Inter i Como zmierzą się w rewanżu półfinału Pucharu Włoch.

Emocje wracają na San Siro, gdy Inter Mediolan ponownie staje do walki z Como w rewanżowym starciu półfinału Coppa Italia. Po nieprzewidywalnym remisie 0:0 w pierwszym meczu, czeka nas elektryzujące widowisko, które zdecyduje, kto powalczy o trofeum w Rzymie.

Decydująca bitwa o finał: Czy Inter dopnie swego po ligowym szaleństwie?

Zarówno w Serie A, jak i w Pucharze Włoch, Inter Mediolan pędzi po swoje cele z prędkością ekspresu. Zdobycie Scudetto wydaje się kwestią czasu, a teraz na horyzoncie majaczy szansa na upragniony krajowy dublet – coś, czego Beneamata nie doświadczyła od słynnego Treble pod wodzą José Mourinho w 2010 roku. Co ciekawe, trenerem obecnej maszyny jest Cristian Chivu, sam czerpiący garściami z tej złotej ery, chociaż w zupełnie innej roli.

Pierwszy mecz na terenie Como zakończył się sensacyjnym remisem 0:0. Mimo rotacji w składzie i absencji Lautaro Martineza, Inter zdołał utrzymać defensywną szczelność, co ustawiło rewanż na San Siro jako prawdziwy finał przed finałem. Drużyna Chivu w ostatnich tygodniach pokazała, że potrafi odrabiać straty, czego dowodem było spektakularne 4:3 z Como, gdzie przegrywali już dwiema bramkami. Po zwycięstwach nad Romą (5:2) i Cagliari (3:0), maszyna ofensywna Interu, z Marcusem Thuramem w rewelacyjnej formie (cztery trafienia w ostatnich trzech meczach), wydaje się nie do zatrzymania, strzelając 78 goli w lidze.

Dla Interu to starcie to okazja do zmazania plamy po półfinałowej porażce z Milanem w zeszłej edycji. Tym razem, po wyeliminowaniu Venezii i Torino, Rzym jest celem nadrzędnym.

Fabregas pod presją: Czy legendarny pomocnik znajdzie lekarstwo na faworyta?

Po tym, jak Como zagrało tak wyrównany mecz w pierwszym starciu, apetyty w obozie Biancoblu musiały być rozbudzone. Sytuacja jest jednak niejednoznaczna. Trener Cesc Fabregas, którego Inter próbował pozyskać latem, w lidze zanotował serię porażek w starciach z Nerazzurri. Cztery kolejne mecze ligowe z Interem to cztery przegrane, przy łącznym bilansie bramek 12:3. Ostatnia wizyta na San Siro zakończyła się srogim laniem 0:4, choć warto zaznaczyć, że w Lukce Como miało więcej posiadania piłki i stworzyło lepsze okazje.

Dla Como, drużyny z ambicjami, która po zaledwie dwóch latach od powrotu do elity walczy o miejsce w europejskich pucharach obok Juventusu i Romy, ten pucharowy bieg jest historyczny. Wyeliminowanie wymagającej Fiorentiny na wyjeździe, a następnie spektakularne zwycięstwo w rzutach karnych nad Napoli w ćwierćfinale, to dowód na ich waleczność. Jak stwierdził źródłowe podsumowanie, tylko jeden mecz dzieli ich od historycznego finału. Czy jednak ich marzenia nie zostały nadszarpnięte ostatnią ligową porażką z Sassuolo (1:2), która oddaliła ich od czołowej czwórki Serie A?

Fabregas, preferujący styl oparty na posiadaniu futbolówki, musi znaleźć sposób, by powstrzymać rozpędzony atak Interu, jednocześnie unikając pułapek kontrataku na wielkim stadionie.

Aktualizacje składów: Kto wybiegnie na murawę w Mediolanie?

W drużynie gospodarzy największym zmartwieniem pozostaje kontuzja kapitana, Lautaro Martineza, który wciąż zmaga się z urazem mięśnia czworogłowego. Na szczęście dla kibiców, Marcus Thuram jest w gazie; Francuz, który strzelił dwa gole z Como zaledwie kilkanaście dni temu, ma zastąpić Argentyńczyka obok Ange-Yoana Bonny'ego lub Pio Esposito. Dodatkowo, Chivu musi martwić się o Alessandro Bastoniego (kostka), choć powrót Yanna Bissecka po zawieszeniu jest dobrą wiadomością dla defensywy.

W zespole gości, Fabregas również rotował skład na piątkowy mecz ligowy. Choć Alvaro Morata miał szansę od początku, spodziewamy się powrotu Tasosa Douvikasa, chyba że trener zdecyduje się na Nico Paza w roli fałszywej dziewiątki. Kluczowi gracze, jak Maximo Perrone czy Alex Valle, powinni wrócić do pierwszej jedenastki po oszczędzaniu sił. Jedynymi pewnymi absencjami są Jayden Addai i Sergi Roberto.

Możliwe składy:

Inter Mediolan: Sommer; Bisseck, Akanji, Augusto; Dumfries, Barella, Calhanoglu, Zieliński, Dimarco; Thuram, Esposito.

Como: Butez; Smolcić, Ramon, Kempf, Valle; Perrone, Da Cunha; Vojvoda, Paz, Baturina; Douvikas.

Pojedynek ten zapowiada się na starcie dwóch różnych światów, które jednak na chwilę połączyła emocjonująca rywalizacja pucharowa. Mimo heroicznej postawy Como, dynamika i forma Interu sugerują, że San Siro będzie świadkiem awansu faworyta. Nasza prognoza to skromne, ale pewne zwycięstwo gospodarzy, które da im bilet do Rzymu. Stawiamy na: Inter Mediolan 2:1 Como (wynik dwumeczu 2:1 dla Interu).

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.