Hiszpania kontra Belgia: starcie tytanów po przełamania i pogromach.
Przed nami starcie gigantów na mundialu, a emocje sięgają zenitu! Hiszpania, choć melduje się w ćwierćfinale, nie olśniewała w każdym meczu, ale teraz ma zagrać o wszystko. Czy Belgia, która pogrążyła USA w widowiskowy sposób, okaże się dla La Roja twardym orzechem do zgryzienia?
Hiszpania: Czy rezerwy mocy zostaną ujawnione w starciu z Czerwonymi Diabłami?
Podopieczni Luisa de la Fuente na przestrzeni całego turnieju Euro 2024 wykazali się niesamowitą skutecznością, gromadząc 15 bramek i eliminując po drodze takie potęgi jak Chorwacja, Włochy, Niemcy i Francja, by ostatecznie sięgnąć po czwarty kontynentalny tytuł. Jednak tegoroczne mistrzostwa świata budzą ciut inne odczucia. Oczekiwania są astronomiczne, ale styl gry bywa momentami… hm, nazwijmy to "solidny, choć niespektakularny".
Jasne, rozbili Arabię Saudyjską 4:0 i Austrię 3:0, ale w pozostałych trzech meczach zdobyli zaledwie dwa gole. Ostatnie zwycięstwo nad Portugalią, przypieczętowane trafieniem Mikela Merino w 91. minucie, pokazało, że potrafią wygrać na charakterze, ale niekoniecznie na fajerwerkach. Czyżby Hiszpanie, wzorem wielkich drużyn, oszczędzali swoje najlepsze atuty na decydujące momenty? W historii wielkich turniejów często widzieliśmy, jak mistrzowie świata – jak Argentyna w 2022 czy sami Hiszpanie w 2010 – szlifują formę w fazie pucharowej. Teraz, po wygraniu pierwszego meczu pucharowego od finału z 2010 roku, Hiszpania celuje w swój trzeci ćwierćfinał mundialu w XXI wieku. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że Hiszpania "wygranie sześć kolejnych meczów z Belgami i będą desperacko chcieli, by było to siedem w Kalifornii w piątkowy wieczór."
Belgia: Ogień po niesprawiedliwej kontrowersji
Jeśli Hiszpania prezentuje pragmatyzm, Belgia pokazała w ostatnim meczu prawdziwy ogień. Sensacyjne zwycięstwo 4:1 nad Stanami Zjednoczonymi było zdecydowanie ich najlepszym występem na tym turnieju. Zdaniem wielu, iskrą zapalną była kontrowersja związana z podniesieniem zawieszenia Folariana Baloguna przez FIFA, co Belgowie odebrali jako osobistą zniewagę sponsorowaną przez rząd USA. To była paliwo dla Czerwonych Diabłów!
Rudi Garcia ma teraz w rękach zespół, który po przeciętnych występach grupowych, w fazie pucharowej strzelił siedem goli w dwóch spotkaniach. Jeśli powtórzą dyspozycję z meczu z USA, La Roja może mieć piekielnie trudny wieczór. Piłkarska teoria podpowiada, że tak "spłukana" po emocjach ekipa może być trudna do zatrzymania.
Gdzie doszło do roszad personalnych? Analiza składów
W sztabie szkoleniowym Hiszpanii panuje spokój. Luis de la Fuente nie zgłasza żadnych świeżych kontuzji i może zaryzykować, wystawiając tę samą jedenastkę, która uporała się z Portugalią. Dla trenera, który wierzy w swój system, to spore ułatwienie.
Sytuacja u naszych sąsiadów jest bardziej złożona. Garcia musi dokonać wymuszonej zmiany. Amadou Onana musiał opuścić murawę już po 21 minutach starcia z USA z powodu zerwania więzadła krzyżowego – to cios, którego Belgia będzie długo odczuwać. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem do wejścia do pierwszej jedenastki jest Hans Vanaken, który z pewnością będzie musiał wypełnić lukę w środku pola.
Niezwykle trudna prognoza: Kto wyjdzie zwycięsko z tej wojny?
Jeszcze kilka tygodni temu typowanie tego meczu wydawało się prostsze. Ale nagły zwrot akcji, zwycięstwo nad Senegalem i deklasacja USA tchnęły w belgijską drużynę nowe życie. To starcie będzie prawdziwym testem dla obrony Hiszpanii. Będą pod naporem i jestem niemal pewien, że ich 'clean sheet' w tym turnieju zostanie w końcu przełamana.
Jednak doświadczenie i chłodna głowa podopiecznych de la Fuente powinny przeważyć, nawet jeśli Belgia będzie grała na 110 procentach. Przewiduję, że Hiszpania, mimo chwilowych trudności, ostatecznie wygra to spotkanie, ale z większym trudem niż się spodziewano. Mój typ to zwycięstwo Hiszpanii 3:1.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.