Juventus zahamowany przez cenę Martineza, Leeds celuje w Brandta.
Nagle transferowe marzenia mistrza świata mogą legnąć w gruzach! Emiliano Martínez, którego przyszłość w Aston Villi od dłuższego czasu budzi spekulacje, stanął przed poważną przeszkodą w potencjalnym transferze do Juventusu.
Czy astronomiczna cena Martíneza zrujnuje transfer do Juventusu?
Emiliano Martínez ewidentnie szuka nowego wyzwania po opuszczeniu Villa Park, a Juventus od dawna jawił się jako najbardziej prawdopodobny kierunek. Włoski gigant, po definitywnym potwierdzeniu, że Alisson pozostanie w Liverpoolu, wyznaczył argentyńskiego bramkarza jako swój główny cel transferowy na pozycję numer jeden. To miałaby być zmiana warty i powrót do ścisłej europejskiej czołówki dla Mistrza Świata z 2022 roku. Jednakże, jak donosi ceniony dziennikarz Gianluca Di Marzio, sprawa może się skomplikować na polu finansowym. Według jego informacji, kwota, jakiej żąda Aston Villa, może zmusić "Starą Damę" do wycofania się z dalszych rozmów. Juventus, choć ma ambicje, nie zamierza płacić "ponad stan" za doświadczonego stopera. Warto pamiętać, że Martinez był już łączony z transferem do Manchesteru United w zeszłym letnim okienku, ale wówczas transfer nie doszedł do skutku. Mając na koncie 256 występów dla The Villans i 80 czystych kont, 33-letni Martinez to wciąż towar pożądany, ale transfery w dobie obecnej wrażliwości budżetowej potrafią zawieść na najprostszym etapie: cenie wywoławczej.
Leeds United gotowe na sensacyjny transfer wolnego zawodnika?
Tymczasem na Wyspach Brytyjskich, Leeds United, które celuje w szybki powrót do elitarnego grona, podobno mocno naciska na pozyskanie Juliana Brandta. Niemiecki pomocnik, który niebawem skończy 33 lata, opuści Borussię Dortmund wraz z wygaśnięciem kontraktu pod koniec czerwca. Brandt to prawdziwy wolny agent premium, a jego CV jest imponujące: 48 występów w reprezentacji Niemiec, a w barwach BVB zanotował łącznie 307 meczów, notując 57 goli i aż 70 asyst. To nie jest typowy "chłopak na odejście"; to kreatywny zawodnik z doświadczeniem w Lidze Mistrzów. Według informacji przekazywanych przez dziennikarza Grahama Smytha, Leeds aktywnie eksploruje warunki ewentualnej umowy. Wyzwanie jest jednak ogromne, ponieważ, jak twierdzi Smyth, na stole są "liczne dobre oferty", a wśród zainteresowanych znajdują się ponoć kluby grające regularnie w Champions League. Czy ambitny projekt Leeds zdoła przekonać Brandta, by wybrał Championship (lub Premier League, jeśli awansują) zamiast europejskich pucharów?
Ipswich Town i kosztowny polowanie na kameruńskiego talent z La Liga
Nie zwalnia tempa także Ipswich Town, które po awansie do Premier League zamierza wzmocnić skład z rozmachem. Mówi się, że "The Tractor Boys" rozpoczęli rozmowy z Levante w sprawie sprowadzenia napastnika Etty Eyonga. Jeszcze w pierwszej połowie zeszłego sezonu, temu 22-letniemu Kameruńczykowi wróżono wielką karierę, a jego nazwisko było łączone z gigantami takimi jak Barcelona, Real Madryt czy Manchester United. Jednak trudniejsza druga połowa kampanii, w której stracił miejsce w pierwszym składzie, nieco ostudziła medialne podgrzewanie atmosfery wokół jego osoby. Teraz Ben Jacobs informuje, że Premier League może być jego kolejnym przystankiem, ponieważ Ipswich prowadzi negocjacje transferowe. Levante wycenia swojego młodego napastnika w przedziale od 25 do 30 milionów funtów, co dla beniaminka jest poważną inwestycją. Ponadto, jak wynika z doniesień, Everton również uważnie śledzi rozwój sytuacji. W minionym sezonie w barwach Levante w hiszpańskiej ekstraklasie Eyong zdobył siedem bramek i zanotował cztery asysty w 33 meczach. Pytanie, czy Ipswich jest gotowe na tak duży wydatek, aby przechylić szalę na swoją korzyść.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.