Magazyn piłkarski NewsyKoleosho zmienia pożyczkodawcę: z Espanyolu do Paris FC.

Koleosho zmienia pożyczkodawcę: z Espanyolu do Paris FC.

Jarosław Kowalski

Zimowe roszady na rynku transferowym potrafią być zaskakujące, zwłaszcza gdy młody talent z Premier League nagle zmienia plany i kieruje się w stronę Ligue 1. Czy powrót Luca Koleosho do Francji, tym razem do ekipy z Paryża, okaże się strzałem w dziesiątkę, czy kolejnym przystankiem w poszukiwaniu stabilnej formy? To z pewnością ruch, który wymaga dogłębnej analizy, szczególnie w kontekście niepewnej sytuacji Burnley na szczycie angielskiej piłki.

Koleosho zmienia pożyczkodawcę: z Espanyolu do Paris FC.

Koleosho: Z Turf Moor na podbój Paryża – transferowa nowina

Najnowsze doniesienia z mediów sugerują, że amerykańsko-włoski skrzydłowy, Luca Koleosho, jest na prostej drodze do opuszczenia Burnley, mimo że sezon jeszcze w pełni trwa. Mowa nie o powrocie do Anglii, lecz o błyskawicznej zmianie sceny – 21-latek ma zostać sprowadzony przez Paris FC na zasadzie wypożyczenia do końca obecnej kampanii. Co ciekawe, to byłby już jego drugi tymczasowy angaż na przestrzeni zaledwie kilku miesięcy.

Jak donosi francuski dziennik Le Parisien, „Clarets” zamierzają wycofać Koleosho z jego dotychczasowego wypożyczenia w hiszpańskim Espanyol Barcelona. Ta operacja ma umożliwić mu natychmiastowe dołączenie do Paris FC, czyli beniaminka Ligue 1. Trzeba przyznać, że rotacja wypożyczeń w środku sezonu to zagranie podwyższonego ryzyka: albo zawodnik nie znalazł tam uznania, albo menedżer Burnley, Scott Parker, widzi w Paryżu lepszą ścieżkę rozwoju dla swojego gracza.

Koleosho ma stanowić dla paryskiego klubu opcję ofensywną i powalczyć o miejsce w podstawowym składzie. Obecna forma ataku Paris FC pod wodzą Stéphane’a Gilli nie napawa optymizmem – zaledwie jedna zdobyta bramka w trzech ostatnich spotkaniach Ligue 1 to wynik, który wymaga natychmiastowej interwencji. Dla francuskiego klubu, który walczy o utrzymanie stabilności w krajowej elicie, taka wzmocnienie wydaje się logicznym krokiem.

Niespełnione nadzieje w Barcelonie

Zastanawiające jest, dlaczego transfer ten ma nastąpić teraz, zwłaszcza, że Koleosho ledwie co rozpoczął swoją francuską przygodę, a wcześniej był testowany w La Liga. Latem, uznany za postać nie pierwszoplanową przez trenera Scotta Parkera, został odesłany do Espanyol, gdzie miał nabierać ogrania w seniorskiej piłce.

Warto pamiętać, że Koleosho spędził znaczną część swojego młodego życia w Barcelonie, co dawało pewną perspektywę na udany powrót. Niestety, jego drugi pobyt na Półwyspie Iberyjskim okazał się mocno rozczarowujący. Mimo że dołączył do klubu szukającego solidności, Zanotował zaledwie trzy występy w La Liga w tej części sezonu. To mierny dorobek dla zawodnika, który miał być siłą napędową ofensywy. Z perspektywy Burnley, inwestycja, która miała się zwrócić poprzez regularną grę, po prostu hamuje.

Scott Parker zapewne analizuje sytuację, mając w pamięci ostatnie dramatyczne chwile Burnley w Premier League. Choć ich niedawny remis 2:2 z Manchesterem United (w meczu, w którym goście byli osamotnieni po zwolnieniu Rubena Amorima i prowadzani tymczasowo przez Darrena Fletchera) dał punkt do tabeli, to ten jeden punkt ledwie muska szanse na utrzymanie. Parker potrzebuje graczy, którzy wnoszą natychmiastową wartość, a Koleosho, niezależnie od tego, czy jest to jego wina, czy brak zaufania, tej wartości na razie nie dostarcza.

Dlaczego Paryż FC, a nie powrót do Burnley?

Transfer Koleosho do Paris FC z drugiej ręki, po nieudanym wypożyczeniu w Hiszpanii, jest znakiem zapytania dla kibiców w Lancashire. Dlaczego nie spróbować włączyć go do rotacji drużyny walczącej o utrzymanie w Anglii, skoro już jest ich własnością?

Odpowiedź leży prawdopodobnie w filozofii zarządzania klubem i budżetem płacowym. Nowa rola w Ligue 1, być może z mniejszym obciążeniem finansowym dla Burnley, może być postrzegana jako bezpieczniejsza opcja. Co więcej, jeśli francuski klub zapewni mu gwarancję regularnych występów, to w czerwcu Burnley otrzyma lepszego zawodnika lub wyższą cenę transferową. Jest to klasyczne szukanie „zaginionego złota” w europejskich ligach niższej rangi, mające na celu „reset” kariery.

Dla samego Koleosho, Paryż to szansa na dowód, że jest wartościowym piłkarzem na poziomie europejskim. Jeśli Parisiens pod wodzą Gilli odwrócą złą passę w ataku, a on będzie miał w tym udział, jego notowania wystrzelą w górę. Jeśli jednak również tam zawiedzie, zimowy mikro-cykl transferowy może okazać się dla niego kolejnym trudnym okresem, a zaufanie do jego potencjału zacznie gasnąć.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment