Inter Mediolan wyrusza na biegun, by zmazać gorycz Ligi Mistrzów.
W tym futbolowym świecie, gdzie pieniądz rządzi, a legendy rodzą się i umierają w mgnieniu oka, mamy do czynienia z prawdziwie polarnym spektaklem. Inter Mediolan, europejski potentat, wyrusza na daleką północ, by zmierzyć się z sensacją poprzednich rund – FK Bodø/Glimt. To nie będzie zwykłe spotkanie.
Podbiegunowa odyseja mediolańskich gigantów: Derby z mrozu
Inter Mediolan, trzykrotny triumfator Ligi Mistrzów, kontynuuje swoją misję odkupienia w fazie pucharowej, stawiając czoła Bodø/Glimt na stadionie Aspmyra. Dla norweskiego klubu, który debiutuje w fazie pucharowej, to moment historyczny. Mecz rewanżowy w Mediolanie wydaje się formalnością, ale pierwsza rana zadana rywalowi na dalekiej północy może być decydująca.
Opowieść Bodø/Glimt w tych rozgrywkach to klasyczny materiał na hollywoodzki scenariusz. Klub, najdalej wysunięty na północ, wydawał się skazany na pożegnanie z elitarnymi rozgrywkami po fatalnym starcie, bez wygranej przez pierwsze sześć kolejek. I wtedy nastąpił zwrot akcji, niczym z najlepszego thrillera. Zespół Kjetila Knutsena, trenera prowadzącego klub od 2018 roku, zdołał odwrócić losy kampanii, nokautując gigantów. Jak czytamy, przeciwko wszelkim przeciwnościom losu wygrali ostatnie dwa mecze: sensacyjne 3:1 u siebie z Manchesterem City oraz zwycięstwo 2:1 na wyjeździe z Atletico Madryt. To dało im awans w ostatniej, chaotycznej kolejce.
Knutsen, który doprowadził Glimt do czterech krajowych tytułów, z pewnością doskonale zna specyfikę swoich podopiecznych. Mimo że niedawno stracili status mistrza Eliteserien, piłkarze Glimt mieli czas na "zimową hibernację", co oznacza, że powinni być świeżo przygotowani na starcie z liderem włoskiej Serie A. Warto odnotować, że Glimt ma już pewne doświadczenia z Włochami, choć bilans nie jest idealny. W poprzednich europejskich kampaniach pokonali m.in. Lazio i Porto, ale odpadli w półfinale Ligi Europy z Tottenhamem Hotspur. Ich jedyny dotychczasowy sukces przeciwko włoskiej drużynie w dwumeczu to właśnie zwycięstwo nad Lazio.
Odwieczne spory i lodowate statystyki: Inter na norweskim lodzie
Dla Interu Mediolan perspektywa podróży na północ budzi skojarzenia ze spotkaniem sprzed lat. Ich jedyne poważne starcie z norweskimi ekipami to dwumecz z Rosenborgiem w Pucharze Zdobywców Pucharów w sezonie 1978/79, gdzie Inter zdeklasował rywala, wygrywając 5:0 w Mediolanie i 2:1 na wyjeździe. Ostatnia wizyta w Norwegii zakończyła się remisem 2:2 z Rosenborgiem we wrześniu 2002 roku. W środę celem mediolańczyków jest zapewnienie sobie korzystnego wyniku już w pierwszym meczu.
Faza grupowa Ligi Mistrzów dla Interu była sinusoidą. Zaczęli od czterech zwycięstw bez straty gola, by potem zaliczyć trzy bolesne porażki z rzędu. Mimo że wygrali 2:0 z Borussią Dortmund w ostatnim meczu fazy grupowej, 15 punktów to było za mało, by znaleźć się w czołowej ósemce. To zmusza ich do "długiej drogi" do 1/8 finału.
