Hiszpańska kadra testuje siły przed mundialem bez dwóch gwiazd.
Zbliżający się wielkimi krokami Mundial 2026 nakazuje reprezentacjom podkręcić tempo przygotowań, a Hiszpania nie jest tu wyjątkiem. Zanim jednak "La Roja" zmierzy się z prawdziwymi wyzwaniami w grupie H, czeka ich sparing z Peru.
Ostatni przystanek przed burzą: Sparing z Peru pod lupą
Mistrzostwa Świata 2026 oficjalnie kreślą horyzont, a Hiszpania, jako jeden z faworytów, musi maksymalnie wykorzystać każdy dostępny termin na szlifowanie taktyki i zgranie składu. Spotkanie towarzyskie z Peru na Estadio Cuauhtemoc w Puebla City to nie tylko rutynowy "check-in", ale poligon doświadczalny dla selekcjonera Luisa de la Fuente. Pytanie brzmi, czy ten test przebiegnie bez niepotrzebnych strat kadrowych. Już teraz wiadomo, że szkoleniowiec może być pozbawiony usług dwóch najjaśniejszych gwiazd przed inauguracyjnym starciem grupowym z Wyspami Zielonymi.
Balansowanie na krawędzi: Kto wybiegnie w obronie i bramce?
Zmiany w formacji wyjściowej wydają się nieuniknione, głównie za sprawą niedawnego finału Ligi Mistrzów, który wykluczył z ostatniego sparingu z Irakiem Davida Rayę. Zatem, czy golkiper Arsenalu dostanie szansę, by udowodnić swoją wartość w tym kluczowym okresie? Prawdopodobnie tak. W defensywie centralnej De la Fuente ma ciekawe opcje. Spekuluje się, że Marc Pubill z Atletico Madryt może stworzyć parę stoperów z doświadczonym Aymerikiem Laporte. Teoretycznie ta dwójka ma za zadanie kontynuować imponującą serię bez porażki, trwającą już cały kalendarzowy rok – to statystyka, której nikt nie chce psuć. Na bokach obrony spodziewamy się pewniaków: Pedro Porro z Tottenhamu Hotspur oraz Alejandro Grimaldo z Bayeru Leverkusen, graczy, których dynamiczne wejścia w ofensywie będą kluczowe latem.
Pośrodku boiska i bój o skrzydła: Dylematy De la Fuente
Linia środkowa to zawsze serce hiszpańskiej maszyny. Czy De la Fuente postawi na stabilny, ale może nieco zbyt przewidywalny podwójny pivot złożony z Gaviego oraz Martina Zubimendiego? Ich rola w destrukcji i kreowaniu tempa jest nie do przecenienia. Tuż przed nimi Dani Olmo ma szansę zaimponować w roli klasycznej „dziesiątki”
, typowej dla szkoły gry Hiszpanii.
Jednak największy ból głowy sprawiają skrzydła. Jak informuje źródło, Barcelona's starboy "Lamine Yamal" wciąż zmaga się z urazem ścięgna podkolanowego, podobnie jak "Nico Williams". Choć obaj "zamykają dystans do powrotu" i "pchają się do jedenastki" przed pierwszym meczem na mundialu, sztab medyczny musi dmuchać na zimne. W obliczu tej niepewności, na bocznych sektorach mogą meldować się Ferran Torres i Alex Baena. Ich zadaniem będzie zasilenie jedynego typowego napastnika, którym na ten moment wydaje się być Borja Iglesias z Celty Vigo.
Możliwy skład Hiszpanów na sparing z Peru wygląda następująco: Raya; Porro, Pubill, Laporte, Grimaldo; Gavi, Zubimendi; Torres, Olmo, Baena; Iglesias. To zestawienie, które ma przetestować głębię składu, zanim na scenę wkroczą absencje, których Hiszpanie mają nadzieję uniknąć na turnieju głównym.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.