Tottenham blisko pozyskania Tonali z Newcastle.
Wydaje się, że Tottenham Hotspur, mimo kurczowego uniknięcia degradacji w sezonie 2025/26, nie zamierza spoczywać na laurach, a ich letnie okienko transferowe nabiera iście szalonego tempa.
Dwa kroki do sensacji: Czy Tonali wyląduje na Tottenham Hotspur Stadium?
Rewolucja transferowa w północnym Londynie to już nie są plotki, to niemalże fakt, jeśli wierzyć najnowszym doniesieniom z Wysp. Po tym, jak Tottenham w ostatnich czterech tygodniach zabezpieczył transfery takie jak Martin Dubravka, Andrew Robertson, Marcos Senesi i Jan Paul van Hecke, wydaje się, że zarząd londyńskiego klubu celuje w prawdziwą bombę. Mowa oczywiście o Sandro Tonalim, szanowanym pomocniku Newcastle United. Według analityków z TEAMtalk, prawdopodobieństwo, że Tonali opuści St James' Park na rzecz stolicy, rośnie z każdą godziną. To byłby ruch, który kompletnie odmieniłby oblicze Spurs!
Co musi się wydarzyć, aby Diabły z Północy puściły swoją perłę?
Transakcja, o której szepcze się w kuluarach, wydaje się być już na zaawansowanym etapie negocjacyjnym, nawet biorąc pod uwagę astronomiczny potencjał kwoty. Raporty sugerują, że osobiste warunki kontraktu między Tonalim a klubem z północnego Londynu zostały już uzgodnione – to niebagatelny sygnał, prawda? Co więcej, Tottenham ponoć sygnalizuje gotowość do spełnienia wygórowanych żądań Newcastle. Media donoszą, że wycena Newcastle oscyluje gdzieś w okolicach rekordowych dla Spurs 100 milionów funtów, co jest bezpośrednio powiązane z kwotą, jaką Manchester City jest gotów zapłacić za Elliota Andersona. Oznacza to, że jeśli Newcastle zaakceptuje formalną ofertę zbliżoną do tej wartości i Włoch pomyślnie przejdzie obligatoryjne testy medyczne, to już wkrótce będziemy świadkami narodzin nowego, potężnego triumwiratu w środku pola Tottenhamu. To naprawdę duża gra finansowa, biorąc pod uwagę ich obronę przed spadkiem w minionym sezonie!
Dlaczego Tonali rzuca Newcastle dla Londynu i De Zerbiego?
Chociaż w przeszłości wokół Tonaliego krążyły echa zainteresowania ze strony gigantów takich jak Arsenal czy Manchester United, to obecna narracja wyraźnie faworyzuje Tottenham. Pytanie brzmi, co tak pociąga 26-letniego reprezentanta Włoch do projektu prowadzonego przez Roberto De Zerbiego? Kluczem wydaje się być wspólna przeszłość – obaj panowie są byłymi zawodnikami Brescii, choć nie grali tam w tym samym czasie. Ta pewna nić porozumienia na poziomie DNA futbolowego z pewnością ma znaczenie. Poza aspektem sportowym, Tonali ma wyraźne preferencje rezydencjalne: jest rzekomo bardzo zainteresowany zamieszkaniem w Londynie, co daje Kogutom naturalną przewagę nad ekipą Czerwonych Diabłów. Newcastle, choć nie pali się do sprzedaży swojego kluczowego gracza, stoi pod ścianą. Tonali ma już tylko dwa lata kontraktu i, co najważniejsze, nie wykazuje absolutnie żadnej chęci do przedłużenia umowy. Biorąc pod uwagę jego dotychczasowy bilans – 10 goli i 10 asyst w 110 występach dla zespołu z Północnego Wschodu – strata ta byłaby kolosalna dla Srok, ale dla Spurs otwierałaby drzwi do zupełnie nowych możliwości.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.