Leeds United zasilą czołowi gracze, Scienza chce do Premier League.

Leeds United znów staje się miejscem transferowych spekulacji, a tym razem na celowniku Daniela Farke'a znalazł się ofensywny walor prosto z Southampton – Leo Scienza.

Czy Leo Scienza porzuci Southampton dla Premier League w Leeds?

Wydaje się, żesaga transferowa Leeds United wchodzi w decydującą fazę, a priorytetem jest budowa składu zdolnego do konkurowania w górnej połówce Premier League. Daniel Farke, po relatywnie spokojnym uplasowaniu się na 14. miejscu w minionym sezonie, chce radykalnie podnieść jakość pierwszego zespołu. Najnowszy doniesienia sugerują, że duży impuls może nadejść z St Mary's Stadium. Mowa o Leo Scienzie, brazylijskim skrzydłowym Southampton. Według Football Insider, 27-letni zawodnik jest rzekomo „chętny” na przenosiny do Leeds, co byłoby dla niego skokiem bezpośrednio na szczebel ekstraklasy.

Sytuacja w Southampton jest, delikatnie mówiąc, burzliwa. Klub, który został „wyrzucony z finału baraży o Championship przez EFL z powodu wielokrotnego szpiegowania sesji treningowych rywali”, stoi przed latem głębokich zmian strukturalnych. Dodając do tego, że zespół Tondy Eckerta otrzymał odjęcie czterech punktów na start kampanii 2026/27, naturalnym staje się widok na masowy exodus kluczowych graczy. Scienza, po zaledwie roku na South Coast, ma postrzegać Leeds jako idealny kierunek do kontynuowania kariery na najwyższym poziomie. Dla Leeds, Scienza byłby kolejnym elementem układanki mającej zapewnić odpowiednie wsparcie dla ofensywnego trio Noah Okafor, Dominic Calvert-Lewin i Lukas Nmecha.

Gorące lato na Elland Road: Potrójne uderzenie na rynku transferowym?

Zaangażowanie Leeds w okno transferowe wydaje się być szerokie i strategiczne. Choć pozyskanie Leo Scienzy buduje siłę ognia, plany Farke'a sięgają znacznie dalej. Na celowniku ma znajdować się także napastnik Juventusu i Kanady, Jonathan David. Niepowodzenie Starej Damy w awansie do Ligi Mistrzów ma poskutkować „poświęceniem” Kanadyjczyka, a Leeds jest gotowe złożyć konkretną ofertę. To pokazuje skalę ambicji: nie chodzi tylko o utrzymanie, ale o awans w hierarchii ligowej.

Równie istotne wydają się wzmocnienia defensywne, co jest kluczowe dla stabilizacji drużyny w walce o wyższe cele. Wśród obrońców, wyraźnie aktywnie poszukiwany jest stoper Wolverhampton Wanderers, Ladislav Krejci. Pomimo, jak to określono, „naprawdę obniżającej na duchu degradacji” Wilków, czeski defensor jest wyceniany bardzo wysoko po imponującym sezonie 2025/26. Co więcej, Krejci wyruszy niedługo na Mistrzostwa Świata, gdzie będzie kapitanem Czech podczas grupowych zmagań z Meksykiem, RPA i Koreą Południową, co niewątpliwie dodatkowo podbija jego rynkową wartość.

Scienza: Od powolnego startu do przebudzenia potęgi w Championship

Statystyki Leo Scienzy w Anglii jasno wskazują, dlaczego czołowe kluby ligi teraz go pożądają. Brazylijczyk dołączył do Southampton pod koniec letniego okna transferowego 2025 i początek miał... nieśmiały. Jego pełny debiut w Championship miał miejsce dopiero 4 października przeciwko Derby County. Pierwszy gol w barwach Świętych padł pod koniec tego samego miesiąca na Ewood Park przeciwko Blackburn Rovers.

Jednakże, po tym początkowym okresie adaptacji szybko stało się jasne, że 27-latek dysponuje jakością wykraczającą poza standardy zaplecza. Od tamtej chwili Scienza stał się prawdziwą plagą dla defensyw Championship. Jego forma eksplodowała, a apogeum nastąpiło w kwietniu, kiedy to jego błyskotliwa postawa przyczyniła się do sensacyjnego wyeliminowania ówczesnych mistrzów Anglii, Arsenalu, z Pucharu Anglii. Jak donoszą źródła, ta kosmiczna forma sprawia, że przenosiny na Elland Road wydają się być logicznym i pożądanym krokiem dla samego zawodnika.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.