który nie wygrał żadnego z ostatnich czterech pojedynków na tym stadionie (remis i trzy porażki), będzie odpowiednim miękkim celem do odbudowy domowej twierdzy?

West Brom na krawędzi: Czy Morrisonowi uda się zatrzymać spiralę?

Sytuacja West Bromwich Albion to materiał na osobny, mroczny dramat. Byli regularni bywalcy Premier League teraz balansują na krawędzi spadku do trzeciego poziomu angielskiej piłki nożnej – po raz drugi w swojej szacownej historii.

Po fatalnej, dziewięciomeczowej erze Erica Ramsaya, Baggies zaliczyli kolejny cios. Ostatni weekend sromotnie zakończył się dla nich porażką 2-1 z Oxford United, a gole zdobyte przez Stanleya Millsa i byłego gracza na wypożyczeniu, Willa Lanksheara, oznaczały bolesną kontynuację niepowodzeń.

Obecnie West Brom mają na koncie jedenaście meczów bez zwycięstwa w drugiej lidze, licząc od czasów Ryana Masona 29 grudnia. Zajmują 21. miejsce w tabeli, tuż nad strefą spadkową, wyprzedzając jedynie Leicester City, od którego odjęto punkty. To sytuacja, w której panika jest na porządku dziennym.

Klub podjął ostatnią desperacką próbę ratunku, powierzając legendzie klubu, Jamesowi Morrisonowi, prowadzenie pierwszej drużyny wraz z Mattem Gillem jako tymczasowym menedżerem. Morrison, chociaż postać kultowa, niekoniecznie jest ulubieńcem szatni po tym, jak publicznie skrytykował występy Maxa O’Leary’ego i Krystiana Bielika po spotkaniu na Kassam Stadium. Ten ruch wydaje się być wrzutem w desperacji, a nie przemyślaną strategią.

Kto ocali skórę? Skład i bolączki przed bitwą

Kadrowo obie ekipy mają swoje problemy, co tylko dodaje pikanterii nadchodzącemu starciu. Po stronie Sheffield United, Kalvin Phillips nadal odbywa karę zawieszenia po czerwonej kartce otrzymanej w derbach Sheffield. Zmartwieniem jest także uraz hamulca Toma Daviesa, który notabene ma doświadczenie z Premier League, grając wcześniej w Evertonie.

Największe zmartwienia dotykają jednak gości. Nadzieje West Brom na utrzymanie drastycznie zmalały po tym, jak gwiazda skrzydłowy, Mikey Johnston, doznał złamania zmęczeniowego nogi w Oksfordzie. Jest on prawdopodobnie wyłączony z gry na pozostałe 11 meczów – to cios, z którego trudno się podnieść w walce o utrzymanie. W obliczu tej straty, 19-letni Oliver Bostock może otrzymać szansę na lewym skrzydle. Dodatkowym problemem bramkarskim jest kontuzja mięśnia dwugłowego u Karla Grant.

Możliwy skład Sheffield United: Davies; Hoever, Tanganga, Bindon, Burrows; Chong, Peck, Riedewald, O’Hare; Cannon, Campbell.

Możliwy skład West Bromwich Albion: O’Leary; Campbell, Bielik, Taylor, Styles; Molumby, Mowatt, Wallace, Price, Bostock; Heggebo.

Analiza wyników: Leniwa seria kontra dno kryzysu

Ostatnie rezultaty obu drużyn malują bardzo wyraźny obraz. Forma Sheffield United w Championship to seria: Z P Z Z P Z (Zwycięstwo, Porażka, zwycięstwo, zwycięstwo, porażka, zwycięstwo). Wygrali cztery z ostatnich sześciu meczów i są na fali wznoszącej, napędzani formą O’Hare’a.

Zupełnie inaczej wyglądają liczby West Brom. Ich ostatnie mecze w lidze to: P R R P R R (Porażka, Remis, Remis, Porażka, Remis, Porażka). Wliczając wszystkie rozgrywki, seria jest równie frustrująca: R R P P R R. Brak zwycięstwa od końca grudnia to statystyka, która sama się broni – to prawdziwe bagno.

Moja prognoza jest brutalnie szczera wobec gości. Wygrana czterech z ostatnich sześciu spotkań daje Sheffield United solidną pewność siebie, by zmierzyć się z West Brom, który jest w stanie głębokiego kryzysu. Baggies są niczym tonący statek płynący prosto w otchłań League One, a wizyta na Bramall Lane rzadko bywa lekarstwem na problemy kadrowe i psychiczne. Spodziewam się, że Ostrza wykorzystają ten moment słabości.

Mój typ na to spotkanie to: Sheffield United 2-0 West Bromwich Albion.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.