Gwiazdy, które nie zagrają na mundialu 2026.
Cóż za dramat na światowej scenie futbolowej! Nadchodzący Mundial 2026 zapowiada się bez udziału kilku absolutnych tuzów, a lista nieobecnych nazwisk mrozi krew w żyłach kibiców. O ile brak całych państw, jak Włochy, jest szokiem, o tyle rezygnacja z indywidualnych geniuszy boli podwójnie.
Jedenastka Nieobecnych: Z kim pożegna się mundial 2026?
Kwalifikacje brutalnie zweryfikowały ambicje wielu potęg, a rezultaty baraży przyniosły prawdziwe sensacje. Z polskiej perspektywy, po porażce 3:2 ze Szwecją, smutny epilog czeka karierę reprezentacyjną Roberta Lewandowskiego. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Zestawienie jedenastu najlepszych graczy, którzy, choćby nie wiem jak się starali, nie zobaczą zieleni amerykańsko-meksykańsko-kanadyjskich stadionów, tworzy formację, którą chciałby mieć każdy selekcjoner. Skupmy się na formacji 4-3-3, która choćby na papierze, jest absolutnie kosmiczna.
Bramka, której zabraknie: Gianluigi Donnarumma
Na pierwszy rzut oka obecność Gianluigiego Donnarummy w tym zestawieniu jest wręcz absurdalna. Ten 27-letni golkiper, uznawany za jednego z najlepszych na świecie, nie będzie miał okazji zabłysnąć w turnieju. Los chciał, że Włochy po dramatycznym finale barażowym uległy Bośni i Hercegowinie po rzutach karnych. Można to nazwać pechem, ale dla Donnarummy oznacza to po prostu wolne lato, zamiast walki o Puchar Świata. Prawdziwa ironia losu!
Mur obronny złożony z gwiazd, które zostają w domu
Linia defensywna tej "Drużyny Wyklętych" to mieszanka doświadczenia i młodego talentu, który w 2026 roku oglądać będzie mecze z kanapy.
Na prawej obronie, choć z konieczności, ląduje Dominik Szoboszlai z Węgier. Tak, to nominalnie pomocnik, ale jego wszechstronność i wybitna forma w Liverpoolu każe nam go umieścić w tej formacji. Niestety, Węgry nie zdołały przypieczętować awansu.
Środek obrony stanowi duet, który mógłby straszyć każdego napastnika globu. Mamy tu Nikolę Milenkovicia z Serbii. Jego kraj nie dotarł nawet do baraży, co zakończyło ich kampanię w sposób wyjątkowo rozczarowujący. Milenković, będący czołową postacią Nottingham Forest, pozostanie poza turniejem. U jego boku w centrum staje Włoch Alessandro Bastoni. Gwiazda Interu, o którym mówi się w kontekście potencjalnego hitowego transferu do Barcelony, również nie pojedzie na mecze, bo włoska maszyna znów się zacięła na etapie eliminacji.
Lewą flankę okopa Miloš Kerkez. Młody obrońca po trudnym starcie w Liverpoolu zaczął odnajdywać się w angielskiej Premier League, ale to nie wystarczyło, by Węgry znalazły się w gronie szczęśliwców.
Serce drużyny: Pomocnicy, którzy zdefiniowali swój czas
Linia pomocy tej jedenastki to absolutna kreacja, technika i siła napędowa, której zabraknie na mundialu. To tutaj widać największą stratę dla widowiska.
W centralnym sektorze boiska musimy umieścić dwóch Włochów, co tylko podkreśla skalę włoskiej katastrofy. Sandro Tonali, jeden z absolutnie najlepszych pomocników globu w tym sezonie, łączony z wielkimi klubami, nie będzie miał okazji zaprezentować swoich walorów. Obok niego melduje się Nicolò Barella. To kolejny geniusz środka pola, którego dynamika i inteligencja boiskowa zasługują na największą scenę, ale obecna generacja Azzurrich przeżywa trudny okres. Jak to ujął Sports Mole: "Barella jest jednym z najlepszych pomocników europejskiej piłki nożnej, ale nie był w stanie pomóc Włochom w awansie".
Ofensywa marzeń, która nie zagra: Kwartet z najwyższej półki
Przód tej drużyny to czysty atak, napędzana żądzą udowodnienia, że ci piłkarze są lepsi niż ci, którzy awansowali.
Na prawym skrzydle umieszczamy Bryana Mbeumo z Kamerunu. Lwy Niepokonane odpadły w półfinale baraży CAF po starciu z Kongiem. Dla napastnika Manchesteru United oznacza to przymusowy odpoczynek w trakcie letnich mistrzostw.
Na środku ataku – ból i kontrowersje. Tu siłą rzeczy melduje się ikona, której nie może zabraknąć: Robert Lewandowski. Jego pożegnanie z reprezentacją Polski na tle porażki w barażach jest symbolicznym końcem pewnej ery. To on był motorem napędowym, a i tak nic to nie dało. Konkurs na najlepszego napastnika świata straci na znaczeniu bez jego obecności, bo, jakkolwiek to brzmi, w tym zestawie jest on bezapelacyjnie numerem jeden.
Nieco z boku, ale wciąż jako kluczowa postać, Benjamin Šeško ze Słowenii. Napastnik, który w Manchesterze United wskakuje na najwyższy poziom, grożąc wszystkim obrońcom w Europie, teraz będzie musiał czekać na swoją szansę. Słowenia, niestety, zawiodła w eliminacjach.
A na lewym skrzydle – magik, który zachwycał na Euro 2024, Chwicza Kwaracchelia z Gruzji. Lider, który pociągnął swój zespół do sensacyjnego awansu na Mistrzostwa Europy, nie zdołał powtórzyć tego wyczynu w kwalifikacjach do MŚ 2026. Paryski (a może niebawem klubowy kolega kogoś z tej listy) supergwiazdor będzie musiał obejrzeć ten turniej z trybun.
Podsumowując to szaleństwo, jedenastka Sports Mole's 2026 World Cup absent XI (4-3-3) wygląda absolutnie nieprawdopodobnie: Donnarumma; Szoboszlai, Milenković, Bastoni, Kerkez; Tonali, Barella; Mbeumo, Šeško, Lewandowski, Kwaracchelia. Ta drużyna bezdyskusyjnie mogłaby namieszać w każdym turnieju. Pytanie, dlaczego musimy oglądać ich zza szyby.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.