Tu jednak Inter, finalista ostatnich dwóch edycji, pokazuje swoją prawdziwą siłę. Wyłączając finały, Nerazzurri mają bilans 10 zwycięstw i zaledwie jednej porażki w ostatnich 15 meczach fazy pucharowej. Pod wodzą Cristiana Chivu, zdobywcy potrójnej korony z 2010 roku, oczekiwania są jasne: zdobyć to, co przegrali w zeszłym sezonie – Ligę Mistrzów.
Obecnie Inter dominuje we Włoszech. Po utracie Scudetto na rzecz Napoli i upokarzającej porażce 5:0 z Paris Saint-Germain, wrócili na ścieżkę zwycięstw. Sześć kolejnych wygranych, w tym kontrowersyjne, ale kluczowe 3:2 z Juventusem w Derby d'Italia po golu Piotra Zielińskiego w 90. minucie, daje im osiem punktów przewagi nad AC Milanem. Ta forma jest imponująca. Co więcej, poza San Siro, Inter stał się maszyną: zanotowali siedem kolejnych zwycięstw wyjazdowych we wszystkich rozgrywkach, tracąc przy tym zaledwie jedną bramkę. Ale czy plastikowa nawierzchnia Aspmyra Stadionu nie stawi im wyjątkowego wyzwania?
Kto zagra o zimowe punkty? Analiza personalna i przewidywania
Taktyk Glimt, Kjetil Knutsen, znany jest z konsekwencji. W kluczowych, wygranych meczach z City i Atletico wystawił identyczne składy, więc możemy oczekiwać, że i tym razem postawi na sprawdzone jednostki. Jedynym znakiem zapytania jest doświadczony pomocnik Ulrik Saltnes. Trio Odin Bjortuft, Patrick Berg i Fredrik Sjovold, które nie opuściło ani minuty w tej edycji Ligi Mistrzów, ma utrzymać tę żelazną obronę. Kluczowym napastnikiem jest były gracz Milanu, Jens Petter Hauge, który zanotował cztery bramki i był najbardziej aktywnym dryblerem fazy grupowej. Kasper Hogh również błyszczał, zdobywając trzy gole w dwóch ostatnich meczach.
Konfrontacja atakująca zapowiada się elektryzująco. Inter może pochwalić się jednym z najskuteczniejszych strzelców dekady w Champions League – Lautaro Martinezem. Z 25 golami na koncie w rozgrywkach, "El Toro" będzie wspierany przez Thurama, Bonny'ego lub Francesco Pio Esposito. W środku pola kluczowi będą Nicolò Barella i Hakan Calhanoglu, którzy wrócili po kontuzjach i, co ważne, są zawieszeni w najbliższym meczu ligowym, więc powinni być w pełni sił. Prawoskrzydłowy Denzel Dumfries może jeszcze nie być gotowy. Federico Dimarco po lewej stronie to istny fenomen, z 11 asystami w Serie A i 11 wykreowanymi szansami w Lidze Mistrzów.
Przewidywany skład Bodø/Glimt: Haikin; Sjovold, Gundersen, Bjortuft, Bjorkan; Evjen, Berg, Fet; Blomberg, Hogh, Hauge.
Przewidywany skład Inter Mediolan: Sommer; Bisseck, Akanji, Bastoni; Henrique, Barella, Calhanoglu, Zieliński, Dimarco; Martinez, Esposito.
Mimo trudnych warunków, niskich temperatur i sztucznej murawy, która zawsze jest pewnym problemem dla gości, Inter nie jest bez szans. Pamiętajmy, że w tym sezonie na Aspmyra wygrywali już Monaco i Juventus. Jednak bezlitosna siła ofensywna Mediolańczyków, połączona z ich europejskim instynktem w meczach dwumeczowych, powinna przeważyć szalę. Damy Glimt jednego gola za ich heroizm i nieprzewidywalność, ale Inter przechyli szalę na swoją korzyść.
Mój typ to: Bodø/Glimt 1-2 Inter Mediolan. Rozpoczyna się gra o przetrwanie, a Zwarte i Niebiescy nie zamierzają zwalniać tempa.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.