Magazyn piłkarski NewsyLiverpool rozważa zaskakującą pożyczkę napastnika PSG.

Liverpool rozważa zaskakującą pożyczkę napastnika PSG.

Jarosław Kowalski

Gorące transferowe plotki rozgrzewają Anfield w środku sezonu! Po bolesnej kontuzji drogiego rekordzisty, włodarze Liverpoolu mają rozważać zaskakujące posunięcie, które mogłoby diametralnie zmienić obraz ofensywy The Reds. Czy Arne Slot znajdzie swojego błyskawicznego asa rezerwowego w Paryżu, a budżet, mocno nadszarpnięty latem, pozwoli na tak odważny ruch?

Liverpool rozważa zaskakującą pożyczkę napastnika PSG.

Czy Gonçalo Ramos to tajna broń Arne Slota w walce o tytuł?

Sytuacja kadrowa Liverpoolu, delikatnie mówiąc, nie jest krystaliczna. Ostatnie starcie z Tottenhamem Hotspur, choć zakończone triumfem 2-1 i „czerwonym zamętem” na północy Londynu, przyniosło ekipie z Anfield olbrzymi ból głowy. Darowizna w postaci bramki dla Isaka okazała się kosztowna – uraz, jakiego doznał po starciu z Micky’m van de Venem, to nic innego jak złamanie strzałki, co wyklucza go z gry na „parę miesięcy”. Dodajmy do tego wyjazd Mohameda Salaha na Puchar Narodów Afryki oraz rekonwalescencję Jaydena Dannsa po kontuzji ścięgna podkolanowego, a nagle okazuje się, że jedynym nominalnym „dziewiątką” jest Hugo Ekitike.

Choć Cody Gakpo potrafi tymczasowo załatać lukę w ataku, ta kontuzja wywołała lawinę spekulacji transferowych. Ale transfer definitywny? Zapomnijmy. Po letnich wydatkach rzędu 450 milionów funtów, The Reds muszą stąpać ostrożnie po finansowym polu minowym. Dlatego tymczasowe rozwiązania, czyli loan deals w styczniu, nabierają rumieńców. I tutaj wkracza sensacyjna informacja: Liverpool rozważa „niespodziewany” ruch po napastnika Paris Saint-Germain, Gonçalo Ramosa.

CaughtOffside donosi, że kluczowe dla tej operacji jest przekonanie nowego menedżera, Arne Slota. Holender rzekomo widzi w Portugalczyku idealne uzupełnienie swojego systemu gry, bazując na dwóch fundamentalnych atrybutach Ramosa. Pierwszy to intensywność w pressingu – cecha, którą Slot ceni bezgranicznie. Drugi to „instynkt drapieżnika, gdy piłka ląduje w polu karnym”. To brzmi jak muzyka dla uszu kibiców, którzy widzieli, jak nieskuteczny bywa czasem obecny pierwszy napastnik.

Czy PSG puści swojego drogiego rezerwowego?

Pytanie brzmi: czy PSG w ogóle zgodzi się na wypożyczenie zawodnika, za którego zapłacili latem 2024 roku fortunę, blisko 56,7 miliona funtów? Kontrakt Ramosa obowiązuje jeszcze przez dwa i pół roku. Mimo że w obecnym sezonie 2025/26 Portugalczyk nie jest pierwszym wyborem Luisa Enrique – na 23 występy we wszystkich rozgrywkach strzelił dziewięć goli i zanotował asystę – to jednak regularnie łapie minuty. Choć w Ligue 1 zaczął tylko osiem razy, a w Lidze Mistrzów ani razu, ma za sobą imponujący dorobek 42 bramek w 109 meczach dla paryskiego giganta. Jest w cieniu Kyliana Mbappé i Ousmane’a Dembélé, ale czy to wystarczy, by PSG puściło go w połowie sezonu? Szczerze mówiąc, dla klubu z ambicjami wygrania Ligi Mistrzów, oddanie rezerwowego napastnika w obliczu potencjalnych problemów kadrowych konkurencji wydaje się skomplikowane logistycznie.

Czy Liverpool planuje podwójny desant na Parc des Princes?

Co ciekawe, Ramos nie jest jedynym atakującym z PSG, który ponoć podpadł skautom The Reds. W centrum zainteresowania ma znajdować się również Bradley Barcola, który podobnie jak Ramos, bywa zmuszony do akceptowania roli zmiennika pod wodzą Enrique. Zostając w Europie po triumfie w Lidze Mistrzów ubiegłego sezonu, Barcola musiał ustąpić miejsca gwiazdom takim jak Dembélé, Desire Doué czy (w teorii) Khvicha Kvaratskhelia.

Mamy zatem do czynienia z potencjalnym scenariuszem, który mógłby zafundować fanom The Reds podwójną radość. Po tym, jak Manchester City wydaje się być o krok od przejęcia Antoine’a Semenyo z Bournemouth (co Liverpool musiałby zaakceptować jako porażkę w wyścigu), Barcola jawi się jako alternatywa. Aczkolwiek trzeba postawić sprawę jasno: Barcola to inwestycja długoterminowa, typowy „projekt”, a nie doraźna pomoc, jakiej potrzebuje Slot na uraz Isaka. Wypożyczenie Ramosa ma charakter natychmiastowego gaszenia pożaru.

Nie ma co się łudzić – oczekiwanie, że Liverpool wykupi obu graczy PSG w styczniu, to czysta fantazja. Klub musi pamiętać o innych lukach, zwłaszcza w defensywie, gdzie Slot również szuka wzmocnień. Mimo to, sama wzmianka o Gonçalo Ramosie, piłkarzu o imponującej intensywności i instynkcie snajperskim pasującym do nowoczesnego futbolu, z pewnością podnosi morale kibiców. To jest ten typ „niespodzianki”, na którą stać Liverpool, gdy sytuacja wymaga heroicznych, choć tymczasowych, rozwiązań.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment