Magazyn piłkarski NewsyLiverpool naciska na Konate: sprzedaż w styczniu lub nowy kontrakt.

Liverpool naciska na Konate: sprzedaż w styczniu lub nowy kontrakt.

Jarosław Kowalski

Gorące wieści z Anfield! Młody obrońca Liverpoolu, Ibrahima Konate, znalazł się pod ogromną presją ze strony klubu, który żąda natychmiastowej decyzji w sprawie nowego kontraktu. Po fatalnej serii wyników, w tym bolesnej porażce 0:3 z Nottingham Forest, atmosfera wokół „The Reds” staje się gęsta, a spekulacje transferowe nabierają tempa. Czy to koniec pewnej ery w defensywie Liverpoolu i czy klub powinien bez żalu pożegnać Francuza, jeśli ten nie zechce zostać?

Liverpool naciska na Konate: sprzedaż w styczniu lub nowy kontrakt.

Czy Konate celowo zwleka z decyzją, grając na czas?

Ostatnie tygodnie były dla Liverpoolu istnym koszmarem, zwieńczonym szesnastym w ligowej tabeli miejscem po poniesionej na własnym stadionie klęsce z beniaminkiem. W tym chaosie, występy Ibryhmy Konate wywołały szczególnie wiele pytań. Francuski defensor, zaledwie w 55. minucie starcia z Nottingham Forest ustąpił pola Hugo Ekitike, co tylko podsyciło plotki o jego rozproszeniu uwagi. Zostało mu mniej niż rok do końca obecnej umowy, a brak jasnej deklaracji budzi zaniepokojenie wśród kibiców, którzy obawiają się, że utracą go za darmo latem. Jak donosi BILD, klub naciska na zawodnika, sugerując, że wolą sprzedać go już w styczniu, niż pozwolić mu odejść bez kwoty odstępnego. Choć pojawiały się informacje o „hojnej ofercie kontraktowej” dla Konate, cisza ze strony zawodnika każe się zastanowić – czy to brak chęci, czy może gra na wyższe wynagrodzenie u gigantów takich jak Bayern Monachium czy Real Madryt, którzy rzekomo śledzą jego sytuację?

Czy odejście Konate byłoby katastrofą dla obrony The Reds?

Nie da się ukryć, że Ibrahima Konate ten sezon gra poniżej oczekiwań. Jego występ przeciwko Forest był, oględnie mówiąc, rozczarowujący. Był współodpowiedzialny za rzut rożny, który otworzył rywalom wynik, a później miał szczęście, że jego niechlujne wybicie nie skończyło się kolejną bramką i potencjalnym błędem VAR. Co niepokojące, u obrońcy widać wyraźny problem z zarządzaniem emocjami; jeden błąd często pociąga za sobą serię kolejnych pomyłek. Być może presja związana z niepewną przyszłością odbija się na jego mentalności na boisku. Jednak prawda jest taka, że obiektywnie rzecz biorąc, w obecnej formie nie zasługuje na nowy, lukratywny kontrakt. Jeśli tacy giganci jak Real Madryt czy Bayern Monachium wyłożą pieniądze, to czy faktycznie powinniśmy bić na alarm? To jest moment, w którym dyrekcja musi być twarda – jeśli nie chce grać na Merseyside, niech szuka nowego pracodawcy.

Jak Arne Slot może wzmocnić defensywę The Reds w styczniowym okienku?

Biorąc pod uwagę niestabilną formę Konate i ogólne problemy w tyłach, wzmocnienie bloku obronnego w styczniu wydaje się absolutnym priorytetem dla trenera Arne Slota. Jeśli Francuz faktycznie odejdzie, konieczne będzie sprowadzenie gracza kalibru. Pytanie brzmi: kogo? Sugeruje się, że sprowadzenie kapitana Crystal Palace, Marca Guehiego, byłoby strzałem w dziesiątkę. Anglik to solidny, pewny siebie stoper, którego transfer mógłby natychmiast podnieść jakość formacji defensywnej. Poza tym, środkowa strefa boiska wymaga natychmiastowego zastrzyku energii. Alexis Mac Allister i Ryan Gravenberch ewidentnie mają problemy z wygrywaniem pojedynków drugich piłek, co naraża całą drużynę na kontry. Sprowadzenie zawodnika typu Elliota Andersona z Nottingham Forest, choć logistycznie trudne, dodałoby niezbędnej „krzepy” w centrum pola. Co do prawej obrony, mimo nieprzekonujących występów Conora Bradleya i Jeremie Frimponga, być może transfer nowego prawego obrońcy lepiej zostawić na lato, koncentrując zimowe środki na uszczelnieniu środka obrony i pomocy.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment